Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Podglšdanie zwierzšt w Strzałowie

Dziki w szkodzie
rp.pl, Iwona Trusewicz i.t. Iwona Trusewicz
Mazurskie nadleœnictwo Strzałowo uruchomiło stronę internetowš, na której przez całš dobę transmitowany jest obraz z karmiska, czyli miejsca wykładania karmy dla leœnej zwierzyny
- Dzięki temu bez wychodzenia z domu każdy będzie mógł podziwiać np. żerujšce dziki - wyjaœnia Adam Pietrzak, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. - Karmisko zostało przez nas oœwietlone, zamontowaliœmy na nim kamerę internetowš, z której obraz transmitowany na stronie [link=http://strzalowo.eu" "target=_blank]strzalowo.eu[/link]. Projekt jest już w fazie rozruchu. Na razie obraz odœwieżany jest co 10 sekund, ale już pracujemy nad tym, by transmisja była płynna – wyjaœnia Zbigniew Ciepluch, nadleœniczy Nadleœnictwa Strzałowo. [srodtytul]40 tys. zł na kukurydzę [/srodtytul]
Dlaczego leœnicy chcš transmitować w Internecie obraz z leœnej stołówki dla zwierzšt? By poprawić wizerunek myœliwych w opinii społecznej. - Niestety, temat polowań cišgle budzi kontrowersje. Staramy się więc docierać do społeczeństwa, by pokazać na czym polega gospodarowanie populacjami zwierzyny - dodaje nadleœniczy Ciepluch. Nadleœnictwo Strzałowo tylko za szkody wyrzšdzone na polach przez leœnš zwierzynę wyda w tym roku 125 tys. zł. Do tego dochodzi 150 tys. zł na ochronę przed zwierzętami upraw leœnych. - Te kwoty byłyby jeszcze większe, gdybyœmy nie zatrzymywali zwierzyny w lesie. Właœnie dlatego robimy dla niej karmiska, czyli miejsca, w których wykładamy karmę. Dzięki temu szkody wyrzšdzane na polach sš mniejsze – przekonuje nadleœniczy. Na samš kukurydzę, która stanowi przysmak dzików, leœnicy ze Strzałowa wydadzš w tym roku 40 tys. zł. Karmiska, odszkodowania za szkody na polach i nakłady na ochronę na lasu finansowane sš z wpływów z polowań, które organizuje Nadleœnictwo Strzałowo. Ekolodzy zwracajš jednak uwagę, że dziwnym trafem karmiska zawsze sš usytuowane w pobliżu ambon. Tym samym siedzšcy tam myœliwi dostajš zwierzęta do odstrzału podane jak na talerzu. [srodtytul]Mniej stresujšca metoda szwedzka[/srodtytul] - W cišgu roku populacja np. jelenia występujšca na danym terenie przyrasta o 30 procent. Nasz planowany odstrzał jeleni na ten rok, to 17 procent. Nie jest więc prawdš, że zwierzyny jest coraz mniej – ocenia Zbigniew Ciepluch. W 1999 roku w lasach położonych na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie było 8 tys. dzików i 10,5 tys. jeleni. Podczas tegorocznej inwentaryzacji okazało się, że dzików jest 25 tys., a jeleni prawie 18 tys. – Gdybyœmy nie organizowali polowań, nie mielibyœmy pieniędzy na wypłatę odszkodowań za szkody wyrzšdzane przez zwierzynę. Staramy się jednak tak organizować polowania, by jak najmniej stresować zwierzynę – dodaje nadleœniczy ze Strzałowa. Strzałowo, jako jedno z dwóch nadleœnictw podległych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, organizuje polowania zbiorowe tzw. metodš szwedzkš. Klasyczne polowanie zbiorowe odbywa się na małym obszarze. Naganka płoszy zwierzynę w kierunku ustawionych w linii myœliwych. - W metodzie szwedzkiej, którš ja nazywam także metodš wielkoobszarowš polowanie odbywa się na powierzchni nie kilkudziesięciu, a kilkuset hektarów. Myœliwi nie sš ustawieni w linii. Oczekujš na rozrzuconych na całym obszarze stanowiskach. Zwierzyna nie jest dzięki temu zestresowana. Na dodatek tego typu polowanie odbywa się na danym obszarze tylko dwa razy do roku. Jedno trwa zaledwie 1,5 godziny – kończy nadleœniczy Ciepluch. Leœnicy zauważajš, że najgorszym wrogiem zwierzšt sš kłusownicy. Zakładane wnyki często kaleczš zwierzęta i skazujš na wielogodzinne cierpienia. Walka z kłusownictwem jest trudna, bo to najczęœciej okoliczni mieszkańcy, dobrze znajšcy lasy i zwyczaje strażników leœnych.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL