Literatura

Życie nie jest bajką, za to bywa śmieszne

Siedem tygodni, scenariusz i rysunki: January N. Misiak; źródło www.kultura.com.pl
materiały prasowe
Na początek zadanie matematyczne. January Misiak, rocznik 1972 jest dwukrotnie starszy od Marcina Podolca, a pośrodku plasuje się Robert Wyrzykowski...
Kto zgadnie, w jakim wieku są autorzy dwóch komiksów, w nagrodę może czytać dalej. Całą trójkę łączy… pesymizm. Ale tak podany, że śmieszy. Przynajmniej tych, którzy czują humor abstrakcyjny. Ciepły, pozbawiony wulgaryzmów, przy tym – mądry.
[wyimek][link=http://empik.rp.pl/7-tygodni-misiak-january,prod57799850,ksiazka-p]Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek] I oto mamy dwa rewelacyjne zeszyty. Klimaty jak z Charliego Browna, obserwacje jak z Mikołajka, teksty jak skecze Kierownika i Kolegi Kuchmistrza (patrz: Jacek Fedorowicz). Przesłanie życiowe. Rysunki czarno-białe.
[srodtytul]Głowa z głowy [/srodtytul] January kpi z siebie, z własnego niezgulstwa i braku powodzenia. Jego bohater nosi imię January i przez „Siedem tygodni” (to tytuł komiksu) poddawał się autoobserwacji. Postaci przypominają figurki z książek dla dzieci. Autor to krasnolud z oldskulowym czubem nad czołem. Jego rodzinka też nie ładniejsza. Ani nie lepsza. Rodzice, żona i małolat dokuczają głowie rodziny, aż... boli głowa. Co wtedy robi? Zdejmuje sobie łeb i celnym kopem posyła hen, przed siebie. „Co za ulga”, mruczy. To ostatni kadr zeszytu [link=http://empik.rp.pl/7-tygodni-misiak-january,prod57799850,ksiazka-p]„Siedem tygodni”[/link]. Okres, przez który bohater-autor wziął siebie samego na warsztat. Czym się zajmował? Przede wszystkim wielokrotnie podejmował próby pozbycia się destrukcyjnych myśli. Odbywał terapię u psychologa, spotykał się z kumplem, rozwiązywał krzyżówki, bawił z synkiem. Pił kawę, zażywał relaksu, połykał mikroelementy, palił. Wszystko po to, by pojawiło się natchnienie. Liczy, że kiedyś rysowanie komiksów okaże się intratnym zajęciem, on zaś zyska zasłużony poklask. I to przed ostatecznym spotkaniem z kostuchą, która od czasu do czasu odwiedza go w pracowni. Dochodzi wówczas do burzliwej wymiany zdań pomiędzy panem artystą a „anorektyczną pokraką”. Na razie January daje sobie z nią radę. Niemniej trochę się denerwuje, czy przed ostatnią rundą zdąży skończyć komiks… Ale czy postawił na właściwy zawód? Czort podpowiada: „Rzuć to!”; anioł radzi tak samo: „Zaprawdę powiadam ci! Rzuć to!” Cyganka wróży komiksiarzowi belferską przyszłość; matka jest zdania, że syn powinien uczyć plastyki. W rezultacie January coraz częściej czuje się… brzydko narysowany. [srodtytul] Lot nad łajbą [/srodtytul] [link=http://empik.rp.pl/kapitan-sheer-podolec-marcin-wyrzykowski-robert,prod57799851,ksiazka-p]Kapitan Sheer[/link], tytułowa postać komiksu duetu Podolec/Wyrzykowski, dryfuje wraz z Bosmanem po bezkresie morskim. Też gnębi go mnóstwo problemów: traci apetyt na ser, gorzej smakuje mu piwo, leci na niego coraz mniej młodych samic. Na dokładkę traci włoski. Lecz nadal ma ambicje jak Ikar: chce latać. [wyimek][link=http://empik.rp.pl/kapitan-sheer-podolec-marcin-wyrzykowski-robert,prod57799851,ksiazka-p]Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek] Jak na razie, wszystkie próby kończą się upadkiem, czy raczej wpadką, w morskie głębiny. W takich sytuacjach z pomocą spieszy mu Bosman. Zawodnik wagi ciężkiej, bez trudu wyławia szefa, reprezentanta wagi muszej, choć ze znacznie pokaźniejszym ogonem. Tu wypada zdradzić: dwa wilki morskie to zwykłe szczury okrętowe. Ich łajba – puszka po sardynkach. Dokąd płyną? Nie wiedzą, ale tak muszą. Podróż urozmaicają sobie, czym mogą. Przygarniają kraba-pijaka, oddają łupy Piratowi (który je potem zwraca, żeby miał z czego swoje ofiary okradać), sadzą drzewo z fasolki… Przede wszystkim prowadzą fascynujące konwersacje. Podejmują poważne tematy: o życiu, prawdzie, szczęściu, Bogu. Ich konkluzje zadziwiłyby wszystkich filozofów i teologów razem wziętych. Na przykład Bosman uważa, że tyje, bo Bóg wynagradza dobre uczynki. Na różne sposoby – w jego przypadku wypłaca się w sadle. Więc tłuścioch dochodzi do wniosku, że jego dieta będzie polegała na grzeszeniu. Bosman jest pobożny. O co się modli? O… Pana Boga. Bo z Bogiem – dywaguje – jak z pieniędzmi: „…kiedy już ich trochę zdobędziemy, nie czujemy się zaspokojeni, wolimy powiększyć nasze oszczędności…” Bosman jest też utalentowany plastycznie. W wolnych chwilach rysuje komiksy o szczurach (znów autotematyzm!). [link=http://empik.rp.pl/kapitan-sheer-podolec-marcin-wyrzykowski-robert,prod57799851,ksiazka-p]Kapitan Sheer[/link] dostaje gratisowy egzemplarz. Nie wpada, niestety, w zachwyt. Toteż autor ima się różnych form marketingowych. Rezerwuje szefowi stolik. Serwuje serowe koreczki. Wreszcie zmienia okładkę – umieszcza na niej Kapitana ze skrzydłami, wzlatującego w nieboskłon. My także dostaliśmy do rąk tę ulepszoną wersję. Trochę lizusostwa nikomu nie zaszkodzi. [link=http://www.kultura.com.pl/index.php]www.kultura.com.pl[/link] [i] [link=http://empik.rp.pl/kapitan-sheer-podolec-marcin-wyrzykowski-robert,prod57799851,ksiazka-p]January N. Misiak[/link] [link=http://empik.rp.pl/7-tygodni-misiak-january,prod57799850,ksiazka-p]Siedem tygodni[/link] [link=http://empik.rp.pl/szukaj/produkt?author=Podolec+Marcin%2C+Wyrzykowski+Robert&start=1&catalogType=all&searchCategory=all]Marcin Podolec i Robert Wyrzykowski[/link] [link=http://empik.rp.pl/kapitan-sheer-podolec-marcin-wyrzykowski-robert,prod57799851,ksiazka-p]Kapitan Sheer [/link] Obydwa komiksy wydała Kultura Gniewu, Warszawa 2010 [/i]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL