Świat

Polska i Rosja przed historyczną szansą

W rozgrywce Putin – Miedwiediew Polacy powinni stawiać na tego ostatniego – przekonuje prof. Richard Pipes
[b]Rz: Przekleństwem Polski przez stulecia było jej położenie geograficzne między Niemcami i Rosją. Dziś z Berlinem mamy świetne stosunki. Czy jest szansa na przełom także w relacjach z Moskwą?[/b]
[b]Richard Pipes: [/b]W ciągu ostatnich kilkuset lat – od czasów, gdy Polacy na początku XVII wieku byli na Kremlu i rozdawali karty w regionie – to Rosjanie nad wami dominują. Rosja w XVIII, XIX i XX wiekach była wobec Polski bardzo agresywna. Dlatego, gdy ktoś pyta mnie, dlaczego Polacy obawiają się Rosji i nie dowierzają jej, odpowiadam: bo mają ku temu powody. [b]Czy teraz uda się zerwać z tym kilkusetletnim trendem? [/b]
Trudno to przewidzieć. Ale perspektywa wydaje się obiecująca. [b]Może to tylko krótkotrwała odwilż albo bluff?[/b] Może. Ale nie zmienia to faktu, że warto spróbować się porozumieć. Rosjanie są obecnie mniej agresywni i warto z tej okazji skorzystać, załatwiając kilka spraw spornych. Gdy doszło do katastrofy pod Smoleńskiem, przewidywałem, że na linii Warszawa – Moskwa rozpocznie się zimna wojna. Stało się inaczej. Relacje polsko-rosyjskie są coraz lepsze. Czytam regularnie gazety rosyjskie i widzę w nich wyraźną zmianę tonu. O Polsce pisze się tam dobrze, czego wcześniej nie było. Podobnie jest z emisją filmu „Katyń” w rosyjskiej telewizji. Jeszcze niedawno to byłoby nie do pomyślenia. [b]Jak wytłumaczyć ten zwrot?[/b] Borykająca się z poważnymi problemami wewnętrznymi Rosja ma nową strategię. Chce się zbliżyć do Europy, do NATO, których Polska jest nieodłączną częścią. Automatycznie więc Rosja chce się zbliżyć do was. Ocieplenie relacji między Moskwą i Warszawą jest więc częścią większej rozgrywki. Stan permanentnego konfliktu z Warszawą nie ułatwiał Rosji jej politycznej gry w Europie. [b]Twarzą tej nowej polityki jest Miedwiediew. Pytanie tylko, czy rzeczywiście można na niego stawiać? Na ile jest to polityk samodzielny?[/b] Jego relacje z Putinem nie są do końca znane. Nie wiemy, jaki jest rzeczywisty zakres jego władzy i samodzielności. Wydaje mi się jednak, że wbrew wielu analizom ma tej władzy sporo. Za obydwoma z nich stoją silne grupy interesów, które mogą zacząć ze sobą rywalizować. Za dwa lata odbędą się w Rosji wybory prezydenckie i ich wynik może być różny. [b]Na kogo Polska powinna stawiać w tej rywalizacji?[/b] Miedwiediew jest oczywiście dla was znacznie lepszym partnerem. To człowiek o innej mentalności niż Putin. Prezydent Rosji jest prawnikiem, a premier byłym KGB-istą. To spora różnica. Miedwiediew oczywiście nie jest demokratą, mówi otwarcie, że nie wierzy w ten system. Uważa jednak, iż należy choćby przestrzegać praw człowieka. Stawia na modernizację i nowoczesność. [b]Kilka dni przed przyjazdem Miedwiediewa Duma potępiła zbrodnię katyńską. Ale jednocześnie Rosjanie posłali do Trybunału w Strasburgu arogancką odpowiedź o „wydarzeniach katyńskich”...[/b] To najlepszy dowód na to, że w ramach rosyjskiego obozu władzy ścierają się rozmaite grupy interesów. Istnieje tam polityczny dualizm, w wielu sprawach nie ma spójnej strategii. Nie ma jednak wątpliwości, że katyńska uchwała Dumy to gest wobec Polaków zrobiony przed wizytą rosyjskiego prezydenta w Warszawie. Wielu Rosjanom trudno jest się przyznać, że to Sowieci dokonali tej zbrodni. Trzeba to więc docenić. [b]Miedwiediew, mówiąc w Warszawie o Katyniu, wspomniał o anty-Katyniu, czyli śmierci bolszewickich jeńców w polskiej niewoli w 1920 roku.[/b] To błąd. Takie porównanie nie jest specjalnie mądre. W 1920 roku Polacy nie mordowali sowieckich jeńców strzałami w tył głowy. Na szczytach polskiej władzy nie podjęto decyzji o eksterminacji tych ludzi. Bolszewicy zginęli na skutek epidemii i głodu. Nie było to jednak winą Polaków. Nie można tego zestawiać z Katyniem. Domyślam się, że te słowa Miedwiediewa były skierowane raczej do rosyjskiego społeczeństwa, którego ambicja jest podrażniona. [b]Ameryka zresetowała ostatnio swoje stosunki z Rosją. Polska robi to samo. Czy działania te są ze sobą w jakiś sposób powiązane?[/b] Nie sądzę. Bo to przecież Rosja się zmieniła, a nie Polska. Ocieplenie na linii Warszawa – Moskwa odbierane jest jednak w Waszyngtonie pozytywnie. Jeżeli Biały Dom chce mieć dobre stosunki z Kremlem, to zmniejszenie tarć między Rosją a jednym z bliskich sojuszników USA jest bardzo pożądane. [i]Prof. Richard Pipes jest amerykańskim znawcą Rosji polskiego pochodzenia[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL