Kościół odzyskał o połowę hektarów mniej, niż stracił w PRL

aktualizacja: 16.10.2010, 03:31
Foto: copyright PhotoXpress.com

Kościołowi po 1989 r. przekazano łącznie ok. 90 tys. hektarów. Komuniści odebrali wcześniej ok. 140 tys.

Przed II wojną światową posiadał ok. 383 tys. hektarów gruntów. Po wojnie większość, bo 220 tys. ha, została na terenach włączonych do ZSRR. Z danych dawnego Urzędu do spraw Wyznań wynika, że zaraz po wojnie wszystkie Kościoły i związki wyznaniowe posiadały na terenach Polski centralnej, czyli tych, które były w granicach Polski przed 1939 i po 1945 roku, 177 630 ha. Ile dokładnie z tej powierzchni posiadał Kościół katolicki – nie wiadomo. Szacuje się, że 95 proc. (ok. 170 tys. ha).
Tę ziemię komuniści zabrali Kościołowi niemal w całości, choć nie od razu. W 1944 r. w reformie rolnej Kościół stracił jedynie działki leśne o powierzchni większej niż 25 ha.
[srodtytul]Początek grabieży [/srodtytul]
Grabież majątku kościelnego zaczęła się w 1948 r. i trwała do 1965 r. Na początek państwo zajęło dobra zakonów: szpitale, apteki (np. bonifratrzy i kamilianie mieli ich sieć w całej Polsce), sanatoria, ośrodki pomocy. W 1937 r. zgromadzenia zakonne prowadziły 274 szpitale, które dysponowały 35 tys. łóżek. Jaka część z nich ocalała po wojnie i ile z nich zakony odbudowały – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że tylko na Śląsku w 1951 r. państwo zajęło 23 katolickie szpitale.
Jednocześnie państwo zajmowało szkoły, internaty, sierocińce, przedszkola, żłobki, ośrodki pomocy, które były własnością instytucji kościelnych. Tylko zakony w 1948 r. prowadziły 153 szkoły. Z dokumentów wynika, że do 1956 r. państwo przejęło 65 takich przedszkoli, 31 zakładów wychowawczych oraz 11 internatów dla studentów. W styczniu 1950 r. komuniści przejęli Caritas z jego wszystkimi placówkami – przytułkami, kuchniami dla ubogich, domami noclegowymi, ambulatoriami. Majątek ruchomy Caritasu wyceniano w tym czasie na 20 mln zł.
Państwo zaczęło zajmować grunty kościelne po uchwaleniu przez Sejm 20 marca 1950 r. tzw. ustawy o przejęciu dóbr martwej ręki. Gwarantowała ona Kościołowi pozostawienie gospodarstw do 50 ha w centralnej Polsce i 100 ha na tych ziemiach w województwach śląskim, poznańskim i pomorskim, które przed 1939 r. leżały w granicach II RP. Jednak od początku zapisy te były łamane. To m.in. było powodem powstania po 1989 r. Komisji Majątkowej.
Ks. prof. Dariusz Walencik, prawnik, autor wydanej dwa lata temu książki "Rewindykacja nieruchomości Kościoła katolickiego w postępowaniu przed Komisją Majątkową", podaje, że według Urzędu do spraw Wyznań tylko w 1950 r. państwo przejęło 980 nieruchomości o powierzchni 66 tys. ha, które należały do wszystkich związków wyznaniowych.
W połowie stycznia 1951 r. zabranych gruntów było już 89 tys. ha (dane Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych). W tych dokumentach nie wyszczególniono, ile ziemi należało do poszczególnych związków wyznaniowych, choć wiadomo, że większość była własnością Kościoła katolickiego.
Czesław Janik ze Stowarzyszenia na rzecz Państwa Neutralnego Światopoglądowo Neutrum podaje 89 tys. ha jako pełną powierzchnię przejętych gruntów kościelnych, gdyż, jak tłumaczy, nie ma późniejszych całościowych spisów. Wiadomo jednak, że po styczniu 1951 r. grunty te nadal przejmowało państwo. Ile? Nie ma dokładnych danych. W różnych publikacjach padają liczby od 90 do 155 tys. ha ziemi. Z obliczeń ks. prof. Walencika wynika, że państwo zajęło w sumie w Polsce centralnej ok. 144 tys. ha ziemi, która należała do wszystkich związków wyznaniowych.
Skąd się wzięły owe 144 tys. ha? – Z danych Urzędu ds. Wyznań oraz informacji Ministerstwa Finansów o podatku gruntowym płaconym przez Kościoły i związki wyznaniowe w 1965 r. wynika, że łącznie posiadały one 33 675 ha gruntów, z tego 32 tys. ha ziemi było własnością Kościoła katolickiego. Odejmujemy to od 177 tys. ha gruntów, które posiadały przed przejęciem przez państwo wszystkie związki wyznaniowe – wylicza ks. Walencik.
Wynik to właśnie 144 tys. ha. Szacuje się, że z tego 138 tys. należało do Kościoła katolickiego.
Bardziej skomplikowana sytuacja była na ziemiach zachodnich i północnych. W 1946 r. władze uznały, że polskie parafie, klasztory są właścicielami nieruchomości, które przed 1939 r. należały do niemieckiego Kościoła. Jednak w 1959 r. Sąd Najwyższy orzekł, że Kościół w Polsce nie jest podmiotem prawa publicznego, a w związku z tym majątek niemieckich parafii i klasztorów przechodzi na własność państwa. Kościół zachował na tych terenach mniej niż 300 hektarów.
Sytuacja się zmieniła, gdy na czele PZPR stanął Edward Gierek. W czerwcu 1971 r. Sejm przyjął ustawę uwłaszczeniową. W ten sposób Kościół katolicki stał się prawowitym właścicielem na Ziemiach Odzyskanych 4700 poniemieckich kościołów i kaplic, ok. 1500 innych budynków (klasztorów, plebanii, wikarówek, organistówek) oraz 830 ha ziemi (inne Kościoły i związki wyznaniowe otrzymały ok. 170 budynków, w tym 100 kościołów oraz kilkadziesiąt ha ziemi). W 1973 r. Kościół uzyskał jeszcze 629 nieruchomości (inne Kościoły 33). Nie był to cały majątek pozostawiony przez Kościół niemiecki.
[srodtytul]Państwo oddaje [/srodtytul]
17 maja 1989 r. Sejm przyjął ustawę o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, która po pierwsze uznała, że wszystkie nieruchomości posiadane przez Kościół są jego własnością. Po drugie została powołana rządowo -kościelna Komisja Majątkowa, która w tzw. trybie regulacyjnym miała przywrócić kościelnym osobom prawnym ich własność zabraną przez państwo m.in. z pogwałceniem ustawy z 20 marca 1950 r. (czyli gwarantującej pozostawienie gospodarstw kościelnych do 50 albo 100 ha). Ustawa bowiem nie została zniesiona i co może wydać się dziwne, obowiązuje do dzisiaj. Przewidywano, że komisja, w której zasiadło po sześciu przedstawicieli strony państwowej i kościelnej, zakończy prace w kilka miesięcy.
Do komisji do końca 1992 r. wpłynęło 3063 wniosków o zwrot nieruchomości, z których jedna piąta (666) została odrzucona. Na orzeczenie wciąż czeka 215 wniosków. Na początku w orzeczeniach komisji obowiązywała zasada: hektar za hektar. W 2001 r. Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu ustaliła, że Komisja Majątkowa przyjmie zasady obowiązujące w ustawie o gospodarce nieruchomościami, czyli że podstawą ustalenia wysokości odszkodowania – zarówno w formie nieruchomości zamiennej, jak i wypłacanych pieniędzy – jest wartość kościelnej nieruchomości w dniu przejęcia, a obliczona według cen obowiązujących w dniu orzekania o odszkodowaniu. To skomplikowało proces oddawania nieruchomości.
Komisja w ciągu niemal 20 lat zwróciła Kościołowi 60 771 ha ziemi, w tym 1,5 tys. ha lasów. Kościół odzyskał także 490 budynków i lokali, m.in. 26 szkół, 19 szpitali, dziewięć przedszkoli, osiem domów dziecka, dawny Dom Katolicki im. Piusa XI przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie (dziś Teatr Muzyczny Roma, a przed wojną siedziba centrali Akcji Katolickiej). W sprawach, w których zwrot własności nie był możliwy, komisja przyznała odszkodowania i rekompensaty – 107, 5 mln zł.
[srodtytul]Decyzje polityczne [/srodtytul]
Kościół katolicki uzyskał także możliwość otrzymania ziemi rolnej na ziemiach zachodnich i północnych. Umożliwiła to w 1991 r. nowelizacja ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego i dodanie do niej art. 70a. Upoważniono wojewodów na tych ziemiach do przekazywania gruntów rolnych kościelnym osobom prawnym pod warunkiem, że po pierwsze wielkość gospodarstwa parafialnego nie przekroczy 15 ha, diecezji i seminariów – 50 ha, a gospodarstw zakonnych – 5 ha, chyba że prowadzą one działalność charytatywno-opiekuńczą lub oświatowo-wychowawczą – wówczas obszar ich może wynosić do 50 ha. Po drugie grunty te mogły pochodzić wyłącznie z Zasobów Własności Rolnej Skarbu Państwa.
Dlaczego uchwalono tę nowelę? Otóż, po 1989 r. episkopat wystąpił do Sądu Najwyższego o anulowanie jego orzeczenia z 1959 r., w wyniku którego cały poniemiecki majątek kościelny na ziemiach północnych i zachodnich stał się własnością państwa. Pod wpływem nacisków politycznych Kościół wycofał ten wniosek. Obawiano się, że orzeczenie korzystne dla Kościoła spowoduje lawinę wniosków o zwrot majątku na Ziemiach Odzyskanych. W latach 70. Kościół przejął tam część poniemieckiego majątku kościelnego. Rząd Jana Bieleckiego w zamian za wycofanie wniosku i jako częściową rekompensatę zaproponował uzupełnienie ustawy z 1989 r. o art. 70a.
W uzasadnieniu ustawy rząd przewidywał, że gdyby wszystkie kościelne osoby prawne na Ziemiach Odzyskanych wystąpiły o przekazanie, to maksymalnie dostałyby ok. 30 tys. ha ziemi rolnej. Rząd przedstawiał to jako częściową rekompensatę za 220 tys. ha utraconych na wschodzie.
Według informacji MSWiA z 2005 r. wszystkie związki wyznaniowe – taki przepis istnieje bowiem w pozostałych ustawach wyznaniowych – uzyskały w ten sposób 39,5 tys. ha gruntów.
W 2006 r. na wniosek rządu Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu rozszerzyła działanie komisji na tereny ziem północnych i odzyskanych. Była to decyzja komisji, a nie parlamentu.
[srodtytul]Ile Kościół odzyskał [/srodtytul]
W sumie po 1989 r. Kościół katolicki uzyskał od Agencji Nieruchomości Rolnych 76 tys. ha ziemi. To jest to, co otrzymał w ramach uwłaszczenia, orzeczeń Komisji Majątkowej i decyzji wojewodów. Poza tym szacuje się, że od kilku do kilkunastu tysięcy ha ziemi otrzymał od jednostek samorządu terytorialnego, co w sumie może dawać ok. 90 tys. ha ziemi.
W Polsce centralnej, gdzie Kościół utracił ok. 140 tys. ha ziemi, odzyskał około połowy gruntów (od 90 tys. ha należy odliczyć ok. 30 tys., które mógł uzyskać na Ziemiach Odzyskanych).
Natomiast w ocenie Czesława Janika ze Stowarzyszenia Neutrum Kościół uzyskał w sumie ok. 97 tys. ha ziemi – 60 tys. ha z komisji i 37 tys. ha od wojewodów. Nie uwzględnia on jednak, że część majątku odzyskały inne Kościoły lub związki wyznaniowe.
[srodtytul]Ile posiada [/srodtytul]
Ile w tej chwili ziemi posiada Kościół? Dokładnie nie wiadomo. Nie ma takich danych ani GUS, który nie ma możliwości wyodrębnienia z ogólnej liczby gospodarstw tych, które prowadzi Kościół, ani MSWiA czy resort rolnictwa, ani episkopat. Każda diecezja stanowi lokalny Kościół i nie ma obowiązku informować o swoich finansach i majątku episkopatu. Autonomiczne są także zgromadzenia zakonne.
W opinii ks. prof. Walencika Kościół posiada dziś ok. 100 tys. hektarów. – Zakładając, że Kościół katolicki przed 1989 rokiem miał 32 tys. ha, Agencja Nieruchomości Rolnych przekazała 76 tys. ha, to daje 108 tys. ha – wylicza.– Do tego dodajmy od kilku do kilkunastu tysięcy hektarów przekazanych Kościołowi przez jednostki samorządu terytorialnego, to daje w sumie ok. 120 tys. ha. Ale kilkanaście tysięcy hektarów Kościół sprzedał albo przekazał, jak np. w Katowicach, by ludzie mogli wykupić mieszkania w blokach, które w czasach PRL postawiono na kościelnej ziemi.
By odpowiedzieć na pytanie, ile Kościół stracił, a ile odzyskał majątku, należałoby dokonać m.in. dokładnej wyceny majątku odebranego, oszacować korzyści, jakie przyniósłby Kościołowi w czasie, gdy ten nie mógł z niego korzystać, a następnie wycenić majątek oddany. Takimi obliczeniami nie dysponuje dzisiaj nikt.
[ramka][srodtytul]Taca, pensje katechetów i dotacje[/srodtytul]
Głównym źródłem utrzymania Kościoła pozostają taca, datki wiernych i darowizny. Kościelne osoby prawne prowadzą też działalność gospo-darczą – w tym dzierżawią i wynajmują nieruchomości. Otrzymują także dotacje z budżetu na Fundusz Kościelny, dofinansowanie kilku uczelni, pensje dla duchownych katechetów (15 144 osoby), kapelanów wojskowych (131), policyjnych (19), straży pożarnej (16), straży granicznej (10) i BOR (3). Kościół prowadzi:
5500 ośrodków pomocy społecznej (m.in. 61 szpitali, 272 ambulatoria, 241 domów opieki dla ludzi starych i chorych, 548 domów dziecka, 68 żłobków, 1905 centrów edukacji społecznej i reedukacji); 530 szkół, w których kształci się 56 997 uczniów, 489 przedszkoli, do których uczęszcza ponad 23 tys. dzieci.
[b]Dopłaty z budżetu w 2010 r.:[/b]
[ul]Fundusz Kościelny
[li]– 90 956 626 zł;[/li]
[li]dofinansowanie wyższych uczelni: KUL (uczelnia świecka) – 134 376,9 tys. zł, Papieski Uniwersytet JP II w Krakowie – 20 858,2 tys. zł; Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna Ignatianum [/li]
– 11 877,5 tys. zł, Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie – 4 924,4 tys. zł, Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu - 5 815,5 tys. zł [/ul]
[i]—e.cz., i.k.[/i][/ramka]
[b]Komentarz Ewy K. Czaczkowskiej dla tv.rp.pl[/b]

POLECAMY

KOMENTARZE