Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finansowanie

Nie będzie rewolucji na rynku

Najtrudniej sprzedać lokale w wielkiej płycie oraz nowsze, ale duże, na peryferiach miasta
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Ceny mieszkań w tym roku nie powinny rosnšć. Tylko najbardziej popularne, czyli nieduże dwupokojowe, mogš nieznacznie zdrożeć
Katarzyna Kajak ze spółki Pro Urba uważa, że w tym roku wzroœnie podaż nowych mieszkań. – W 2010 r. po okresie zastoju deweloperzy znów zaczęli wiele nowych inwestycji. W teczkach majš sporo gotowych projektów, czekajšc na odpowiedni moment, by je rozpoczšć – mówi przedstawicielka Pro Urby. – Jednak ograniczenia dotyczšce kredytów oraz zmiany w programie „Rodzina na swoim” mogš wpłynšć na zmniejszenie popytu. Dlatego w br. deweloperom może być trudniej o klientów. Jednak nawet w mniej sprzyjajšcej sytuacji rynkowej produkt dobrej jakoœci, czyli małe mieszkania, dobra architektura i w atrakcyjnej lokalizacji, może liczyć na zainteresowanie – podkreœla Katarzyna Kajak. [srodtytul]Mniej z dopłatami[/srodtytul] Małgorzata Szwarc-Sroka z J.W. Construction Holding SA uważa, że ten rok na rynku nieruchomoœci będzie inny niż poprzedni, bo skumulowało się kilka poważnych zmian. – Wprowadzone już przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacje T i S2 ograniczajš dostęp do kredytów. Najprawdopodobniej od kwietnia zmieni się też rzšdowy program „Rodzina na swoim” („Rns”) – przypomina Małgorzata Szwarc-Sroka.
[ramka]Sebastian JanickiUniversal Property Rynek nieruchomoœci ożywił się w ubiegłym roku. Porównujšc pierwszy kwartał 2010 r. z ostatnim, liczba transakcji sprzedaży i wynajmu, w których poœredniczyliœmy, zwiększyła się prawie o 50 proc. Najbardziej pożšdane przez klientów będš w tym roku mieszkania trzy-, względnie dwupokojowe o powierzchni nieprzekraczajšcej 60 mkw. [/ramka]Ważne, by budynek był stosunkowo nowy, solidnie wykonany i dobrze zarzšdzany. Takie właœnie nieruchomoœci mogš nieznacznie zdrożeć. Z dopłat do kredytów nie będš już mogli korzystać kupujšcy mieszkania używane. Ograniczony ma być też limit cen mkw. lokalu pozwalajšcy ubiegać się o dopłaty. – Dziœ w Warszawie jest to ok. 9 tys. zł za mkw., a prawdopodobnie będzie 7,5 tys. zł. Zmiany dotknš głównie rynku wtórnego, ograniczajšc liczbę transakcji – ocenia Małgorzata Szwarc-Sroka. Zauważa jednak, że na stołecznym rynku pierwotnym ok. 70 proc. mieszkań teraz spełnia wymogi programu „RnS”. – Po planowanych od kwietnia zmianach będzie ich tylko ok. 40 proc. Bioršc pod uwagę odpływ klientów z rynku wtórnego, przyczyni się to do wzrostu popytu na mieszkania popularne. W rezultacie ich ceny będš w większoœci oscylować wokół maksymalnie dopuszczonej przez program granicy – prognozuje Szwarc-Sroka. [srodtytul]Co z cenami[/srodtytul] Według przewidywań JWC obniżek cen nie należy się spodziewać. – Tendencja może być wręcz odwrotna. Wzrost VAT na materiały budowlane może podwyższyć koszty inwestycji nawet o 5 – 10 proc. – tłumaczy Małgorzata Szwarc-Sroka. Jarosław Jaczewski z PIB Ebejot ocenia z kolei, że ceny mieszkań się nie zmieniš. – Jedynie w przypadku małych dwupokojowych lokali, na które jest największy popyt, można się spodziewać niewielkiego, kilkuprocentowego wzrostu – ocenia Jarosław Jaczewski. W firmie Pro Urba spodziewajš się kontynuacji trendu z 2010 r., kiedy to na pniu rozchodziły się małe mieszkania, których cena całkowita jest przystępna dla klientów. Jarosław Jaczewski potwierdza, że nabywcy nadal poszukujš stosunkowo niewielkich mieszkań dwu- i trzypokojowych, chętnie wybierajš też lokale gotowe lub będšce na ukończeniu. – Deweloperzy, którzy dopasujš ofertę do rzeczywistych potrzeb nabywców, sprzedadzš mieszkania szybciej niż inni. Małgorzata Szwarc-Sroka przyznaje, że dziœ najbardziej opłacalne wydaje się budowanie mieszkań popularnych. – Paradoksalnie w tym sektorze marża może być największa – uważa przedstawicielka J.W. Construction. [srodtytul]Więcej transakcji[/srodtytul] Sytuacja na rynku wtórnym według poœredników także nie będzie w bieżšcym roku najgorsza. Cezary Szubielski, szef żoliborskiego biura Krupa Nieruchomoœci, ocenia, że bioršc pod uwagę liczbę transakcji, ten rok powinien być nawet znacznie lepszy. – Jeœli chodzi o ceny, to zauważam pierwsze oznaki ich różnicowania. Jednak nadal 90 proc. nieruchomoœci ma zbliżone ceny, między 7 a 9 tys. zł za mkw. Tymczasem stawki w Warszawie powinny się wahać – np. od 5 do 25 tys. zł, w zależnoœci od lokalizacji, stanu budynku i lokalu, materiałów budowlanych i wykończeniowych. I takie zróżnicowanie cen mieszkań musi nastšpić, podobnie jak w przypadku domów. Dziœ budynek o takiej samej powierzchni na identycznej działce może kosztować 10 mln na Nowym Mieœcie i 500 tys. zł w odległoœci 10 km od Warszawy – tłumaczy Cezary Szubielski. Według niego lekko spaœć, do ok. 6 tys. zł za mkw., mogš ceny mieszkań w budynkach z wielkiej płyty na Gocławiu, Bemowie, dalekich Bielanach, Bródnie czy Ursynowie. Delikatne podwyżki mogš zaœ dotyczyć nieruchomoœci w ekskluzywnych lokalizacjach, np. w sšsiedztwie pl. Trzech Krzyży, Rynku Nowego Miasta czy w al. Róż. Sprzedawać się będš także lokale w katastrofalnym stanie, w kiepskiej lokalizacji, pod warunkiem, że te czynniki znajdš odzwierciedlenie w cenie. Sebastian Janicki z Universal Property potwierdza, że trudnoœci ze sprzedażš mogš mieć też właœciciele lokali z wielkiej płyty, a także dużych mieszkań w budynkach powstałych do 1993 r., w nieatrakcyjnych lokalizacjach.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL