Ambasador Spyra zataił, że był w SB

aktualizacja: 26.11.2010, 20:36
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Ambasador w Peru nie wpisał w oświadczeniu, że służył w SB

Instytut poinformował, że złożył do sądu wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec ambasadora Jarosława Spyry, który niedawno objął placówkę w Limie.
IPN nie ujawnia powodu złożenia wniosku.
„Rz” udało się ustalić, że chodzi o oświadczenie lustracyjne Spyry. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, brakuje w nim informacji o tym, że ambasador w przeszłości pracował w SB.
W 1989 r. ukończył Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. I zaraz po studiach wstąpił do Służby Bezpieczeństwa. Był tam przygotowywany do służby w wywiadzie. Jednak zakończył służbę po dziesięciu miesiącach, bo w tym czasie w Polsce skończył się komunizm. Po zlikwidowaniu SB Spyra nie znalazł się wśród oficerów Urzędu Ochrony Państwa. W archiwach zachował się ślad służby w SB – jest jego teczka funkcjonariusza.
Po odejściu z SB Spyra wybrał karierę dyplomatyczną. Odbył staż w Akademii Dyplomatycznej w Wiedniu, a następnie w Instytucie Hoovera przy Uniwersytecie Stanforda w USA. Pierwszą jego placówką była właśnie Lima, gdzie pracował jako drugi sekretarz ambasady. Potem był jeszcze w Brazylii. W 2002 r. został ambasadorem w Chile.
Od 15 marca 2007 r. ambasadorowie podlegają lustracji i muszą wypełniać oświadczenia lustracyjne.
Dlaczego Spyra nie wpisał informacji o pracy w SB? Ambasador odmówił „Rz” komentarza w sprawie wniosku IPN. – Mogę jedynie powiedzieć, że dostałem zawiadomienie, że taki wniosek został do sądu skierowany – mówi dyplomata.
Umieszczenie w oświadczeniu lustracyjnym informacji o służbie w SB pod względem prawnym nie przeszkodziłoby Spyrze objąć funkcji ambasadora. A teraz, jeśli sąd uzna, że zataił ten fakt, będzie musiał wrócić do kraju.
– Kłamstwo lustracyjne skutkuje zakazem zajmowania stanowisk publicznych i utratą biernego prawa wyborczego w wyborach parlamentarnych i samorządowych na okres od trzech do dziesięciu lat – informuje „Rz” prokurator Jarosław Skrok, naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Warszawie, który skierował wniosek w sprawie Spyry.
Prezydent Lech Kaczyński nie podpisał nominacji Jarosława Spyry, choć Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę już 18 lutego 2009 r.
Jak ustaliła „Rz”, wątpliwości prezydenta Kaczyńskiego budził fakt, że Spyra pochodził z tzw. rodziny resortowej. Jego ojciec Eugeniusz Spyra był asem komunistycznego wywiadu. Przez lata był specjalistą od Ameryki Południowej pracującym pod przykryciem dyplomatycznym jako oficer „Grzegorz”. Był m.in. oficerem prowadzącym znanego polskiego reportażystę Ryszarda Kapuścińskiego.
Nominację ambasadorską Jarosława Spyry Bronisław Komorowski podpisał 18 czerwca jeszcze jako marszałek Sejmu wypełniający obowiązki prezydenta. Ujawniono to dopiero w sierpniu, po wygranych przez Komorowskiego wyborach.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE