Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Niesiołowski: Kaczyński jest szkodnikiem, a nie Palikot

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Prezes PiS nie ma żadnych zahamowań, a Zbigniew Ziobro jest cyniczny – twierdzi polityk PO Stefan Niesiołowski
[b]Rz: Jak by pan okreœlił jednym słowem Janusza Palikota?[/b] Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu (PO): Nie da się go objšć jednš formułš. [b]Showman, błazen, demiurg?[/b]
Jeœli już któreœ z tych okreœleń, to showman. [b]Może showmanem był do niedawna, a dzisiaj stara się być demiurgiem?[/b] Czyli wszechmocnym, kształtujšcym rzeczywistoœć? Jakieœ elementy tego u Palikota może sš. Ale nieŸle pasuje showman. Bo miejscem jego działania sš media, uwielbia w nich występować. Właœciwie całš swojš politykę kreuje za ich pomocš. W ogóle nie byłoby Janusza Palikota, gdyby nie to, że udaje mu się skupić na sobie zainteresowanie dziennikarzy. [b]Ale nie używa już rekwizytów typu œwiński ryj, właœciwych showmanom, a mimo to przycišga zainteresowanie.[/b] Udziela wielu wypowiedzi, które przykuwajš uwagę dziennikarzy. A przecież nie jest to łatwe. Mogę wymienić nazwiska kilkudziesięciu parlamentarzystów, o których nawet pani powie, że nic jej te nazwiska nie mówiš. A Palikota zna każdy. I to jest pewna sztuka. Nie musi się w tym celu rozbierać na plaży, jak to robiły niektóre posłanki. [b]To jak to osišga?[/b] Przedstawia swoje analizy, diagnozy, często bardzo trafne. Zwraca uwagę na realne problemy. Przecież nie opłaca dziennikarzy. To oni uważajš, że to, co mówi, jest na tyle interesujšce, iż warto nadać temu rozgłos. Na tym polega siła Palikota. [b]To może przystšpi pan do tworzonego przez niego zespołu parlamentarnego Nowoczesna Polska?[/b] Na razie się nie wybieram. [b]A może najlepszym słowem dla okreœlenia Palikota jest „szkodnik życia publicznego”, „szkodnik PO”?[/b] Nie. Klasycznym szkodnikiem jest Jarosław Kaczyński, który od 20 lat w każdej niemal sprawie zajmuje stanowisko destrukcyjne, szkodzšce Polsce. [b]Ma pan jakieœ przykłady?[/b] Gdy zaczęła się w Sejmie dyskusja o ustawie o ochronie życia poczętego, mimo że był za kompromisem, głównie koncentrował się na walce z ZChN (Stefan Niesiołowski był prominentnym członkiem tej partii – red.). I powiedział, że droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez ZChN. [b]Pamiętliwy pan jest. Przecież to było 17 lat temu.[/b] Tak. Pamiętam też inne historie. Wojnę na œmierć i życie z Lechem Wałęsš, wojnę z Tadeuszem Mazowieckim, zniszczenie rzšdu Hanny Suchockiej wspólnie z SLD. Niszczenie AWS. Nazwanie rzšdu Jerzego Buzka KPP, czyli „kompromitacja polskiej prawicy”. A gdy do tego rzšdu wszedł jego brat, to ten rzšd przestał być rzšdem KPP. Niesłychany cynizm na każdym kroku. Rozpętywanie wojny domowej. Koalicja z Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem. Palenie kukły. Zawłaszczanie państwa. Wykorzystywanie wszystkich instytucji dla władzy, dla siebie i swojego brata... [b]Może już wystarczy?[/b] To jest dopiero szkodnik. Jest klasycznym przykładem człowieka, który nie ma żadnych zahamowań, żadnych zasad, żadnych wahań. Byle tylko dorwać się do władzy. Niewiele takich elementów jest u Palikota. [b]Czyżby? Przez lata w niewybredny sposób podważał autorytet głowy państwa. Nawet po tragedii smoleńskiej insynuował, że prezydent, wchodzšc do samolotu, był pod wpływem alkoholu. To nie było szkodnictwo?[/b] Atakował złego prezydenta. Może przesadnie. Ale jakie to porównanie? Jarosław Kaczyński – jeœli weŸmie się pod uwagę jego działalnoœć, głosowania w Sejmie – niszczy od 20 lat stabilizację w Polsce. [b]Nic nie ma pan do zarzucenia Palikotowi?[/b] Niektóre jego ataki na prezydenta Lecha Kaczyńskiego były zbyt ostre. Ale podłoœciš jest mówienie, że jeœli ktoœ atakował prezydenta, to w jakiœ sposób ponosi odpowiedzialnoœć za jego œmierć. [b]Ale Palikot przecież atakował prezydenta już po jego œmierci. Pamięta pan, jak apelował, by zbadać, czy Lech Kaczyński miał alkohol we krwi?[/b] Zgadzam się. Te wypowiedzi sš dla Palikota obcišżajšce. Inaczej zresztš nie byłoby w ogóle problemu Palikota. Obok bardzo słusznych tez nagle powie coœ takiego. Nie wiadomo, skšd on to wzišł. Powtarza plotki. A polityk traci uznanie, jeœli powtarza plotki. Zrobiono badanie, wykluczono alkohol. I Palikot się oœmieszył. Ale generalnie krytyka Lecha Kaczyńskiego była słuszna. Moim zdaniem to najgorszy, oczywiœcie w demokratycznej Polsce, prezydent. Bo trudno go porównywać do Bieruta. [b]Gorszy niż Aleksander Kwaœniewski?[/b] Gorszy, zdecydowanie. [b]Gorszy niż Lech Wałęsa?[/b] Oczywiœcie. Nie ma porównania. Zwłaszcza z Kwaœniewskim. Kwaœniewski był człowiekiem umiarkowanym. Co złego zrobił Kwaœniewski poza zawetowaniem ustawy reprywatyzacyjnej i obniżki podatków? [b]To właœnie on miał realne, a nie „palikotowe” problemy z alkoholem, które lubelski poseł zarzucał Lechowi Kaczyńskiemu. Pamięta pan: Katyń, Ukraina, siedziba ONZ?[/b] To prawda. Nie był doskonały, ale wygrał w drugiej kadencji w pierwszej turze. Był politykiem kompromisu. Miał tych kilka zachowań, o których pani wspomniała, ale zostało to bardzo surowo ocenione. [wyimek]Krytyka Lecha Kaczyńskiego była słuszna. To najgorszy, oczywiœcie w demokratycznej Polsce, prezydent[/wyimek] [b]Chyba niekoniecznie. Gdy Kwaœniewski był prezydentem, media w sprawie jego problemów alkoholowych zachowywały się, jakby były zakneblowane. Dopiero gdy odchodził z urzędu, Kwaœniewski przyznał, że w Katyniu był pod wpływem alkoholu.[/b] To jeszcze nie pora, bym dokonywał analizy prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Pozostanę przy swoim zdaniu i tego zdania będę bronił trochę póŸniej. Najwczeœniej za rok. Żałoba już minęła, ale jednak jest za wczeœnie. Myœlę jednak, że okropnym błędem było pochowanie prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu. To będzie się mœciło. To będzie rana, która będzie się jštrzyła. [b]Jak to rana? W jakim sensie?[/b] Z tego powodu wiele osób nie chodzi na Wawel. [b]Przecież widziałam tam kolejki osób, które czekały na wejœcie do krypty. [/b] Z jednej strony sš wycieczki, a z drugiej wiele osób tam nigdy nie pójdzie. Tego do tej pory nie było. [b]Czego nie było?[/b] Żeby Wawel był miejscem, co do którego nie ma akceptacji. Do tej pory była powszechna akceptacja tego miejsca i wszystkich tam pochowanych. A zwolennicy Lecha Kaczyńskiego sš na tyle głupi, że dalej cišgnš awanturę, że to jeszcze nie koniec, że to jeszcze za mało. Oœmieszajš siebie, ale także oœmieszajš prezydenta Kaczyńskiego. Choć to przecież nie jego wina. Podstawš tego wszystkiego jest błšd kardynała Stanisława Dziwisza. [b]A pan poszedłby teraz na Wawel?[/b] Pewnie bym poszedł, ale nie bywam w Krakowie. Wiem tylko, że wiele osób omija to miejsce. I problem w tym, że Wawel jest miejscem, które dzieli, i to bardzo mocno. [b]Krytykuje pan Jarosława Kaczyńskiego, że wszystko zrobi dla władzy. Ale w kampanii prezydenckiej nic o katastrofie nie mówił. A przecież mógł jej użyć politycznie?[/b] Jest znany kawał o Leninie. [b]Jaki kawał?[/b] Że mógł dzieci zarżnšć, a tylko je wyrzucił po schodach. Ale w przypadku Jarosława Kaczyńskiego jest to całkowita kompromitacja. To człowiek, który w kampanii wygłasza orędzie do Rosjan. A potem godzi się, a przynajmniej nie protestuje, wobec umieszczonego pod krzyżem na Krakowskim Przedmieœciu hasła, że Putin i Tusk majš krew na rękach, a Katyń trwa nadal. Poziom cynizmu, jaki Kaczyński zaprezentował w ostatnim czasie, jest taki, że chyba tylko Zbigniew Ziobro jest bardziej cyniczny. [b]Ziobro? Przecież jest chyba na euroemeryturze?[/b] Ziobro wrócił do gry. Udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”, w którym niesłychanie cynicznie przekonuje, że Jarosław Kaczyński mógł wygrać. A przecież doskonale wie, że ta kampania była jak na możliwoœci PiS bardzo udana. Nic więcej nie udałoby się wycisnšć. I w tej chwili podbija bębenek katastrofš smoleńskš – że gdyby o tym mówiono, Kaczyński zostałby prezydentem. Jest to przejaw niebywałego cynizmu. [b]Jaki Ziobro miałby cel, wracajšc do gry?[/b] Zgłasza się w ten sposób o poparcie do ks. Tadeusza Rydzyka i pewnego rodzaju elektoratu. Jednoczeœnie jest to zawoalowany atak na Kaczyńskiego. Bo kompletnš bzdurš jest próba wmówienia opinii publicznej, że to Joanna Kluzik-Rostkowka i Paweł Poncyljusz prowadzili łagodnš kampanię na własnš rękę. Przecież jest oczywiste, że jej nie narzucili Kaczyńskiemu. To on zdecydował i chciał takiej kampanii. Gdyby jej nie chciał, to by jej tak nie prowadził. Teraz Ziobro, mówišc te cyniczne rzeczy, zgłasza się jako konkurent o władzę w PiS. To wewnętrzny pisowski konflikt. I oni załatwiajš sobie w ten sposób swoje porachunki kosztem zaostrzenia podziałów w Polsce, dramatycznego wzmocnienia zimnej  wojny domowej, która trwa w kraju już pięć lat. [b]To może by pan chciał, żeby wszyscy popierali PO?[/b] Skšd ma pani taki pomysł? Pomiędzy ZChN a Uniš Wolnoœci nie było wojny domowej, nawet nie było jej pomiędzy AWS a SLD. Takš wojnę wprowadził PiS, dla którego przeciwnik polityczny nie jest rywalem, tylko zdrajcš, obcym agentem. A także złodziejem – co znalazło wyraz w wierszu grafomana Rymkiewicza, że nie można oddać Polski w ręce złodziei. Dlatego będę konsekwentnie dšżył do wyeliminowania PiS z polskiej polityki. [i]—rozmawiała Małgorzata Subotić[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL