Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Afera Wikileaks

Francja szantażuje Polskę

Prezydent Lech Kaczyński poparł zaatakowanš przez Rosję Gruzję. Na zdjęciu podczas wizyty w Gruzji w listopadzie 2008 roku
AFP
WikiLeaks: Paryż straszył blokadš Partnerstwa Wschodniego, jeœli Polska i Szwecja nie poprš ocieplenia z Rosjš
Jak wynikało z ujawnionych wczeœniej depesz amerykańskiej dyplomacji, w czasie wojny w Gruzji Francja sprzeciwiała się ostrej krytyce Moskwy, tłumaczšc, że utrudni to działania dyplomatów. Ujawniona wczoraj depesza wskazuje, że Paryż nie wahał się też użyć szantażu wobec swoich partnerów z Unii Europejskiej, by odmrozić negocjacje z Moskwš zablokowane po wybuchu wojny. „Francja zagroziła zablokowaniem Partnerstwa Wschodniego, jeœli Szwecja i inni przeciwnicy powrotu do „business as usual" w relacjach z Moskwš odmówiš wznowienia rozmów Unia – Rosja. Kiedy decyzja o rozmowach w sprawie porozumienia o partnerstwie i współpracy została podjęta, Szwecja i Polska dostały zielone œwiatło na kontynuowanie projektu" – napisał w depeszy Robert Silverman, chargé d'affaires amerykańskiej ambasady w Sztokholmie. ródłem tych informacji miał być Johan Frisell z Departamentu Europy Œrodkowo-Wschodniej szwedzkiego MSZ. – Szantaż w stosunkach międzynarodowych stosuje się niezwykle rzadko. Jeœli te doniesienia sš prawdziwe, to dajš podstawy do niepokoju – powiedział „Rz" Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO, który w Parlamencie Europejskim znany jest jako twardy negocjator.

Szybki Sarkozy

Depesza opisujšca francuskš presję na sojuszników została wysłana 28 listopada 2008 roku, a więc niecałe cztery miesišce po rosyjskim ataku na Gruzję sprowokowanym przez starcia między gruzińskimi wojskami a wspieranymi przez Kreml separatystami z Osetii Południowej. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy, którego kraj stał wtedy na czele Unii Europejskiej, wynegocjował zawieszenie broni, ale Rosja nadal nie spełniała podstawowego warunku, jakim było wycofanie jej wojsk na pozycje sprzed konfliktu. Mimo to Sarkozy parł do wznowienia zawieszonych przez UE negocjacji w sprawie umowy, która dawała szanse na intratnš współpracę gospodarczš z Rosjš. Polska i Szwecja domagały się jednak, by wszelkie negocjacje były uzależnione od wypełnienia przez Moskwę warunków rozejmu.

Rosja najważniejsza

Oba kraje zgłosiły tuż przed   wybuchem wojny projekt Partnerstwa Wschodniego, który miał doprowadzić do zacieœnienia współpracy Unii Europejskiej z Armeniš, Azerbejdżanem, Gruzjš, Mołdawiš, Ukrainš i Białorusiš. Teraz argumentowały, że UE powinna uczynić z tej inicjatywy jeden ze swoich sztandarowych projektów. Kraje członkowskie miały go zatwierdzić na spotkaniu unij-nych szefów MSZ w listopadzie  2008 roku, a oficjalna inauguracja miała nastšpić w maju 2009 roku. I wtedy właœnie Paryż sięgnšł po szantaż. – Szantaż to z pewnoœciš przekroczenie dopuszczalnych granic, ale Francja zawsze prowadziła specyficznš politykę zagranicznš. Zwłaszcza wobec Rosji, która jest dla niej niezwykle ważnym partnerem i z którš stara się zacieœniać współpracę we wszystkich obszarach – mówi „Rz" Jana Kobzova z European Council on Foreign Relations w Londynie. Eksperci przypominajš, że niedawno Francja wykupiła m.in. częœć udziałów w gazocišgu północnym. Sprzedała też Rosji cztery okręty desantowe Mistral wraz z dostępem do nowoczesnej technologii. Moskwa od poczštku była niechętna projektowi Partnerstwa Wschodniego, traktujšc je jako zagrożenie dla jej interesów w regionie. Projekt nie podobał się również Francji, która wolała, by Unia koncentrowała swš uwagę na południu Europy. Chociaż projekt został zatwierdzony przez UE, eksperci obawiajš się, że walka o niego nie została zakończona. W zwišzku z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie i w Afryce niektóre kraje uważajš, że Unia powinna się bardziej skupić na tamtym obszarze. Pod koniec lutego ministrowie spraw zagranicznych Francji, Słowenii, Grecji, Hiszpanii, Cypru i Malty w liœcie do szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton wezwali do zwiększenia pomocy dla południowych sšsiadów Europy. – Francja i inne kraje południa będš z pewnoœciš starały się przesunšć fundusze z Partnerstwa Wschodniego w tamten zapalny region – mówi Kobzova. – Wydarzenia na południu pokazały, że właœnie próba większej demokratyzacji, jakš proponuje Partnerstwo Wschodnie, jest najlepszym sposobem na budowanie stabilnoœci. Osłabienie tego projektu nie będzie więc łatwe – uspokaja „Rz" Katinka Barysch z Centre for European Reform w Londynie. Serwis poœwięcony Partnerstwu Wschodniemu: http://eastbook.eu
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL