Posłowie raz za, raz przeciw parytetom

aktualizacja: 06.12.2010, 00:16

Posłowie, którzy
opowiedzieli się przeciw
parytetom na listach
wyborczych, chwilę
wcześniej głosowali za ich wprowadzeniem

– Część kolegów najwyraźniej nie doczytała, nad czym głosuje – mówi Waldy Dzikowski (PO), szef komisji sejmowej, która przez ostatnie półtora roku pracowała nad zmianami prawa wyborczego.
– Część kolegów najwyraźniej nie doczytała, nad czym głosuje – mówi Waldy Dzikowski (PO), szef komisji sejmowej, która przez ostatnie półtora roku pracowała nad zmianami prawa wyborczego.
– Część kolegów najwyraźniej nie doczytała, nad czym głosuje – mówi Waldy Dzikowski (PO), szef komisji sejmowej, która przez ostatnie półtora roku pracowała nad zmianami prawa wyborczego.
W piątek posłowie głosowali nad kilkoma aktami prawnymi, które go dotyczyły. Przede wszystkim nad kodeksem wyborczym, który ujednolica i zbiera w jedno wszystkie ordynacje wyborcze. Posłowie przyjęli go jednogłośnie, co należy do rzadkości. Ma wejść w życie z początkiem lutego.
W piątek posłowie głosowali nad kilkoma aktami prawnymi, które go dotyczyły. Przede wszystkim nad kodeksem wyborczym, który ujednolica i zbiera w jedno wszystkie ordynacje wyborcze. Posłowie przyjęli go jednogłośnie, co należy do rzadkości. Ma wejść w życie z początkiem lutego.
W piątek posłowie głosowali nad kilkoma aktami prawnymi, które go dotyczyły. Przede wszystkim nad kodeksem wyborczym, który ujednolica i zbiera w jedno wszystkie ordynacje wyborcze. Posłowie przyjęli go jednogłośnie, co należy do rzadkości. Ma wejść w życie z początkiem lutego.
Głosowali także nad obywatelskim projektem zmian w obowiązujących do czasu wejścia w życie kodeksu ordynacjach wyborczych.
Głosowali także nad obywatelskim projektem zmian w obowiązujących do czasu wejścia w życie kodeksu ordynacjach wyborczych.
Głosowali także nad obywatelskim projektem zmian w obowiązujących do czasu wejścia w życie kodeksu ordynacjach wyborczych.
Projekt wprowadził wymóg, by na listach wyborczych było nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn.
Projekt wprowadził wymóg, by na listach wyborczych było nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn.
Projekt wprowadził wymóg, by na listach wyborczych było nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn.
Sprawa wzbudziła w Sejmie spore kontrowersje. Co prawda ustawa przeszła, ale aż 154 posłów głosowało przeciw. – Wprowadzanie parytetów to nieporozumienie. Zaowocuje tylko problemami – mówiła Beata Mazurek (PiS). Przekonywała, że wprowadzenie mechanizmów ułatwiających kobietom start w wyborach jest wręcz „uwłaczające” dla tych, które dostały się do Sejmu bez takiego wsparcia.
Sprawa wzbudziła w Sejmie spore kontrowersje. Co prawda ustawa przeszła, ale aż 154 posłów głosowało przeciw. – Wprowadzanie parytetów to nieporozumienie. Zaowocuje tylko problemami – mówiła Beata Mazurek (PiS). Przekonywała, że wprowadzenie mechanizmów ułatwiających kobietom start w wyborach jest wręcz „uwłaczające” dla tych, które dostały się do Sejmu bez takiego wsparcia.
Sprawa wzbudziła w Sejmie spore kontrowersje. Co prawda ustawa przeszła, ale aż 154 posłów głosowało przeciw. – Wprowadzanie parytetów to nieporozumienie. Zaowocuje tylko problemami – mówiła Beata Mazurek (PiS). Przekonywała, że wprowadzenie mechanizmów ułatwiających kobietom start w wyborach jest wręcz „uwłaczające” dla tych, które dostały się do Sejmu bez takiego wsparcia.
– W gruncie rzeczy ta ustawa szkodzi kobietom – przekonywał jej klubowy kolega Zbigniew Girzyński.
– W gruncie rzeczy ta ustawa szkodzi kobietom – przekonywał jej klubowy kolega Zbigniew Girzyński.
– W gruncie rzeczy ta ustawa szkodzi kobietom – przekonywał jej klubowy kolega Zbigniew Girzyński.
Przeciwnicy parytetów znaleźli się również w innych klubach. W PO ustawie, która je wprowadza, sprzeciwił się między innymi Jarosław Gowin. – Z fundamentalnych względów jestem przeciw takiej inżynierii społecznej – wyjaśniał.
Przeciwnicy parytetów znaleźli się również w innych klubach. W PO ustawie, która je wprowadza, sprzeciwił się między innymi Jarosław Gowin. – Z fundamentalnych względów jestem przeciw takiej inżynierii społecznej – wyjaśniał.
Przeciwnicy parytetów znaleźli się również w innych klubach. W PO ustawie, która je wprowadza, sprzeciwił się między innymi Jarosław Gowin. – Z fundamentalnych względów jestem przeciw takiej inżynierii społecznej – wyjaśniał.
Okazuje się jednak, że wszyscy ci posłowie, a także 151 innych, którzy w piątek byli przeciw parytetom na listach wyborczych, półtorej godziny wcześniej głosowali za ich wprowadzeniem. Poparli bowiem kodeks wyborczy.
Okazuje się jednak, że wszyscy ci posłowie, a także 151 innych, którzy w piątek byli przeciw parytetom na listach wyborczych, półtorej godziny wcześniej głosowali za ich wprowadzeniem. Poparli bowiem kodeks wyborczy.
Okazuje się jednak, że wszyscy ci posłowie, a także 151 innych, którzy w piątek byli przeciw parytetom na listach wyborczych, półtorej godziny wcześniej głosowali za ich wprowadzeniem. Poparli bowiem kodeks wyborczy.
– A on zawiera dokładnie takie same zapisy dotyczące parytetów jak głosowany później projekt obywatelski – zauważa Waldy Dzikowski.
– A on zawiera dokładnie takie same zapisy dotyczące parytetów jak głosowany później projekt obywatelski – zauważa Waldy Dzikowski.
– A on zawiera dokładnie takie same zapisy dotyczące parytetów jak głosowany później projekt obywatelski – zauważa Waldy Dzikowski.
Wśród części posłów przeciwnych parytetom informacja ta wzbudziła konsternację.
Wśród części posłów przeciwnych parytetom informacja ta wzbudziła konsternację.
Wśród części posłów przeciwnych parytetom informacja ta wzbudziła konsternację.
– No cóż, nie zauważyłem, że do kodeksu wyborczego została wprowadzona taka poprawka. Gdybym to zauważył, na pewno byłbym przeciw – zapewnia Jarosław Gowin.
– No cóż, nie zauważyłem, że do kodeksu wyborczego została wprowadzona taka poprawka. Gdybym to zauważył, na pewno byłbym przeciw – zapewnia Jarosław Gowin.
– No cóż, nie zauważyłem, że do kodeksu wyborczego została wprowadzona taka poprawka. Gdybym to zauważył, na pewno byłbym przeciw – zapewnia Jarosław Gowin.
–To niemożliwe! Naprawdę? – dziwi się Beata Mazurek. – Nie wiem, co mam w tej sytuacji powiedzieć, bo parytety to naprawdę sztuczny zapis.
–To niemożliwe! Naprawdę? – dziwi się Beata Mazurek. – Nie wiem, co mam w tej sytuacji powiedzieć, bo parytety to naprawdę sztuczny zapis.
–To niemożliwe! Naprawdę? – dziwi się Beata Mazurek. – Nie wiem, co mam w tej sytuacji powiedzieć, bo parytety to naprawdę sztuczny zapis.
Jedynie Zbigniew Girzyński przekonuje, że doskonale wiedział, nad czym głosuje.
Jedynie Zbigniew Girzyński przekonuje, że doskonale wiedział, nad czym głosuje.
Jedynie Zbigniew Girzyński przekonuje, że doskonale wiedział, nad czym głosuje.
– Choćby dlatego, że jestem członkiem komisji specjalnej, która pracowała nad kodeksem wyborczym – mówi.
– Choćby dlatego, że jestem członkiem komisji specjalnej, która pracowała nad kodeksem wyborczym – mówi.
– Choćby dlatego, że jestem członkiem komisji specjalnej, która pracowała nad kodeksem wyborczym – mówi.
Dlaczego więc najpierw poparł kodeks, który zakłada 35-proc. parytet, a chwilę później głosował przeciw ustawie, która go wprowadza?
Dlaczego więc najpierw poparł kodeks, który zakłada 35-proc. parytet, a chwilę później głosował przeciw ustawie, która go wprowadza?
Dlaczego więc najpierw poparł kodeks, który zakłada 35-proc. parytet, a chwilę później głosował przeciw ustawie, która go wprowadza?
– Ponieważ parytety to nonsens. A za kodeksem wyborczym głosowałem ze względu na wiele innych jego merytorycznych zalet – wyjaśnia Girzyński.
– Ponieważ parytety to nonsens. A za kodeksem wyborczym głosowałem ze względu na wiele innych jego merytorycznych zalet – wyjaśnia Girzyński.
– Ponieważ parytety to nonsens. A za kodeksem wyborczym głosowałem ze względu na wiele innych jego merytorycznych zalet – wyjaśnia Girzyński.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE