Dziwny zakup śmigłowców

aktualizacja: 30.07.2010, 12:44
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

MON najpierw wynegocjował obniżkę ceny, a potem kupił sprzęt od tej samej firmy o 75 mln zł drożej

Resort podpisał 8 lipca umowę ze spółką Metalexport-S. Kupi pięć śmigłowców, ale innych, niż pierwotnie planował. Będą kosztować 387,6 mln zł – prawie 75 mln zł więcej, niż wynegocjował w lutym.
Resort podpisał 8 lipca umowę ze spółką Metalexport-S. Kupi pięć śmigłowców, ale innych, niż pierwotnie planował. Będą kosztować 387,6 mln zł – prawie 75 mln zł więcej, niż wynegocjował w lutym.
Kontrakt przewiduje dostarczenie modeli Mi-17 i Mi-171. Trzy śmigłowce są z 1991 i 1993 r., dostaniemy je po remoncie z tzw. resursem technicznym (możliwością użytkowania) na 20 lat. Dwa będą nowe – z 2009 r.
Kontrakt przewiduje dostarczenie modeli Mi-17 i Mi-171. Trzy śmigłowce są z 1991 i 1993 r., dostaniemy je po remoncie z tzw. resursem technicznym (możliwością użytkowania) na 20 lat. Dwa będą nowe – z 2009 r.
[srodtytul]Luty: 313 mln zł [/srodtytul]
[srodtytul]Luty: 313 mln zł [/srodtytul]
Przetarg na zakup śmigłowców do Afganistanu MON ogłosił pod koniec 2009 r. Zgłosiły się trzy firmy: MAW Telekom, Bumar i Metalexport-S. Pierwsza proponowała sprzedaż nowych śmigłowców, ale ostatecznie się wycofała. Bumar też nie złożył ostatecznej oferty.
Przetarg na zakup śmigłowców do Afganistanu MON ogłosił pod koniec 2009 r. Zgłosiły się trzy firmy: MAW Telekom, Bumar i Metalexport-S. Pierwsza proponowała sprzedaż nowych śmigłowców, ale ostatecznie się wycofała. Bumar też nie złożył ostatecznej oferty.
Został tylko jeden oferent – Metalexport-S, spółka z siedzibą w Warszawie, której właścicielem są zagraniczni inwestorzy. Umożliwiło to MON odejście od wymogów przetargu i negocjacje ceny oraz zamówienia z tą firmą. W złożonej ofercie za pięć starych śmigłowców chciała 349,7 mln zł brutto.
Został tylko jeden oferent – Metalexport-S, spółka z siedzibą w Warszawie, której właścicielem są zagraniczni inwestorzy. Umożliwiło to MON odejście od wymogów przetargu i negocjacje ceny oraz zamówienia z tą firmą. W złożonej ofercie za pięć starych śmigłowców chciała 349,7 mln zł brutto.
Minister Bogdan Klich na konferencji 1 lutego grzmiał, że to za drogo. Po negocjacjach wartość kontraktu udało się obniżyć o 10,5 proc. Pod koniec lutego MON się chwalił, że kupi pięć wyremontowanych śmigłowców z resursem na 20 lat, wyposażonych w pełny pakiet uzbrojenia, za 313 mln zł.
Minister Bogdan Klich na konferencji 1 lutego grzmiał, że to za drogo. Po negocjacjach wartość kontraktu udało się obniżyć o 10,5 proc. Pod koniec lutego MON się chwalił, że kupi pięć wyremontowanych śmigłowców z resursem na 20 lat, wyposażonych w pełny pakiet uzbrojenia, za 313 mln zł.
– Cztery z nich wyprodukowano w 1992 r., jeden w 1995 r. – mówił wtedy „Rz“ Janusz Sejmej, rzecznik MON. I wyliczał: – Cztery kosztowały 48,6 mln zł, piąty 56,6 mln zł. Reszta kwoty, czyli 62 mln zł, to cena pakietu logistycznego, m.in. czterech silników oraz zestawów do napraw. Gdy w marcu „Rz“ pytała o datę podpisania umowy, Sejmej zapewniał: – Umowa z firmą Metalexport-S jest w ostatecznej fazie uzgodnień. Jej podpisanie nastąpi do połowy marca.
– Cztery z nich wyprodukowano w 1992 r., jeden w 1995 r. – mówił wtedy „Rz“ Janusz Sejmej, rzecznik MON. I wyliczał: – Cztery kosztowały 48,6 mln zł, piąty 56,6 mln zł. Reszta kwoty, czyli 62 mln zł, to cena pakietu logistycznego, m.in. czterech silników oraz zestawów do napraw. Gdy w marcu „Rz“ pytała o datę podpisania umowy, Sejmej zapewniał: – Umowa z firmą Metalexport-S jest w ostatecznej fazie uzgodnień. Jej podpisanie nastąpi do połowy marca.
Ale umowy ostatecznie nie podpisano. Rozmowy z Meta- lexportem-S zostały zerwane. Powód? Jak twierdzili informatorzy „Rz“, prawnicy resortu zablokowali umowę, bo warunki zamówienia nie zgadzały się z parametrami sprzętu, jaki miał być dostarczony. Sejmej dementował te informacje.
Ale umowy ostatecznie nie podpisano. Rozmowy z Meta- lexportem-S zostały zerwane. Powód? Jak twierdzili informatorzy „Rz“, prawnicy resortu zablokowali umowę, bo warunki zamówienia nie zgadzały się z parametrami sprzętu, jaki miał być dostarczony. Sejmej dementował te informacje.
[srodtytul]Lipiec: 387,6 mln zł [/srodtytul]
[srodtytul]Lipiec: 387,6 mln zł [/srodtytul]
Tymczasem nagle 8 lipca MON podpisał z Metalexportem-S kontrakt. Tylko już na inny sprzęt i wyższą cenę. Dlaczego? Resort obrony milczy, zasłaniając się „poufnością negocjacji“.
Tymczasem nagle 8 lipca MON podpisał z Metalexportem-S kontrakt. Tylko już na inny sprzęt i wyższą cenę. Dlaczego? Resort obrony milczy, zasłaniając się „poufnością negocjacji“.
Biuro prasowe MON zapewnia, że „wynegocjowana w postępowaniu kwota jest o wiele niższa od zakładanej“. Od której zakładanej – nie precyzuje.
Biuro prasowe MON zapewnia, że „wynegocjowana w postępowaniu kwota jest o wiele niższa od zakładanej“. Od której zakładanej – nie precyzuje.
Kierownictwo MON zapewnia „Rz“, że przy wybieraniu dostawcy śmigłowców kierowało się najszybszą możliwością ich dostawy do Afganistanu.
Kierownictwo MON zapewnia „Rz“, że przy wybieraniu dostawcy śmigłowców kierowało się najszybszą możliwością ich dostawy do Afganistanu.
– Wszystkie śmigłowce trafią do naszej armii jeszcze w tym roku, z czego dwa pierwsze jeszcze do końca września – mówi Sejmej. Ale z wyjaśnień Klicha złożonych 7 lipca na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej wynika, że do Afganistanu polecą tylko dwa. Minister ma się ponownie tłumaczyć posłom z tego kontraktu w środę.
– Wszystkie śmigłowce trafią do naszej armii jeszcze w tym roku, z czego dwa pierwsze jeszcze do końca września – mówi Sejmej. Ale z wyjaśnień Klicha złożonych 7 lipca na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej wynika, że do Afganistanu polecą tylko dwa. Minister ma się ponownie tłumaczyć posłom z tego kontraktu w środę.
– Sprawa budzi wiele wątpliwości – przyznaje Stanisław Wziątek (Lewica), szef komisji.
– Sprawa budzi wiele wątpliwości – przyznaje Stanisław Wziątek (Lewica), szef komisji.
– Tak duży wzrost wartości kontraktu i ciągłe przekładanie terminu zakupu tych śmigłowców świadczą o skrajnym dyletanctwie kierownictwa MON – uważa Dariusz Seliga (PiS), wiceszef komisji. – Minister Klich lekką ręką przepłaca dziesiątki milionów, ale nie potrafi znaleźć 300 tys. zł na zakup komputerowej wizualizacji Afganistanu do jedynego symulatora, na którym szkolą się bojowo wojskowi piloci śmigłowców.
– Tak duży wzrost wartości kontraktu i ciągłe przekładanie terminu zakupu tych śmigłowców świadczą o skrajnym dyletanctwie kierownictwa MON – uważa Dariusz Seliga (PiS), wiceszef komisji. – Minister Klich lekką ręką przepłaca dziesiątki milionów, ale nie potrafi znaleźć 300 tys. zł na zakup komputerowej wizualizacji Afganistanu do jedynego symulatora, na którym szkolą się bojowo wojskowi piloci śmigłowców.
– Zakup śmigłowców dla żołnierzy w Afganistanie, który miał być priorytetem dla ministra Klicha, pokazuje jego nieudolność i przypomina mi ciągnącą się latami sprawę zakupu samolotów dla VIP – wtóruje im Ludwik Dorn, poseł niezrzeszony.
– Zakup śmigłowców dla żołnierzy w Afganistanie, który miał być priorytetem dla ministra Klicha, pokazuje jego nieudolność i przypomina mi ciągnącą się latami sprawę zakupu samolotów dla VIP – wtóruje im Ludwik Dorn, poseł niezrzeszony.
W MON podkreślają, że zakup śmigłowców przebiegał zgodnie z prawem i był monitorowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Żandarmerię Wojskową. Roman Baczyński, prezes Metalexportu-S, nie odbierał wczoraj telefonu.
W MON podkreślają, że zakup śmigłowców przebiegał zgodnie z prawem i był monitorowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Żandarmerię Wojskową. Roman Baczyński, prezes Metalexportu-S, nie odbierał wczoraj telefonu.
[ramka][b]Oszczędności MON[/b]
[ramka][b]Oszczędności MON[/b]
75 mln zł to ogromne pieniądze dla polskiej armii. Od ubiegłego roku z powodu spadku dochodów do budżetu państwa Ministerstwo Obrony musi ostro oszczędzać (w 2009 r. ścięło wydatki o rekordową sumę 1 mld 743 mln zł).Z powodu oszczędności MON m.in. renegocjował umowę z producentem samolotów Bryza. Zrezygnował z zakupu czterech z 12 maszyn oraz z drogiego wyposażenia: systemu obrony biernej, który kosztuje 5,3 mln zł dla jednego samolotu. Wartość całego kontraktu spadła z 635 mln zł do 399 mln zł.Z powodu oszczędności resort obrony wycofał się też w 2009 r. z zakupu nowych samolotów dla VIP.
75 mln zł to ogromne pieniądze dla polskiej armii. Od ubiegłego roku z powodu spadku dochodów do budżetu państwa Ministerstwo Obrony musi ostro oszczędzać (w 2009 r. ścięło wydatki o rekordową sumę 1 mld 743 mln zł).Z powodu oszczędności MON m.in. renegocjował umowę z producentem samolotów Bryza. Zrezygnował z zakupu czterech z 12 maszyn oraz z drogiego wyposażenia: systemu obrony biernej, który kosztuje 5,3 mln zł dla jednego samolotu. Wartość całego kontraktu spadła z 635 mln zł do 399 mln zł.Z powodu oszczędności resort obrony wycofał się też w 2009 r. z zakupu nowych samolotów dla VIP.
[i]—i.k.[/i][/ramka]
[i]—i.k.[/i][/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE