Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Ekonomia

Największe katastrofy atomowe

Sarkofag reaktora w Czarnobylu
Fotorzepa, Iwona Trusewicz i.t. Iwona Trusewicz
Pierwsze zdarzyły się przy produkcji bomb atomowych. Najwięcej było w ZSRR, w tym ta najstraszniejsza - w Czarnobylu. Jej skutki objęły ponad 2 mln ludzi.
1 września 1944 r. w USA w laboratorium w stanie Tennessee nastąpił wybuch w urządzeniu do wzbogacaniu uranu. Dwie osoby zginęły pięć odniosło ciężkie rany. 19 lipca 1948 r. w ZSRR w obwodzie czelabińskim na Uralu (tzw. tajny obiekt A kombinatu Majak) zbyt małe chłodzenie reaktora, doprowadziło do jego częściowego stopienia. Napromieniowany został cały personel i żołnierze uczestniczący w likwidacji awarii. 3 marca 1949 r. w ZSRR w tym samym kombinacie Majak do rzeki Tecza dostały się wielkie ilości radioaktywnych materiałów. Napromieniowanych zostało 124 tys. ludzi w 41 wioskach i miasteczkach Uralu. Część z nich (Rosjanie nigdy tego nie ujawnili) dostała śmiertelną dawkę promieniowania.
12 grudnia 1952 r. w Kanadzie miała miejsce pierwsza na świecie poważna awaria w elektrowni jądrowej (Cholk River stan Ontario). Pomyłka pracownika doprowadziła do częściowego stopienia prętów reaktora i dostania się do gleby 3800 m3 skażonej wody. 29 listopada 1955 r. w USA stan Idaho - znów pomyłka człowieka doprowadziła do zniszczenia reaktora eksperymentalnego EBR-1. 29 września 1957 r. w ZSRR wybuchł  zbiornik z radioaktywnymi odpadami w kombinacie Majak na Uralu. Siła wybuchu odpowiadała 70-100 tonom trotylu. Chmura radioaktywna objęla Czelabińsk, obwód swierdłowski i tiumeński. Promieniowanie osiadło na powierzchnia 20 tys km mw, 5000 ludzi dostało dawkę powyżej 100 rentgenów (dawka śmiertelna to 200-400 R). W likwidacji uczestniczyło 30 tys. ludzi przez trzy lata. Zarówno katastrofa jak i skutki zostały w ZSRR utajnione. 10 październik 1957 r w Wielkiej Brytanii - wielka awaria reaktora do wyrobu wojskowego plutonu. Spłonęło 11 ton uranu. Chmura radioaktywna skaziła Anglię, Irlandię, dotarła do Belgii, Danii, Niemiec i Norwegii. Kwiecień 1967 r w ZSRR znów w kombinacie Majak. Tym razem wiatr podniósł skażone osady z jeziora i chmura pyłu skaziła 1800 km kw., na których mieszkało 40 tys. ludzi. 1969 r Szwajcaria, Francja - awaria podziemnego reaktora w Lucernie; potem we francuskiej elektrowni Sw. Laurentiusz, wyciekło 50 kg paliwa. 18 stycznia 1970 r w ZSRR - katastrofa w zakładach w Niżnym Nowgorodzie: przy budowie podwodnej łodzi K320, został przegrzany reaktor. Skażonych zostało 1000 pracowników. Wielu nie udzielono pomocy. Trzech zmarło na ostrą chorobę popromienną. Pozostali musieli podpisać zgodę na zachowaniu awarii w tajemnicy przez 25 lat. Z 1000 skażonych do 2005 r przeżyło 380 osób. 22 marca 1975 w USA w elektrowni "Browns Ferry" w Alabamie wybuchł pożar. Wywołał go pracownik, który ze świeczką w dłoni próbował naprawić usterkę. Gaszenie kosztowało 10 mln dol., a elektrownia przez rok nie pracowała. 28 marca 1979 r. to dzień największej katastrofy w amerykańskiej energetyce jądrowej. W elektrowni Three Mile Island w Pensylwanii w wyniku poważnych błędów operatorów stopiło się 53 proc. reaktora. Do atmosfery dostały się napromieniowane gazy, a do gleby 185 m3 skażonej wody. Ewakuowano 200 tys. ludzi. W nocy z 24 na 25 kwietnia 1986 r w czwartym bloku elektrowni w Czarnobylu miała miejsce największa katastrofa na świecie. Nieudany eksperyment z reaktorem RBKM doprowadził do wybuchu i dostania się do atmosfery 190 ton radioaktywnych odpadów. Pracownicy elektrowni dostali dawkę 90 razy większą niż mieszkańcy Hiroszimy. Skażony został teren z promieniu 30 km i 160 tys. km3; 19 regionów Ukrainy, Białorusi i Rosji,na którym mieszkało 2,6 mln ludzi. Chmura dotarła do połowy Europy w tym do Polski. W ciągu 5 godzin ewakuowano 40 tys. mieszkańców miasta energetyków - Prypeci. Nigdy nie wrócili do domów. 30 września 1999 w Japonii. W fabryce paliwa dla elektrowni jądrowych w  Tokaymura (prefekturze Ibaraki) z powodu błędu człowieka rozpoczęła się niekontrolowana reakcja łańcuchowa, która trwała 17 godzin. 119 osób z nich otrzymało dawkę większą od rocznej. Dwóch z nich zmarło. 09 sierpnia 2004 r w Japonii w elektrowni "Mihama", położonej 320 km na zachód od Tokio. W turbinie trzeciego reaktora nastąpił gwałtowny wzrost temperatura pary do 200 st. C. Poważnie poparzonych zostało ok. 200 osób, czterech zmarło, a 18 zostało kalekami.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL