Kolekcje

książka królowej, grafika artystyczna, druki emigracyjne

Od 20 tys. zł rozpocznie się w Lamusie licytacja „Ubiorów w Polsce” z 1860 r. Jana Matejki
Fotorzepa
Ceny wywoławcze są bardzo zróżnicowane, wahają się od 30 zł do 75 tys. zł
Polowanie czas zacząć! 19 lutego odbędzie się pierwsza w tym roku aukcja na rynku bibliofilskim. Wygrają jak zwykle ci, którzy rozsądnie zaplanują wydatki na całe pierwsze półrocze. Wiadomo już, że na kolejnych aukcjach pojawią się rzeczy jak z baśni o skarbach Sezamu.
[wyimek]40 tys. zł zapłacono za książkę Marii Leszczyńskiej, żony króla Francji Ludwika XV[/wyimek] Krakowski antykwariat Rara Avis (www.raraavis.krakow.pl) jako pierwszy w tym roku wystawi pod młotek 1400 pozycji w kilkunastu działach. Hitem są listy z lat 50. Marii Dąbrowskiej i Anny Kowalskiej (wyw. 24 tys. zł). To bogate źródło informacji o ówczesnym środowisku literackim. Dowiadujemy się np., jak Julian Tuwim piciem skrócił sobie życie. I o tym, jak laureatom nagrody Pen Clubu im. E. Hemingwaya wręczono puste koperty, bo zabrakło obiecanej gotówki na nagrody.
[srodtytul]Exlibrisy na sprzedaż[/srodtytul] W dziale Kolekcjonerstwo na 200 zł wyceniono monografię Marii Grońskiej „Nowoczesny drzeworyt polski”, bez której nie poradzi sobie kolekcjoner grafiki artystycznej. Jak zawsze w Rara Avis jest mocny dział Nowa literatura, Nowa sztuka. Znajdziemy tam awangardowe druki w cenach od 48 zł do 6 tys. zł. Najdrożej wyceniono tomik z 1933 roku „Poezji integralnej” Jana Brzękowskiego, którego okładkę zaprojektował Władysław Strzemiński. Wracają na rynek ekslibrisy dawno niewidziane w tak bogatej ofercie, ponad 100 sztuk, najtańszy za 40 zł. W dziale Czasopisma zachwycają winiety zabytkowych gazet, np. Rocznika Przemyskiego z 1924 roku (ceny wyw. 48 – 500 zł). Winiety gazet to ciekawy, niszowy pomysł na efektowną kolekcję, całe lata można ustalać, kto je zaprojektował. Aukcyjnym towarem są już wybrane książki z lat 90. XX w. Na tę rynkową tendencję powinny przede wszystkim zwrócić uwagę osoby, które dziedziczą księgozbiory. Niestety bardzo często wyrzucają je na śmietniki! Na aukcji będzie np. katalog wystawy fotografii Andrzeja Pawłowskiego z 1989 roku w Starmach Gallery (40 zł). Dla kolekcjonerów fotografii taki druk to cenne źródło wiedzy. [srodtytul]Bibliotekarz szlachcicem[/srodtytul] Już za 25 tys. zł 9 kwietnia na aukcji antykwariatu Wójtowiczów (www.wojtowicz.krakow.pl) możemy kupić dokument odręcznie podpisany przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jest to akt nadania szlachectwa królewskiemu bibliotekarzowi Markowi Ludwikowi Reverdilowi. Pergaminowy dokument jest bogato iluminowany. Oprawiony jest w tekę z wytłoczonym superekslibrisem króla. Na ozdobnych sznurach dyndają trzy lakowe pieczęcie. Aby pieczęcie się nie urwały, całość schowano w ozdobnym pudle wykonanym przez nadwornego introligatora. Jak zawsze pouczającą zabawą jest prognozowanie, jaką cenę może osiągnąć taki brylant. Na przykład na ostatniej aukcji Bydgoskiego Antykwariatu Naukowego (www.ban-dreas.pl) 4 grudnia wystawiono za 40 tys. zł białego kruka, który może zdobić wystawy najlepszych europejskich muzeów. Był to modlitewnik z superekslibrisem Marii Leszczyńskiej, żony króla Francji Ludwika XV. Książkę genialnie (!) oprawił Antoine-Michel Padeloup, introligator światowej klasy. Przed aukcją prognozowano bajeczne ceny sprzedaży (60 – 120 tys. zł). Jednak to dzieło o ponadczasowej i ponadnarodowej wartości sprzedano za cenę wywoławczą. To względnie dużo! Ale tyle samo kosztuje w Polsce np. zajeżdżone auto średniej marki, które za chwilę zamieni się w złom. Osiągnięta cena jest dobrą diagnozą aktualnych możliwości naszego rynku antyków i możliwości jego rozwoju. Tak samo przed ostatnią aukcją warszawskiego antykwariatu Lamus prognozowano, że legendarna jednodniówka Futurystów pt. „Nurz w bżuhu” osiągnie cenę 6 – 12 tys. zł, gdy sprzedana została za 4,2 tys. zł (wyw. 3 tys. zł). Aukcja to żywioł! Może królewski dokument w antykwariacie Wójtowiczów osiągnie europejską cenę? Z dokumentów wynika, że Reverdil po osiem godzin dziennie czytał królowi na głos po francusku lub angielsku. Jego praca została po królewsku nagrodzona.16 kwietnia w Krakowskim Antykwariacie Naukowym (www.antkrak.pl) licytować będziemy np. „Quo vadis” wydane przez Flammariona w Paryżu w limitowanym nakładzie z ilustracjami Jana Styki (wyw. 5 tys. zł). Antykwariat Lamus (www.lamus.pl) wystawi jak zawsze obiekty muzealnej klasy. Będzie to np. „Kronika Polska” Marcina Bielskiego wydana w Krakowie w 1597 roku. Egzemplarz jest w idealnym stanie (wyw. 75 tys. zł)! Wydane w 1860 roku „Ubiory w Polsce” Jana Matejki to zbiór litografii. Zaledwie w kilkunastu egzemplarzach ukazała się wersja ręcznie kolorowana i na aukcji 28 maja jeden z nich zmieni właściciela (20 tys. zł). [srodtytul]Mapy w Galerii Mokotów[/srodtytul] Białe kruki możemy kupić także z półki, nie tylko na aukcjach. Pół roku temu warszawski antykwariat Atticus (www.atticus.pl) otworzył filię w Galerii Mokotów. Jest tam ok. 3 tysięcy książek, grafik, zabytkowych map. – Jest to pozytywistyczna praca u podstaw. Oswajanie klientów z faktem, że w wielkich centrach handlowych kupić mogą także dobra kultury narodowej o muzealnej nieraz wartości – mówi Juliusz Kłosiński z Atticusa. Swoją drogą dlaczego po 20 latach istnienia wolnego rynku jest u nas szokującą nowością to, że w centrum handlowym działa antykwariat? W antykwariacie Wójtowiczów czekają na nas na półce (20 – 100 zł) druki emigracyjne, zakazane w PRL, np. pierwsze wydania Sołżenicyna, Herlinga-Grudzińskiego, publikacje paryskiej „Kultury”. Książki te przyjechały z Anglii, świadczą o tym ekslibrisy lub pieczątki własnościowe. Likwidowane są tam masowo majątki po zmarłych polskich emigrantach. Ważnym miejscem propagowania prywatnego kolekcjonerstwa jest Zamek Królewski w Warszawie. Wielkim powodzeniem cieszy się tam światowej klasy kolekcja zabytkowych polskich map podarowana przez dr. Tomasza Niewodniczańskiego. Odwiedzający z pasją odnajdują na nich historyczne miejscowości znane z opowiadań rodzinnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL