Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Ukraina mniej ukraińska, zbliżenie do Rosji

Niedobrze się dzieje na Ukrainie. Wielki, kilkudziesięciomilionowy naród przeżywa kolejne gigantyczne wahnięcie w polityce historycznej.
Białe staje się czarne, a czarne białe, przynajmniej w oficjalnej ideologii. A w społeczeństwie żyje jednoczeœnie kilka sprzecznych i wrogich sobie koncepcji historii. W jednym miejscu panuje oddolny kult Stepana Bandery i UPA, w drugim wznosi się pomnik Stalina, w trzecim odbiera Banderze honory nadane przez poprzedniš ekipę.
Politykę historycznš prowadzš wszystkie kraje i wszędzie dotykajš jej korekty po zmianie władzy z lewicowej na prawicowš czy z populistycznej na antypopulistycznš. Ale władze Ukrainy nie dokonujš korekt, one przechodzš ze skrajnoœci w skrajnoœć. Obie skrajnoœci – okreœlmy je symbolicznie jako gloryfikację Bandery z jednej strony i nostalgię za radzieckš przeszłoœciš z drugiej – sš nie tylko nie do pogodzenia na Ukrainie, ale i utrudniajš pojednanie z sšsiadami, w tym z Polskš. Obecne wychylenie wahadła w polityce historycznej jest szczególnie niebezpieczne. Po pierwsze dlatego, że Ukraina staje się mniej ukraińska. Zaczyna dominować wersja, w której szczęœcie Ukrainy to jak najbliższa więŸ ze słowiańskš siostrš Rosjš. Tak jak było w czasach radzieckich i wczeœniejszych, od œredniowiecznej Rusi poczynajšc. W najskrajniejszej ze skrajnych wersji wyraził to kilka miesięcy temu rosyjski ambasador w Kijowie – mówišc o Ukraińcach i Rosjanach jako o jednym narodzie. Po drugie, w tej nowej polityce historycznej pojawia się skłonnoœć do podważania masowych zbrodni znana z czasów totalitarnych. Jej przejawem jest wypowiedŸ ideologa nowej wersji przeszłoœci, ministra edukacji Dmytro Tabacznyka, który Wielki Głód uznał za wymysł zachodnich historyków. Wielkie wahnięcia w polityce historycznej i współistnienie skrajnych ideologii – innych na zachodzie i innych na wschodzie Ukrainy – nie ułatwiš życia zwolennikom przycišgnięcia tego kraju do Zachodu. I nie ułatwiš życia zwolennikom specjalnego miejsca Ukrainy w polityce zagranicznej Polski. Gorzka konstatacja – ledwie szeœć lat po entuzjazmie, który wywołała pomarańczowa rewolucja.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL