REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Uważam Rze

Uważam Rze

Ojciec Mateusz zmienia Sandomierz

14-12-2011, ostatnia aktualizacja 14-12-2011 13:12
Rynek Starego Miasta w Sandomierzu
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Rynek Starego Miasta w Sandomierzu

W jaki sposób serial zmienia zapyziałe miasto w turystyczne eldorado? Przeczytaj w tygodniku "Uważam Rze"

Kręcony na podstawie włoskiego formatu serial o sympatycznym proboszczu detektywie, ojcu Mateuszu, ma ponaddziesięciomilionową widownię. Gdy inne wieloodcinkowe produkcje notują spadki, zainteresowanie losami księdza tropiącego przestępców utrzymuje się na imponującym poziomie.

„Nowoczesny kapłan" – mówi o nim odtwórca głównej roli Artur Żmijewski. Sukces serialu tak tłumaczy: – Świetnie rozumiemy się w ekipie, a przy tym ta opowieść snuta jest delikatnie, trochę bajkowo, bez nachalnego moralizatorstwa, którego widz nigdy nie lubi. Ja sam zresztą też.

Jeszcze w 2008 r., czyli w czasie, gdy zaczęto emitować pierwszą serię „Ojca Mateusza", liczącą blisko pół kilometra lokalną atrakcję Sandomierza – lochy– odwiedziło 80 tys. gości. W roku 2011 – po wyemitowaniu ponad 80 odcinków, w których niezwykły ksiądz  schwytał kilkudziesięciu złoczyńców – turystów jest niemal dwa razy tyle: do końca listopada do podziemi zeszło 134 tys. zwiedzających. Oczywiście obejrzeli też przepiękną starówkę czy zbudowaną w XIV w. Bramę Opatowską.

– Nie ma się co oszukiwać, Sandomierz to głównie miasto wycieczek szkolnych. Ale coraz więcej turystów przyjeżdża ze względu na popularność serialu i specjalnie z myślą o nich stworzyliśmy trasę „Śladami ojca Mateusza", za którą dostaliśmy nawet branżowe nagrody – opowiada Marzena Martyńska z Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajobrazowego w Sandomierzu. Jest jednak pewien problem. Trzy kluczowe miejsca serialu znajdują się... poza Sandomierzem. Na Mazowszu. Filmowa plebania – w podwarszawskiej Radości, kościół – w Gliniance nieopodal stolicy, przy trasie do Lublina. A wnętrze komendy – w pomieszczeniach prywatnej posesji  w Warszawie.

Wpływ serialu na rozwój Sandomierza jest niepodważalny. Widzą to mieszkańcy, obserwują członkowie ekipy.

Czytaj więcej w tygodniku "Uważam Rze"

Przeczytaj więcej o:  Ojciec Mateusz, sandomierz, serial telewizyjny, turyści w Sandomierzu

Uważam Rze
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Co w nowym "Uważam Rze"

Nowe wydanie tygodnika od jutra w kioskach, a już dziś na uwazamrze.pl. Zapraszamy do zapoznania się z jego zawartością >>