Fałszywkami w polski MSZ

aktualizacja: 08.03.2011, 02:37
19 grudnia 2010, manifestacja opozycji w Mińsku
19 grudnia 2010, manifestacja opozycji w Mińsku
Foto: AP, SERGEI GRITS SERGEI GRITS

Anonimowy nadawca rozsyła dokumenty rzekomo ujawniające prawdę o polskiej polityce wobec Białorusi

 

„Chciałbym opowiedzieć państwu o swoim odkryciu, które z wielkim zdziwieniem odnalazłem w Internecie. To wszystko, co zobaczyłem, jest bardzo podobne do opublikowanych dokumentów WikiLeaks. I to odsyłam państwu" – czytamy. Pierwsza część zestawu zawiera clarisy, czyli nieszyfrowane (co nie znaczy, że niepoufne) dokumenty, wysłane jakoby z polskiego MSZ do polskich placówek na Białorusi lub odwrotnie. W drugiej są wnioski wizowe uczestników polskiego programu stypendialnego im. Kalinowskiego dla studentów z Białorusi, a w trzeciej – planowane przez Konsulat Generalny RP w Brześciu wydatki na Polonię.Kluczowe są clarisy, bo wynikają z nich dwie rzeczy. Po pierwsze – szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski miał jakoby wysłać do chargé d'affaires w Mińsku Witolda Jurasza depesze zalecające mieszanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Najpierw, 14 listopada 2010 r., tuż przed wyborami: „należy wypłacić liderowi organizacji „Ruch naprzód" Uładzimirowi Nieklajeuowi 80 tys. euro z funduszy ambasady w celu przygotowania do manifestacji 19 grudnia 2010 i jej przeprowadzenia", co pokazuje, że tę manifestację zorganizowano za polskie pieniądze. A po wyborach, demonstracji i masowych aresztowaniach MSZ chciał jakoby sterować opozycją: „w związku z aresztowaniem przez białoruskie władze liderów opozycji należy natychmiast zaktywizować współpracę ambasady z Aleksandrem Milinkiewiczem. Jego osoba prawdopodobnie wydaje się najbardziej wiarygodnym kandydatem na lidera opozycji" (4 stycznia 2011 r.).Są też clarisy obrazujące wrogość MSZ do Związku Polaków na Białorusi. Do konsulów generalnych w Mińsku, Grodnie i Brześciu: „zwracamy (...) uwagę na konieczność wstrzymania się funkcjonariuszy Konsulatu Generalnego w Brześciu od współpracy z działaczami ZPB Andżeliką Borys, Andżeliką Orechwo, Andrzejem Poczobutem" (5 stycznia 2011 r.; Andżelika Borys to była szefowa ZPB, Andżelika Orechwo – obecna, Andrzej Poczobut – szef Rady Naczelnej). „W związku z działalnością Andrzeja Poczobuta godzącą w interesy kraju zrezygnować ze wspierania wymienionej osoby" (22 grudnia 2010 r.). – Ten materiał kolportowany jest do różnych środowisk w Polsce. Ta rzekoma korespondencja między MSZ i placówkami na Białorusi jest fałszywką, takie clarisy nigdy nie powstały. Służby państwowe już zajęły się sprawą – mówi „Rz" rzecznik MSZ Marcin Bosacki.
KOMENTARZ DNIA

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE