Prawo arbitrażowe w Polsce i Francji

aktualizacja: 05.08.2010, 03:20
Foto: Rzeczpospolita, Paweł Gałka

Piotr Bielarczyk, Monika Olesińska - Kiedy my rezygnujemy z wprowadzenie zmian mających usprawnić postępowanie postarbitrażowe, w innych państwach nad takimi projektami prace idą pełną parą – zwracają uwagę radca prawny i aplikantka radcowska w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz

Od 2005 roku, tj. dodania do [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=4E7EC80E0CC71BBA3EBA62C4594CC6BE?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] części piątej „Sąd polubowny (arbitrażowy)”, opartej na ustawie modelowej UNCITRAL (Komisji ONZ do spraw Międzynarodowego Prawa Handlowego), w polskich przepisach dotyczących arbitrażu nie wprowadzono żadnych zmian.
[srodtytul]Nad Wisłą...[/srodtytul]
Tymczasem prawo arbitrażowe (arbitration law, droit de l’arbitrage) ma charakter dynamiczny, gdyż jest związane z relacjami gospodarczymi zmiennymi w czasie. Międzynarodowy obrót gospodarczy, w którym uczestniczy Polska, wymaga takiego sposobu rozstrzygania sporów, który będzie szybki, kompetentny, a przede wszystkim skuteczny. Przez „skuteczność” należy rozumieć doprowadzenie do rozstrzygnięcia, które będzie możliwe do wykonania (egzekucji) we wszystkich liczących się państwach świata.
W polskim kodeksie postępowania cywilnego kwestię tzw. postępowania postarbitrażowego (czyli postępowania przed sądem powszechnym o uchylenie, wykonanie lub uznanie orzeczenia arbitrażowego) regulują art. 1205 – 1217. Przepisy te, choć opierają się na sprawdzonej systematyce ustawy modelowej UNCITRAL, są krytykowane. Przede wszystkim wskazuje się na przewlekłość postępowania, krytycznie ocenia się też widoczny w tych przepisach brak zaufania polskiego ustawodawcy wobec arbitrażu oraz samych przedsiębiorców.
Nie może dziwić, że pojawiają się projekty zmiany tego stanu rzeczy. Ministerstwo Gospodarki, w ramach projektu ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, jeszcze w 2009 roku zaproponowało wprowadzenie zmian mających usprawnić postępowanie postarbitrażowe. Niestety, w najnowszym projekcie, opatrzonym datą 2 czerwca 2010, dostępnym na stronach internetowych ministerstwa [link=http://bip.mg.gov.pl/node/10906](http://bip. mg. gov. pl/node/10906)[/link], zrezygnowano z tego. Oznacza to, że na reformę, choćby ograniczoną, w polskim arbitrażu trzeba będzie jeszcze zaczekać.
W tym samym czasie inne państwa europejskie przedstawiają propozycje zmian w swoich porządkach prawnych, polepszające przebieg postępowań postarbitrażowych. Irlandia, Szkocja, a także Francja zmieniają w 2010 roku procedurę cywilną w omawianym zakresie. Warto rozważyć, na przykładzie Francji, jakie zmiany zostały zaproponowane – może to być istotną wskazówką dla nas.
[srodtytul]... i nad Sekwaną[/srodtytul]
Od czasu wielkiej reformy z lat 1980 i 1981 francuskie prawo arbitrażowe ulegało jedynie niewielkim zmianom. Planowana przez francuskiego ustawodawcę nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego (Nouveau Code de Procédure Civile – „NCPC”) zmierza do usprawnienia postępowania postarbitrażowego, w tym w szczególności procedury uznawania oraz stwierdzania wykonalności wyroków arbitrażowych. Proponowane zmiany obejmują zarówno arbitraż krajowy, jak i międzynarodowy – tu warto skupić się na arbitrażu międzynarodowym.
Najistotniejsze elementy reformy obejmują przepisy dotyczące:
- po pierwsze: formy umowy arbitrażowej
Projekt znosi wymóg spełnienia jakichkolwiek wymagań formalnych dla ważności umowy arbitrażowej. Oczywiście, rezygnacja z wymagań formalnych nie zmienia faktu, że strony muszą zgodnie poddać określony spór pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, nieistotny jest natomiast sposób, w jaki to uczynią. Co ważniejsze, zarzuty utraty ważności czy skuteczności zapisu nie będą już stanowić podstawy do wniesienia odwołania od orzeczenia nadającego exequatur (stwierdzającego wykonalność wyroku arbitrażowego) oraz skargi o uchylenie wyroku arbitrażowego.
Tymczasem, zgodnie z polskim ustawodawstwem, i tak zliberalizowanym w 2005 roku, umowa arbitrażowa (tj. zapis na sąd polubowny) powinna być sporządzona na piśmie, a prawidłowość jej sporządzenia oraz orzekanie przez sąd polubowny ponad jej zakres może być przesłanką do uchylenia wyroku arbitrażowego,
- po drugie: postępowań postarbitrażowych
Projekt nowelizacji NCPC zmienia katalog przesłanek uprawniających do wniesienia odwołania od orzeczenia nadającego klauzulę wykonalności (exequatur) oraz skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego. Istota zmiany polega na tym, że sąd powszechny będzie jedynie kontrolował prawidłowość rozstrzygnięcia sądu polubownego decydującego o swojej właściwości do orzekania w postępowaniu arbitrażowym.
Nowela wprowadza też zmiany do postępowania o nadanie exequatur wyrokowi arbitrażowemu. Wyrok arbitrażowy zaopatrzony w exequatur będzie natychmiast wykonalny. I nie wstrzyma wykonalności ewentualne wniesienie skargi o uchylenie wyroku arbitrażowego bądź zaskarżenie postanowienia o nadaniu exequatur.
Co bardzo istotne, francuski projekt wprowadza rozwiązanie, polegające na tym, że strony umowy arbitrażowej, niezależnie od ich obywatelstwa, mogą wyłączyć możliwość wniesienia skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego. Wystarczy, by w dowolnym momencie postępowania arbitrażowego strony złożyły zgodne oświadczenie w tej kwestii.
W Polsce nie ma takiej możliwości. Jako argument za utrzymaniem niezbywalnego prawa do wniesienia skargi wskazuje się między innymi, że jest to gwarancją praworządności, że ostatecznie to sąd powszechny skontroluje prawidłowość postępowania przed sądem polubownym, a także że przedsiębiorca może nie być świadomy dalekosiężnych skutków swojej decyzji o rezygnacji ze skargi.
- po trzecie: pomocy prawnej
Pomoc prawna, udzielana przez sąd powszechny sądowi arbitrażowemu (pozbawionemu przecież instrumentów władczych), tak jak dotąd ma być świadczona przez prezydenta Sądu Okręgowego (Tribunal de Grande Instance) w Paryżu, ale z poszerzonymi i doprecyzowanymi kompetencjami. W szczególności ma on udzielać pomocy prawnej w zakresie powołania lub zmiany składu sądu polubownego, a także co do postępowania dowodowego.
Zwraca uwagę kontrast między zaproponowanym rozwiązaniem a polskim porządkiem prawnym, w którym pomoc prawna jest rozproszona, świadczona przez sądy rejonowe lub te sądy, które byłyby właściwe, gdyby strony nie dokonały zapisu na sąd polubowny. Rozwiązanie francuskie umożliwia większą specjalizację, a w polskich sądach powszechnych nie ma sędziów, specjalizujących się w postępowaniach dotyczących sądów polubownych. Skutkuje to niejednolitą praktyką i orzecznictwem.
[srodtytul]Zamiast zakończenia[/srodtytul]
Przegląd niektórych zaproponowanych zmian pokazuje, jak różne jest podejście ustawodawców francuskiego i polskiego. Polski uznaje, że nie można w pełni zdać się na własną ocenę przedsiębiorcy co do tego, jak bronić swoich praw. Przyjmuje też fikcję, że każdy sędzia państwowy, choćby nie mający nigdy wcześniej kontaktu z arbitrażem, może z powodzeniem zajmować się takimi sprawami.
Inaczej ustawodawca francuski: przyjmuje, że przedsiębiorca jest (a przynajmniej powinien być) świadomy tego, jaką umowę podpisuje i jakie forum rozstrzygania sporów wybiera. Uznaje też, że warto popierać rozwiązania prawne, które sprawią, że Francja będzie państwem przyjaznym arbitrażowi, w którym przedsiębiorcy wybiorą sąd arbitrażowy, a w konsekwencji zapłacą podatki od nieraz bardzo wysokich (przy sprawach o wielkiej wartości przedmiotu sporu) opłat arbitrażowych.
Jak się wydaje, przykład francuski powinien być rozważony przez polskiego ustawodawcę. Pozostaje mieć nadzieję, że także nad Wisłą ustawodawca doceni znaczenie sądownictwa arbitrażowego.
[i]Pisząc niniejszy artykuł, korzystaliśmy z opracowania przygotowanego przez członka komisji kodyfikacyjnej p.Edouarda Bertranda[/i]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE