Adwokat rodzin ofiar pyta: dlaczego Rosjanie cięli wrak

aktualizacja: 04.11.2010, 02:42
Film pokazujący, jak Rosjanie obchodzą się ze szczątkami wraku, pokaza...
Film pokazujący, jak Rosjanie obchodzą się ze szczątkami wraku, pokazała TVP, m.in. w programie „Misja specjalna”
Foto: TVP

Składam doniesienie do prokuratury, cięcie wraku to niszczenie dowodów – mówi adwokat rodzin ofiar

– Po takiej katastrofie w cywilizowanych krajach każda śrubka jest zbierana, by później można było przeprowadzić badania i rekonstrukcję samolotu – mówi „Rzeczpospolitej” mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego i kilku innych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. – Tutaj wrak cięto piłą, bezpowrotnie niszcząc dowody.
– Po takiej katastrofie w cywilizowanych krajach każda śrubka jest zbierana, by później można było przeprowadzić badania i rekonstrukcję samolotu – mówi „Rzeczpospolitej” mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego i kilku innych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. – Tutaj wrak cięto piłą, bezpowrotnie niszcząc dowody.
Adwokat zapowiada, że zwróci się w tej sprawie do wojskowej prokuratury: – Dzisiaj złożę doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa utrudniania śledztwa polegającego na niszczeniu dowodów – pozostałości wraku.
Adwokat zapowiada, że zwróci się w tej sprawie do wojskowej prokuratury: – Dzisiaj złożę doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa utrudniania śledztwa polegającego na niszczeniu dowodów – pozostałości wraku.
Rosjanie twierdzą, że cięcie miało ułatwić transport. W końcu października Oleg Jermołow, wiceszef MAK – komitetu badającego katastrofę, przyznał, że w celu przeniesienia dużych fragmentów maszyny i ułożenia ich w tzw. obrysie rosyjscy funkcjonariusze musieli je przecinać na mniejsze części. Zastrzegł, że celowo niczego nie niszczono.
Rosjanie twierdzą, że cięcie miało ułatwić transport. W końcu października Oleg Jermołow, wiceszef MAK – komitetu badającego katastrofę, przyznał, że w celu przeniesienia dużych fragmentów maszyny i ułożenia ich w tzw. obrysie rosyjscy funkcjonariusze musieli je przecinać na mniejsze części. Zastrzegł, że celowo niczego nie niszczono.
Film pokazujący, jak pracownicy uprzątający miejsce katastrofy obchodzą się ze szczątkami Tu-154, niedawno pokazała TVP, m.in. w programie „Misja specjalna”.
Film pokazujący, jak pracownicy uprzątający miejsce katastrofy obchodzą się ze szczątkami Tu-154, niedawno pokazała TVP, m.in. w programie „Misja specjalna”.
– Na nagraniu widać rosyjskiego żołnierza, który łomem wybija szybę we wraku, ktoś przecina kable i piłą tnie stal – wylicza mec. Rogalski.
– Na nagraniu widać rosyjskiego żołnierza, który łomem wybija szybę we wraku, ktoś przecina kable i piłą tnie stal – wylicza mec. Rogalski.
Zwraca uwagę, że to wszystko działo się zaledwie kilka dni po tragedii, gdy wrak nie został jeszcze zbadany.
Zwraca uwagę, że to wszystko działo się zaledwie kilka dni po tragedii, gdy wrak nie został jeszcze zbadany.
Uważa, że rozcinanie maszyny utrudni śledztwo. – Kiedy szczątki tupolewa zostaną nam przekazane, nasi biegli nie będą w stanie stwierdzić, czy dane uszkodzenie np. kabla powstało przed lotem czy przy przenoszeniu maszyny – twierdzi adwokat.
Uważa, że rozcinanie maszyny utrudni śledztwo. – Kiedy szczątki tupolewa zostaną nam przekazane, nasi biegli nie będą w stanie stwierdzić, czy dane uszkodzenie np. kabla powstało przed lotem czy przy przenoszeniu maszyny – twierdzi adwokat.
Chce więc, by prokuratura powołała biegłych, którzy ustalą, jakie zniszczenia powstały już po katastrofie i na ile mogą mieć wpływ na wyjaśnienie jej przyczyn. Mec. Rogalski w piśmie do śledczych zamierza też zwrócić się o przesłuchanie Rosjan, którzy pracowali przy przenoszeniu Tu-154.
Chce więc, by prokuratura powołała biegłych, którzy ustalą, jakie zniszczenia powstały już po katastrofie i na ile mogą mieć wpływ na wyjaśnienie jej przyczyn. Mec. Rogalski w piśmie do śledczych zamierza też zwrócić się o przesłuchanie Rosjan, którzy pracowali przy przenoszeniu Tu-154.
Sprawą interesowali się także posłowie z Komisji Obrony, którzy w zeszłym tygodniu spotkali się z szefem MSWiA Jerzym Millerem.
Sprawą interesowali się także posłowie z Komisji Obrony, którzy w zeszłym tygodniu spotkali się z szefem MSWiA Jerzym Millerem.
– Pytałem ministra, kiedy wrak zostanie nam przekazany i co wie na temat jego niszczenia – mówi „Rz” poseł PiS Mariusz Kamiński.
– Pytałem ministra, kiedy wrak zostanie nam przekazany i co wie na temat jego niszczenia – mówi „Rz” poseł PiS Mariusz Kamiński.
Szef resortu spraw wewnętrznych odparł wówczas, że nic nie wie o tym, by wrak był cięty na części, oraz o tym, „by strona rosyjska systematycznie niszczyła materiały dowodowe”.
Szef resortu spraw wewnętrznych odparł wówczas, że nic nie wie o tym, by wrak był cięty na części, oraz o tym, „by strona rosyjska systematycznie niszczyła materiały dowodowe”.
Zdaniem lotniczego eksperta Tomasza Hypkiego rozcinanie szczątków samolotu nie przeszkodzi w wyjaśnianiu powodów tragedii. – Przecięcie nieuszkodzonych struktur wraku nie ma większego znaczenia dla ustalenia przyczyn katastrofy – uważa. Według niego samolot rozbił się przez błędne decyzje załogi, która lądowała w gęstej mgle. – A znaczenie dla wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w działaniu samolotu miałoby to, gdyby ktoś majstrował np. przy silnikach – dodaje.
Zdaniem lotniczego eksperta Tomasza Hypkiego rozcinanie szczątków samolotu nie przeszkodzi w wyjaśnianiu powodów tragedii. – Przecięcie nieuszkodzonych struktur wraku nie ma większego znaczenia dla ustalenia przyczyn katastrofy – uważa. Według niego samolot rozbił się przez błędne decyzje załogi, która lądowała w gęstej mgle. – A znaczenie dla wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w działaniu samolotu miałoby to, gdyby ktoś majstrował np. przy silnikach – dodaje.

POLECAMY

KOMENTARZE