REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Komorowski: ułaskawienia po pozytywnej opinii sądu

katk 11-03-2011, ostatnia aktualizacja 11-03-2011 16:04
Prezydent Brosniław Komorowski
autor: Bartek Sadowski
źródło: Fotorzepa
Prezydent Brosniław Komorowski

Prezydent poinformował, że stosował prawo łaski tylko wtedy, gdy pozytywną opinię o ułaskawieniu wydał sąd. Podkreślił, że audyt ws. ułaskawienia Adama S. przez Lecha Kaczyńskiego nie jest skierowany przeciwko b. prezydentowi

Komorowski był pytany w radiu RMF FM, czy gnębią go podejrzenia związane z ułaskawieniem przedsiębiorcy Adama S. przez L.Kaczyńskiego. - Tak, ale to są pytania dotyczące raczej realizowania procedur ułaskawienia, a nie samego ułaskawienia - powiedział.

- Jest istotne zbadanie na użytek Kancelarii przede wszystkim, czy są dochowywane procedury, które czynią prawo łaski prezydenckiej bezpiecznym - uważa prezydent.

Według mediów, Adam S., z którym mąż Marty Kaczyńskiej - Marcin Dubieniecki - założył spółkę, został w "trybie nadzwyczajnym" w czerwcu 2009 r. ułaskawiony przez L.Kaczyńskiego.

Komorowski zaznaczył, że on sam jak dotąd podejmował decyzje o ułaskawieniu tylko w tych przypadkach, w których z pozytywną opinią o ułaskawieniu wystąpił sąd. - Do tej pory podjąłem decyzje tylko i wyłącznie wtedy - szanse na ułaskawienie miały te osoby, co do których sąd wystąpił z pozytywną opinią o ułaskawieniu - powiedział.

Odnosząc się do audytu, który odbywa się w jego Kancelarii w sprawie ułaskawienia Adama S. Komorowski powiedział: - Nie chciałbym tworzyć wrażenia, że to jest skierowane jakoś przeciwko mojemu poprzednikowi, to jest potrzeba zbadania okoliczności ujawnionych przez dziennikarzy, a które mogą stawiać pod znakiem zapytania dochowywanie procedur wewnątrz Kancelarii. Lepiej dziś uczyć się na jakichś błędach, niż na własnych - dodał prezydent.

Komorowski odniósł się też do postulatów polityków PiS, którzy opowiedzieli się w czwartek za ustawowym uregulowaniem trybu stosowania prawa łaski oraz za tym, by okoliczności ułaskawień - łącznie z nazwiskami ułaskawionych - były znane opinii publicznej.

- Ułaskawienie oznacza również zatarcie winy, nie wolno nigdy ujawniać kto jest ułaskawiony, bo byłoby to sprzeczne z prawem polskim - powiedział Komorowski. W jego ocenie, można badać mechanizmy, zasadność ułaskawień, ale nie wolno "krzywdzić ludzi po ułaskawieniu".

Do słów Komorowskiego odniósł się w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Mam zupełnie inne zdanie. Sprawa ułaskawień powinna być jawna. Prezydent powinien mieć takie prawo. Poszczególne decyzje powinny być ujawniane opinii publicznej - i co do faktów i co do uzasadnień - powiedział w trakcie konferencji prasowej.

- Ułaskawienie tego pana, o którym się dzisiaj tyle mówi, to sprawa zupełnie błaha. W gruncie rzeczy chodziło o to, żeby wykreślić go z rejestru skazanych. Wszystkie inne konsekwencje, czynu, którego się dopuścił, poniósł - podkreślił Kaczyński.

Procedurę ułaskawieniową wobec Adama S. wszczęto w tzw. nadzwyczajnym trybie prezydenckim, kiedy to głowa państwa zwraca się do prokuratury czy sądów o informacje i opinie na temat skazanego, którego chce ułaskawić; prasa wyliczyła, że w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego takich spraw było 18 z ogólnej liczby prawie 2 tysięcy.

Zwykły tryb polega na tym, że skazany zwraca się o opinię ws. ułaskawienia do sądu, który go skazał. Gdy opinia sądu jest pozytywna, sprawa trafia do prokuratora generalnego, a potem - do prezydenta, który wydaje w tej sprawie ostateczną i nieodwołalną decyzję. Może zmniejszyć lub zawiesić wyrok albo nawet zarządzić zatarcie skazania w rejestrze karnym.

Przeczytaj więcej o:  Bronisław Komorowski, Lech Kaczyński, ułaskawienia

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zbuntowani ludzie Palikota

30 działaczy Ruchu Palikota z Dolnego Śląska ogłosiło przejście do SLD. Jako główne przyczyny swojej decyzji wskazali rozczarowanie działaniami i brak konkretnego programu rozwoju Ruchu >>