Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Festiwal w San Remo. Festiwal piosenki włoskiej w San Remo

Roberto Vecchioni, triumfator festiwalu w San Remo
AFP
W San Remo zakończył się 61. festiwal piosenki włoskiej. Wygrał go 67-letniRoberto Vecchioni, który na tej samej imprezie zadebiutował 42 lata temu
Vecchioni wygrał w głosowaniu telewidzów piosenkš "Chiamami ancora amore" (Nazywaj mnie dalej miłoœciš), a zwycięstwo zadedykował całym Włochom w 150. rocznicę ich zjednoczenia. Oraz kobietom. Za przegranego uznano innego nestora festiwalu, Al Bano, który przywiózł do San Remo utwór "Amanda e libera", opowiadajšcy prawdziwš historię prostytutki z Afryki, zamordowanej w Mediolanie. Największym wydarzeniem największej imprezy muzycznej we Włoszech był występ aktora, reżysera i komika Roberto Benigniego. Na czwartkowš patriotycznš galę, poœwięconš rocznicy jednoœci kraju, wjechał do teatru Ariston na białym koniu z flagš narodowš w ręku. Następne wygłosił 50-minutowy monolog, w czasie którego dokonał egzegezy włoskiego hymnu.
Uznanie dla Benigniego wyraził dzień póŸniej prezydent Włoch Giorgio Napolitano. Występ obejrzało prawie 20 milionów widzów. Na festiwalowej scenie wiele było polityki. Najmocniejszym akcentem była zaprezentowana podczas inauguracyjnej gali we wtorek ostra satyryczna piosenka o premierze Włoch Silvio Berlusconim. Utwór pod tytułem "Ti sputtanero" (Umoczę cię) zaprezentował duet komików Luca i Paolo. Największš porażkš 61. festiwalu okazał się wywiad przeprowadzony na scenie z legendš Hollywood Robertem De Niro, zaproszonym jako goœć specjalny imprezy. Aktor równie zmęczony nieklejšcš się rozmowš, jak prowadzšcy. Do tego kłopoty z tłumaczeniem miała współprowadzšca, modelka i aktorka Elisabetta Canalis. Znacznie lepiej wypadła aktorka Monica Bellucci, bo okazała się bardziej rozmowna niż gwiazdor. Media odnotowały jednak sarkastycznie, że dyrektor festiwalu i zarazem prowadzšcy go, znany piosenkarz Gianni Morandi, wiele ryzykował nie kryjšc swego zachwytu pięknš aktorkš i wyznajšc jej na scenie, że jest ona marzeniem jego życia. Za kulisami w czwartek jeszcze przed transmisjš doszło do awantury, która mogła zakończyć się fatalnie. Gianni Morandi pokłócił się z liderem zespołu Take That, Robbiem Williamsem, spóŸnionym na próbę. Kiedy zwrócił zespołowi uwagę, że to "nieprofesjonalne", Williams odwrócił się na pięcie i opuœcił scenę nie bioršc udziału w próbie. Kolejnš porażkš okazała się próba przeprowadzenia na scenie rozmowy z Williamsem i jego kolegami już po ich występie. Angielski gwiazdor piosenki nie chciał już więcej oglšdać Morandiego ani z nim rozmawiać. Publiczny spór załagodziła Elisabetta Canalis.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL