Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Spór o spory sportowe

ROL
Polski model rozstrzygania sporów sportowych doceniany jest w wielu œrodowiskach sportowych i prawniczych w kraju i za granicš, ale nie na Wiejskiej – piszš prawnicy z Katedry Prawa Handlowego Uniwersytetu Warszawskiego
W pracach legislacyjnych nad nowš ustawš o sporcie przegłosowany został wniosek o wykreœlenie rozdziału 6 dotyczšcego rozstrzygania sporów sportowych. Uzasadniajšcy tę nader dyskusyjnš propozycję eksperci prawni przekonali posłów z Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, iż rezygnacja z odrębnej, ustawowej regulacji materii odpowiedzialnoœci dyscyplinarnej oraz rozstrzygania sporów w sporcie (istniejšcej w polskim prawodawstwie od 1996 roku) i oparcie jej wyłšcznie na przepisach [link= http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=906021C3C4F8A71B08066CD633B6506B?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] nie zmieni nic w modelu ich rozwišzywania. Spory sportowe przypominajšce głoœne sprawy Garbarni Szczakowianka Jaworzno, ŁKS czy Widzewa ŁódŸ byłyby wobec tego rozpatrywane przez sšdy państwowe. [srodtytul]Specyfika arbitrażu[/srodtytul] Proponowane rozwišzanie odchodzi od współczesnych tendencji w sportowym sšdownictwie arbitrażowym i może prowadzić do destabilizacji systemu rozstrzygania sporów sportowych w Polsce. Jest to tym bardziej przykre, jeœli się uwzględni obiektywnš okolicznoœć, iż Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl oraz Piłkarski Sšd Polubowny PZPN należš obecnie – obok Trybunału Arbitrażowego MKOl w Lozannie (dalej: CAS), kanadyjskiego Tribunal ADR Sport RED oraz włoskiej Izby Sportowej Koncyliacji i Arbitrażu – do pięciu największych i najlepiej zorganizowanych sportowych sšdów arbitrażowych w œwiecie. Przy tym ze względu na złożonoœć i liczbę załatwianych sporów sportowych oba polskie sšdy polubowne zdajš się plasować za lozańskim CAS, którego pierwsze miejsce w œwiecie sšdownictwa sportowego jest niepodważalne.
Tego stwierdzenia nie zmienia fakt, iż takš pozycję Trybunał Arbitrażowy PKOl zawdzięcza formule arbitrażu obligatoryjnego, w którš polski prawodawca wyposażył wskazanš instancję w 2001 r., teraz być może skazujšc jš na nieistnienie. Takie znaczenie w œwiecie sportu obie instancje arbitrażowe zawdzięczajš nie tylko doœwiadczeniu i wysokiemu poziomowi merytorycznemu ich arbitrów, ale również istniejšcej już blisko 15 lat odrębnej regulacji normatywnej. Uwzględnia ona specyfikę arbitrażu sportowego obejmujšcego nie tylko klasycznš procedurę sšdownictwa polubownego, ale również rozstrzyganie sporów dyscyplinarnych i regulaminowych wišżšcych się z zaskarżeniem ostatecznych decyzji federacji sportowych wydanych np. w sprawach korupcyjnych czy dopingowych. Wbrew poglšdom ekspertów sejmowych tej odrębnoœci nie mogš zastšpić regulacje częœci V k.p.c. zorientowane na rozstrzyganie sporów majštkowych. Zawarte w niej rozwišzania ustawowe, zbudowane na prawie modelowym UNCITRAL, mogš być i sš oczywiœcie stosowane subsydiarnie przez sportowe sšdy polubowne przy rozpatrywaniu sporów kontraktowych. Dla arbitrażu sportowego sensu largo adekwatna jest jednak zupełnie odmienna filozofia prawna wynikajšca w szczególnoœci z postanowień sportowego kodeksu arbitrażowego. Został on przyjęty w 1994 r. przez Międzynarodowš Radę Arbitrażu Sportowego (CIAS) wkrótce po tym, jak szwajcarski Trybunał Federalny w sprawie niemieckiego jeŸdŸca Elmara Gundela przyjšł, iż CAS w Lozannie jest sšdem arbitrażowym także przy rozstrzyganiu œrodków zaskarżenia od decyzji dyscyplinarnych międzynarodowych i krajowych federacji sportowych. W œlad za tym polska ustawa z 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej stworzyła szczególnš w stosunku do k. p. c. regulację w zakresie rozpatrywania sporów sportowych. [srodtytul]Spowolnienie[/srodtytul] Odejœcie od niej w nowej ustawie o sporcie pocišgnie za sobš wiele ujemnych konsekwencji. Dzisiejszy model rozwišzywania sportowych sporów dyscyplinarnych zakłada skoncentrowanie ich rozstrzygania w trybie arbitrażowym, szybszym, tańszym i mniej sformalizowanym niż ewentualne postępowanie sšdowe. Wydawane w tym zakresie orzeczenia Trybunału Arbitrażowego PKOl sš kontrolowane bezpoœrednio w drodze skargi kasacyjnej przez Sšd Najwyższy. Obecne rozwišzanie nie pozwala przy tym na lansowanie rozpowszechnionej w doktrynie prawa tezy o zróżnicowanej naturze odpowiedzialnoœci dyscyplinarnej, z którš może się łšczyć pluralizm dróg rozpatrywania sporów prawnych. Postanowienia art. 39 – 44 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7277FA900E71896AC92F4208E05C0770?id=178807]ustawy z 29 lipca 2005 roku o sporcie kwalifikowanym[/link], a także propozycje ujęte w skreœlonym rozdziale 6 projektu ustawy o sporcie zakładajš œcisłe powišzanie ujmowanej w cywilnoprawny sposób odpowiedzialnoœci dyscyplinarnej w sporcie z wynikajšcymi z niej sporami (powstałymi po zaskarżeniu ostatecznych decyzji polskiego zwišzku sportowego), które zgodnie z tendencjš istniejšcš w œwiatowym ruchu sportowym powinny być poddawane, z wyłšczeniem sšdów powszechnych, kompetencji jednego sšdu arbitrażowego, którego orzeczenia byłyby kontrolowane bezpoœrednio przez Sšd Najwyższy. Konstrukcja ta, wzorowana na szwajcarskim modelu (CAS – Trybunał Federalny), sprawdza się w polskich warunkach, a orzeczenia Sšdu Najwyższego przyczyniajš się istotnie do kształtowania polskiego prawa sportowego. Pozbawienie Trybunału Arbitrażowego PKOl ustawowej kompetencji do rozpatrywania sporów dyscyplinarnych spowoduje ich kierowanie do wieloinstancyjnych sšdów państwowych (cywilnych, pracy lub administracyjnych). Nad ich orzeczeniami Sšd Najwyższy będzie mógł co prawda sprawować nadzór, ale już nie w istniejšcym dzisiaj trybie uproszczonym, lecz za poœrednictwem skargi kasacyjnej lub skargi o stwierdzenie niezgodnoœci z prawem prawomocnego orzeczenia. Może to wydłużyć czas rozpatrywania sporów sportowych z dwóch – czterech miesięcy do przynajmniej kilkunastu miesięcy, co w żaden sposób nie będzie konweniować z zasadš integralnoœci rozgrywek sportowych. [srodtytul]Wbrew tendencjom[/srodtytul] Odrębna polska regulacja ustawowa dotyczšca arbitrażu sportowego stanowi obecnie lex specialis wobec statutów i regulaminów międzynarodowych federacji sportowych, które w zwišzku z jej brakiem będš mogły, zgodnie ze swoimi zobowišzaniami w stosunku do MKOl, zobowišzać polskie zwišzki sportowe do poddawania sporów krajowych kompetencji lozańskiego CAS. Zgodnie z kolei z art. 13.2 œwiatowego kodeksu antydopingowego ta instancja arbitrażowa, a nie Trybunał Arbitrażowy PKOl, będzie mogła rozpatrywać polskie sprawy dopingowe, a Œwiatowa Agencja Antydopingowa (WADA) stanie się kompetentna do zaskarżania do CAS decyzji dyscyplinarnych polskich zwišzków sportowych. Do lozańskiego Trybunału będš musiały być także kierowane spory licencyjne, które po głoœnej sprawie ŁKS ŁódŸ miał – na podstawie nowej ustawy o sporcie – przejšć Trybunał Arbitrażowy PKOl. O kosztach prowadzenia spraw w Lozannie przez podmioty polskiego ruchu sportowego nie chcemy nawet wspominać. W czasach, gdy zagraniczni prawodawcy tworzš odrębne, zachowujšce autonomię swoich sportowych sšdów polubownych lub organów koncyliacyjnych, regulacje (np. amerykańskie unormowanie North American Court of Arbitration for Sport, brytyjska ustawa Sport Dispute Resolution Panel czy francuska ustawa o sporcie dotyczšca obligatoryjnej koncyliacji sprawowanej przez Francuski Komitet Olimpijski), polski prawodawca wybiera zupełnie innš drogę, abstrahujšc całkowicie od sytuacji zawodników, klubów i innych podmiotów ruchu sportowego. [srodtytul]Jak okreœlić kompetencje[/srodtytul] Stabilny system rozstrzygania sporów sportowych można osišgnšć – o czym œwiadczy bujny rozwój CAS – przede wszystkim przy wykorzystaniu tzw. klauzuli arbitrażowej przez odesłanie formułowanej w statutach lub regulaminach organizacji sportowych, deklaracjach członkowskich, dokumentach licencyjnych, w zgłoszeniu do konkretnych zawodów czy nawet w ich programie. Konstrukcja prawna tej instytucji, normowanej także przez polskie prawo sportowe, wykracza siłš rzeczy poza unormowanie z art. 1163 § 2 in fine k. p. c. ograniczajšce się jedynie do jej sformułowania w statutach stowarzyszeń w zwišzku z rozstrzyganiem spraw majštkowych. Należy jednak zauważyć, iż sportowe spory dyscyplinarne, w tym m.in. korupcyjne, jako niemajšce jurydycznie waloru spraw majštkowych względnie niemajštkowych, w których możliwe jest zawarcie ugody, nie mogš być przedmiotem zapisu na sšd polubowny w rozumieniu art. 1157 k. p. c. Inne jeszcze komplikacje prawne mogš powstawać wówczas, gdy Trybunał Arbitrażowy PKOl działajšcy tylko jako sšd polubowny będzie rozpatrywał ad hoc powyższe spory na podstawie sporzšdzonej odrębnie klauzuli prorogacyjnej lub kompromisu, a niezadowolona z rozstrzygnięcia strona wystšpi następnie do sšdu państwowego w trybie skargi o uchylenie wyroku sšdu polubownego z powołaniem się np. na przesłankę klauzuli porzšdku publicznego. [srodtytul]Osłabienie klasycznych sšdów polubownych[/srodtytul] Skutecznoœć sportowych sšdów polubownych orzekajšcych w sprawach majštkowych zabezpiecza z kolei obecnie szczególne rozwišzanie przewidujšce możliwoœć stosowania œrodków dyscyplinujšcych dla zapewnienia wykonania orzeczeń tych sšdów w trybie wewnštrzorganizacyjnym. Przy jego istnieniu znaczna częœć spoœród blisko 600 wyroków wydanych tylko w ostatnich latach przez Piłkarski Sšd Polubowny PZPN została zrealizowana dobrowolnie, a wiele z nich było wykonanych po zastosowaniu sankcji dyscyplinarnych, z reguły uchylanych po zaspokojeniu roszczenia. Takie rozwišzanie eliminowało prowadzenie długotrwałej i drogiej egzekucji sšdowej, skutkujšcej niekiedy sformułowaniem przez wierzycieli wniosku o likwidację lub postawienie w stan upadłoœci klubu sportowego, także szkolšcego młodzież. I w tym wypadku brak szczególnej regulacji w ustawie o sporcie nie będzie mógł być zastšpiony przez przepisy k. p. c., które na etapie stwierdzania wykonalnoœci orzeczeń sšdów polubownych czy prowadzenia już postępowania egzekucyjnego nie przewidujš uwzględnienia specyfiki organizacji i uprawiania sportu. [i]Prof. Andrzej Wach jest arbitrem Trybunału Arbitrażowego MKOl w Lozannie[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL