Armia oszczędza na szkoleniu

aktualizacja: 16.03.2011, 01:44
Afganistan
Afganistan
Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Załogi rosomaków nie będą się już uczyć u producenta maszyn. Wojsko nie chce za to płacić

Kołowe transportery opancerzone Rosomak to w Afganistanie podstawowe pojazdy zapewniające bezpieczeństwo polskim żołnierzom.

– Zajmujemy się głównie patrolowaniem okolicy, dlatego w rosomakach spędzamy 70 – 80 procent czasu, gdy prowadzimy jakieś operacje – opowiada oficer, który służył w Iraku i Afganistanie. – Wojskowi na misji w Afganistanie o rosomaku mają jak najlepsze zdanie. Są też zgodni co do tego, że ofiar byłoby znacznie więcej, gdyby nie te transportery – mówi „Rz" Janusz Walczak, ekspert wojskowy, który w Afganistanie był wielokrotnie.Dlatego, zdaniem żołnierzy i ekspertów, tak ważne jest wyszkolenie załóg obsługujących transportery (dowódca, kierowca i celowniczy).– To oni odpowiadają za życie swoje i innych. Czasem w rosomaku poza bazę wyjeżdża 11 żołnierzy – opowiada wojskowy.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE