Mariusz Kamiński oskarżony w aferze gruntowej

aktualizacja: 03.09.2010, 13:01
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński
Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Rzeszowska prokuratura postawiła b. szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu cztery zarzuty: przekroczenia uprawnień przez kierowanie nielegalną akcją CBA w resorcie rolnictwa, kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem w oparciu o nie poświadczenia nieprawdy.

Zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie Jaromir Rybczak poinformował, że akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście.
Sprawa dotyczy działań Biura w związku z tzw. aferą gruntową w resorcie rolnictwa.
Wraz z Kamińskim oskarżeni zostali jego b. zastępca Maciej Wąsik, oraz dwóch byłych dyrektorów z CBA: Grzegorz P. i Krzysztof B.
Prokuratura zarzuciła Kamińskiemu nadużycie uprawnień, kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa i funkcjonariuszom publicznym oraz kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty.
Rzeszowska prokuratura poinformowała także, że 10 sierpnia br. wyłączono do odrębnego postępowania sprawę przekroczenia przez szefa CBA uprawnień poprzez kierowanie czynnościami operacyjnymi, w trakcie których funkcjonariusze Biura posługiwali się dokumentami uniemożliwiającymi identyfikację danych ich oraz osób udzielających im pomocy, pomimo że premier nie wydał zarządzenia dotyczącego trybu wydawania, posługiwania się i przechowywania takich dokumentów. 23 sierpnia śledztwo to zostało umorzone z powodu "braku znamion czynu zabronionego".
Rybczak zaznaczył, że "umorzenie dotyczy samego wydawania dokumentów, natomiast nie tego, jakie to były dokumenty".
- Prokurator prowadzący śledztwo uznał, że pomimo braku zarządzenia dokumenty takie mogły być przez CBA wydawane i wykorzystywane, natomiast akt oskarżenia został skierowany, ponieważ w ocenie prokuratora nie było podstaw do posługiwania się właśnie takimi dokumentami, takiej treści, jakie zostały w tym postępowaniu o odrolnienie wykorzystane - wyjaśniał Rybczak.
W efekcie akcji CBA o płatną protekcję, czyli powoływanie się na wpływy w resorcie, oskarżono Piotra Rybę i Andrzeja K. W zeszłym roku sąd I instancji skazał ich na kary więzienia i grzywny, a legalności samej akcji CBA nie oceniał, domniemując, że skoro była na nią zgoda sądu, należy ją uznać za prawidłową. Niedawno sąd II instancji uchylił wyroki skazujące, a w ponownym procesie sąd miałby badać prawidłowość tej akcji.
Poprzedni prokurator okręgowy w Rzeszowie Robert Kiliański, w czerwcu, na trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, przekazał mediom informację, że śledztwo zostało już zakończone, a akt oskarżenia trafi do sądu jeszcze w lipcu.
W lipcu prokuratura postanowiła uzupełnić zakończone wcześniej śledztwo przeciwko Kamińskiemu. Czynności uzupełniające polegały na przesłuchaniu jeszcze dwóch świadków. Prokuratura odmówiła jednak podania, kim są ci świadkowie.
Afera gruntowa doprowadziła do dymisji Andrzeja Leppera i odwołania Janusza Kaczmarka z rządu koalicji PiS, Samoobrony i LPR, a w konsekwencji - rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów parlamentarnych, które jesienią 2007 r. wygrała PO.
Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień podczas akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa w sprawie tzw. afery gruntowej wszczęto w sierpniu 2007 r. Prokuratura badała w nim m.in. wątek podrobienia dokumentów na szkodę urzędu gminy w Mrągowie i warmińsko-mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.
Rzeszowska prokuratura prowadzi jeszcze śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez prokuratorów oraz funkcjonariuszy CBA i ABW. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sierpniu 2007 roku poprzez wydanie zarządzenia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. szefa policji Konrada Kornatowskiego i ówczesnego szefa PZU Jaromira Netzla, jako osób podejrzanych w sprawie złożenia fałszywych zeznań i utrudnianie postępowania przygotowawczego w związku z ujawnieniem informacji o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych CBA.
Trzecie śledztwo dotyczy ewentualnego przekroczenia uprawnień przez b. wiceprokuratora generalnego Jerzego Engelkinga. Dopuścić miał się tego podczas konferencji prasowej w lecie 2007 roku, na której ujawniono zapisy z podsłuchanych rozmów Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla ze śledztwa o przeciek z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Zaprezentowano też wówczas zapisy wideo z pobytu Kaczmarka w hotelu Marriott. Ujawniono wówczas także dane żony Kaczmarka (jej imię i adres zamieszkania obojga).(

POLECAMY

KOMENTARZE