Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Branża hazardowa traci klientów i zyski

Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
O ponad 422 mln zł spadły przychody Totalizatora Sportowego po trzech kwartałach 2010. Trudne chwile przeżywajš też bukmacherzy i punkty gier na automatach z niskimi wygranymi.
Jednoręcy bandyci szybko znikajš. Na koniec trzeciego kwartału działało 21,3 tys. takich maszyn. Rok temu – ponad 55 tys. Tego roku Totalizator Sportowy nie zaliczy do udanych. Dane za trzeci kwartał pokazujš, że przychody firmy wyniosły nieco ponad 2 mld zł, podczas gdy rok temu w tym samym okresie ponad 2,4 mld zł. Wszystko wskazuje na to, że Polacy coraz rzadziej grajš w Lotto. W przypadku najbardziej dochodowych gier liczbowych przychody spadły bowiem z ponad 2,25 mld zł do 1,83 mld zł. – Na tegoroczny wynik spółki miało wpływ wiele niekorzystnych czynników. Nie chodzi tylko o spowolnienie gospodarki, w wyniku którego dla wielu Polaków artykuły drugiej potrzeby, na przykład gry liczbowe, stały się mniej istotne. Długa zima, powódŸ, która odcięła częœć kolektur, spowodowały, że ucierpiał niemal cały sektor towarów i usług – uważa Piotr Gawron, rzecznik TS. Jego zdaniem decydujšcy wpływ na tegoroczny wynik firmy miały jednak sprawy od Totalizatora niezależne.
[srodtytul]Ofiara afery hazardowej[/srodtytul] – Dziœ już zapominamy o tzw. aferze hazardowej, której staliœmy się ofiarš. Z badań wynika, że 11 procent osób przestało grać, bo uwierzyło, że Totalizator jest uwikłany w tę sprawę. Istotny jest także fakt, że ten rok nie obfitował w wysokie kumulacje, które sprzyjajš zwiększeniu wyników – dodaje Gawron. Liczy on, że dobre wyniki za grudzień nieco poprawiš rezultaty Totalizatora. Państwowa spółka nie jest jednak jedynš firmš odczuwajšcš skutki afery hazardowej, w którš zamieszani byli ważni politycy państwowi. W reakcji na aferę powstała nowa ustawa o grach hazardowych. Zaczęła ona obowišzywać w styczniu br. [srodtytul]Przychody firm w dół[/srodtytul] Ustawa wprowadziła zasadę, że gra na automatach, tzw. jednorękich bandytach, możliwa będzie tylko w kasynach, a w najbliższych pięciu latach automaty będš stopniowo – wraz z wygaszaniem pozwoleń – znikać z punktów gier, barów i stacji benzynowych. Ustawa wprowadziła nowe, wyższe podatki dla niemal całej branży hazardowej. To sprawiło, że wpływy do budżetu po pierwszym półroczu sš wyższe o 10 proc. niż rok wczeœniej, ale firmy żyjšce z hazardu nie majš powodu do zadowolenia. Przychody całej branży hazardowej w pierwszym półroczu spadły w porównaniu z analogicznym okresem rok temu o 28 proc., z 9,8 mld zł do 8,1 mld zł. O 23 procent zmniejszyły się wygrane, jakie wypłacono uczestnikom gier. [wyimek]19 mld zł był wart w 2009 roku rynek hazardu w Polsce[/wyimek] Jedynš branżš, która odnotowała wzrost przychodów w porównaniu z podobnym okresem rok wczeœniej, sš duże salony gier na automatach. Ich przychody zwiększyły się o 7,2 proc. w porównaniu z rokiem wczeœniejszym (do prawie 1,7 mld zł z niespełna 1,6 mld zł). Kasyna gry odnotowały spadek przychodów z 717 mln do 700 mln zł. Ponad 28 proc. ubiegłorocznych przychodów straciły punkty gier na automatach z niskimi wygranymi. Ich przychody po pierwszym półroczu 2009 r. wynosiły ponad 5,5 mld zł, od stycznia zaœ do czerwca tego roku – 3,9 mld zł. Maszyny – zgodnie z założeniami ustawy – w szybkim tempie znikajš z naszych ulic. Na koniec ubiegłego roku było ich 52 410 sztuk. Œrednia za okres pierwszego półrocza br. to 27 056 maszyn, a na koniec trzeciego kwartału już tylko 21,3 tys. [srodtytul]Legalnoœć nie popłaca [/srodtytul] Narzekajš też bukmacherzy. Po półroczu spadek ich przychodów wynosił ponad 10 proc. Po trzech kwartałach kryzys się pogłębił. Obroty legalnej branży bukmacherów wyniosły w tym okresie 587 mln zł, co oznacza spadek o ponad 11 proc. w stosunku do zeszłego roku. Mateusz Juroszek z zarzšdu firmy bukmacherskiej STS podkreœla, że gdyby nie tegoroczny mundial, spadek byłby większy. – Tylko w listopadzie działajšcy legalnie bukmacherzy zamknęli 60 punktów, zwolnili ponad 100 osób – alarmuje Juroszek. Jego zdaniem niektórzy legalni bukmacherzy sš na granicy bankructwa, ale nielegalna branża internetowa w tym roku warta jest już 4 mld zł. – Państwo nie otrzymało ani jednej złotówki podatku z tego tytułu. Niestety, nasi politycy nie robiš nic, aby coœ zmienić, a postulaty branży nie sš wysłuchiwane – mówi Juroszek. Branża domaga się, by rzšd zmienił zasady opodatkowania zakładów wzajemnych i zamiast podatku od przychodów chcš płacić od dochodów, czyli tego, co zostanie firmie po wypłacie wygranych klientom. – Rok temu podniesiono nam podatki, ale obiecano możliwoœć organizowania legalnych zakładów w sieci. Odpowiedniej ustawy wcišż nie ma – mówi Juroszek. [i]masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki, [mail=a.stabryla@rp.pl]a.stabryla@rp.pl[/mail][/i] [ramka][srodtytul]Opinia:[/srodtytul] [b]Jacek Kapica, wiceminister finansów, któremu podlega m.in. rynek hazardu[/b] Założeniem ustawy o grach hazardowych było ograniczenie możliwoœci i skłonnoœci Polaków do wydawania pieniędzy na tego rodzaju rozrywkę. Spadek przychodów firm zajmujšcych się takš działalnoœciš wpisuje się w cel, jaki postawiliœmy sobie, pracujšc nad zmianami w prawie. Jednak podczas kryzysu Polacy na pewno tak czy inaczej ograniczajš wydatki na używki i hazard. Liczyliœmy, że na poczštku obowišzywania nowych przepisów będš wyższe wpływy podatkowe, bo podnieœliœmy podatki dla branży, ale z czasem, wraz z ograniczeniami hazardu, także wpływy do budżetu państwa z tego tytułu będš niższe. Jest oczywiste, że ten ubytek nastšpi, ale jeœli ludzie zamiast na hazard wydadzš pienišdze na inne usługi lub towary, to do budżetu państwa wpłynš podatki płacone przez inne firmy np. z tytułu VAT. Per saldo budżet nie straci. Gdy podnosimy akcyzę na papierosy czy alkohol, to firmy też alarmujš o spadku przychodów, ale – mamy nadzieję – ludzie pijš i palš mniej, więc sš zdrowsi. Podobnie w przypadku hazardu. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL