In vitro, komunia – kościelny spór

aktualizacja: 24.05.2010, 02:14
Foto: google

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier krytykuje oświadczenie Rady do spraw Rodziny episkopatu

Z informacji „Rz” wynika, że oświadczenie Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski na temat przystępowania do komunii św. osób, które uczestniczą w zabiegach in vitro albo stanowią prawo o in vitro, które pozwala na zabijanie embrionów, wzbudziło dyskusję wśród biskupów. Jest niemal pewne, że kwestią tą na czerwcowym posiedzeniu zajmie się cały episkopat.
Z informacji „Rz” wynika, że oświadczenie Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski na temat przystępowania do komunii św. osób, które uczestniczą w zabiegach in vitro albo stanowią prawo o in vitro, które pozwala na zabijanie embrionów, wzbudziło dyskusję wśród biskupów. Jest niemal pewne, że kwestią tą na czerwcowym posiedzeniu zajmie się cały episkopat.
Z informacji „Rz” wynika, że oświadczenie Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski na temat przystępowania do komunii św. osób, które uczestniczą w zabiegach in vitro albo stanowią prawo o in vitro, które pozwala na zabijanie embrionów, wzbudziło dyskusję wśród biskupów. Jest niemal pewne, że kwestią tą na czerwcowym posiedzeniu zajmie się cały episkopat.
Z informacji „Rz” wynika, że oświadczenie Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski na temat przystępowania do komunii św. osób, które uczestniczą w zabiegach in vitro albo stanowią prawo o in vitro, które pozwala na zabijanie embrionów, wzbudziło dyskusję wśród biskupów. Jest niemal pewne, że kwestią tą na czerwcowym posiedzeniu zajmie się cały episkopat.
Rada do spraw Rodziny episkopatu stwierdziła w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy zabijają życie poczęte albo ustanawiają przeciwko niemu prawa, „a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy”.
Rada do spraw Rodziny episkopatu stwierdziła w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy zabijają życie poczęte albo ustanawiają przeciwko niemu prawa, „a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy”.
Rada do spraw Rodziny episkopatu stwierdziła w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy zabijają życie poczęte albo ustanawiają przeciwko niemu prawa, „a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy”.
Rada do spraw Rodziny episkopatu stwierdziła w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy zabijają życie poczęte albo ustanawiają przeciwko niemu prawa, „a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy”.
– Rada episkopatu nie ma prawa formułować wypowiedzi doktrynalnych. To należy do uprawnień całego episkopatu i to działającego jednomyślnie– mówi „Rz” ekspert w dziedzinie prawa rzymskiego ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, członek zespołu ds. bioetycznych episkopatu.
– Rada episkopatu nie ma prawa formułować wypowiedzi doktrynalnych. To należy do uprawnień całego episkopatu i to działającego jednomyślnie– mówi „Rz” ekspert w dziedzinie prawa rzymskiego ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, członek zespołu ds. bioetycznych episkopatu.
– Rada episkopatu nie ma prawa formułować wypowiedzi doktrynalnych. To należy do uprawnień całego episkopatu i to działającego jednomyślnie– mówi „Rz” ekspert w dziedzinie prawa rzymskiego ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, członek zespołu ds. bioetycznych episkopatu.
– Rada episkopatu nie ma prawa formułować wypowiedzi doktrynalnych. To należy do uprawnień całego episkopatu i to działającego jednomyślnie– mówi „Rz” ekspert w dziedzinie prawa rzymskiego ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, członek zespołu ds. bioetycznych episkopatu.
– Rada nie określała doktryny – komentuje o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin i konsultor Rady do spraw Rodziny. – Przypomnieliśmy tylko znaną od wieków zasadę dotyczącą życia poczętego, wynikającą z doktryny. Przypomnieliśmy, że zabijanie embrionów to grzech ciężki, który podlega piątemu przykazaniu. Każdy, kto nie szanuje życia poczętego, występuje przeciwko nauce Kościoła i nie może przystępować do komunii świętej.
– Rada nie określała doktryny – komentuje o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin i konsultor Rady do spraw Rodziny. – Przypomnieliśmy tylko znaną od wieków zasadę dotyczącą życia poczętego, wynikającą z doktryny. Przypomnieliśmy, że zabijanie embrionów to grzech ciężki, który podlega piątemu przykazaniu. Każdy, kto nie szanuje życia poczętego, występuje przeciwko nauce Kościoła i nie może przystępować do komunii świętej.
– Rada nie określała doktryny – komentuje o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin i konsultor Rady do spraw Rodziny. – Przypomnieliśmy tylko znaną od wieków zasadę dotyczącą życia poczętego, wynikającą z doktryny. Przypomnieliśmy, że zabijanie embrionów to grzech ciężki, który podlega piątemu przykazaniu. Każdy, kto nie szanuje życia poczętego, występuje przeciwko nauce Kościoła i nie może przystępować do komunii świętej.
– Rada nie określała doktryny – komentuje o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin i konsultor Rady do spraw Rodziny. – Przypomnieliśmy tylko znaną od wieków zasadę dotyczącą życia poczętego, wynikającą z doktryny. Przypomnieliśmy, że zabijanie embrionów to grzech ciężki, który podlega piątemu przykazaniu. Każdy, kto nie szanuje życia poczętego, występuje przeciwko nauce Kościoła i nie może przystępować do komunii świętej.
Ale prawo kanoniczne nie mówi nic na temat in vitro. Mówi o ekskomunice za przerywanie ciąży. Kanon 1398 stwierdza: „Kto powoduje przerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa”.
Ale prawo kanoniczne nie mówi nic na temat in vitro. Mówi o ekskomunice za przerywanie ciąży. Kanon 1398 stwierdza: „Kto powoduje przerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa”.
Ale prawo kanoniczne nie mówi nic na temat in vitro. Mówi o ekskomunice za przerywanie ciąży. Kanon 1398 stwierdza: „Kto powoduje przerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa”.
Ale prawo kanoniczne nie mówi nic na temat in vitro. Mówi o ekskomunice za przerywanie ciąży. Kanon 1398 stwierdza: „Kto powoduje przerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa”.
Prawo karne, jak i taka część prawa kanonicznego nie uznają analogii (w tym wypadku między przerywaniem ciąży a niszczeniem embrionów w procedurze in vitro).
Prawo karne, jak i taka część prawa kanonicznego nie uznają analogii (w tym wypadku między przerywaniem ciąży a niszczeniem embrionów w procedurze in vitro).
Prawo karne, jak i taka część prawa kanonicznego nie uznają analogii (w tym wypadku między przerywaniem ciąży a niszczeniem embrionów w procedurze in vitro).
Prawo karne, jak i taka część prawa kanonicznego nie uznają analogii (w tym wypadku między przerywaniem ciąży a niszczeniem embrionów w procedurze in vitro).
– Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja – wyjaśnia ks. Longchamps. – Jeżeli nie mamy jasnej wypowiedzi o charakterze doktrynalnym, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź ją czyni zgodną z prawem, wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać.
– Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja – wyjaśnia ks. Longchamps. – Jeżeli nie mamy jasnej wypowiedzi o charakterze doktrynalnym, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź ją czyni zgodną z prawem, wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać.
– Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja – wyjaśnia ks. Longchamps. – Jeżeli nie mamy jasnej wypowiedzi o charakterze doktrynalnym, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź ją czyni zgodną z prawem, wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać.
– Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja – wyjaśnia ks. Longchamps. – Jeżeli nie mamy jasnej wypowiedzi o charakterze doktrynalnym, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź ją czyni zgodną z prawem, wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać.
Ks. Longchamps de Berier podkreśla, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Zespołu Ekspertów do spraw Bioetycznych KEP, którego jest członkiem.
Ks. Longchamps de Berier podkreśla, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Zespołu Ekspertów do spraw Bioetycznych KEP, którego jest członkiem.
Ks. Longchamps de Berier podkreśla, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Zespołu Ekspertów do spraw Bioetycznych KEP, którego jest członkiem.
Ks. Longchamps de Berier podkreśla, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Zespołu Ekspertów do spraw Bioetycznych KEP, którego jest członkiem.
Według ks. Longchamps de Beriera wypowiedź doktrynalną mogłaby sformułować cała Konferencja Episkopatu pod pewnymi warunkami. Deklarację doktrynalną może wydać cały episkopat, gdy zgadzają się z tym w stu procentach wszyscy biskupi. Jeśli natomiast brak jednomyślności, to ogłoszenie takiej deklaracji jest możliwe tylko wtedy, gdy uzyska ona co najmniej dwie trzecie głosów oraz zostanie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.
Według ks. Longchamps de Beriera wypowiedź doktrynalną mogłaby sformułować cała Konferencja Episkopatu pod pewnymi warunkami. Deklarację doktrynalną może wydać cały episkopat, gdy zgadzają się z tym w stu procentach wszyscy biskupi. Jeśli natomiast brak jednomyślności, to ogłoszenie takiej deklaracji jest możliwe tylko wtedy, gdy uzyska ona co najmniej dwie trzecie głosów oraz zostanie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.
Według ks. Longchamps de Beriera wypowiedź doktrynalną mogłaby sformułować cała Konferencja Episkopatu pod pewnymi warunkami. Deklarację doktrynalną może wydać cały episkopat, gdy zgadzają się z tym w stu procentach wszyscy biskupi. Jeśli natomiast brak jednomyślności, to ogłoszenie takiej deklaracji jest możliwe tylko wtedy, gdy uzyska ona co najmniej dwie trzecie głosów oraz zostanie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.
Według ks. Longchamps de Beriera wypowiedź doktrynalną mogłaby sformułować cała Konferencja Episkopatu pod pewnymi warunkami. Deklarację doktrynalną może wydać cały episkopat, gdy zgadzają się z tym w stu procentach wszyscy biskupi. Jeśli natomiast brak jednomyślności, to ogłoszenie takiej deklaracji jest możliwe tylko wtedy, gdy uzyska ona co najmniej dwie trzecie głosów oraz zostanie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.
– Komunikat Rady ocenić można wyłącznie jako zwrócenie uwagi na istniejący, rzeczywisty problem i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną – podkreśla ks. Longchamps.
– Komunikat Rady ocenić można wyłącznie jako zwrócenie uwagi na istniejący, rzeczywisty problem i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną – podkreśla ks. Longchamps.
– Komunikat Rady ocenić można wyłącznie jako zwrócenie uwagi na istniejący, rzeczywisty problem i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną – podkreśla ks. Longchamps.
– Komunikat Rady ocenić można wyłącznie jako zwrócenie uwagi na istniejący, rzeczywisty problem i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną – podkreśla ks. Longchamps.
Zwraca uwagę, że w mediach uproszczono komunikat Rady, podając, jakoby do komunii nie mogli przystępować wszyscy popierający tę metodę zapłodnienia. Tymczasem Rada mówi o tych, którzy się poddają takiemu zabiegowi, dokonują go albo uczestniczą w stanowieniu takiego prawa o in vitro, w którym dochodzi do zabijania embrionów.
Zwraca uwagę, że w mediach uproszczono komunikat Rady, podając, jakoby do komunii nie mogli przystępować wszyscy popierający tę metodę zapłodnienia. Tymczasem Rada mówi o tych, którzy się poddają takiemu zabiegowi, dokonują go albo uczestniczą w stanowieniu takiego prawa o in vitro, w którym dochodzi do zabijania embrionów.
Zwraca uwagę, że w mediach uproszczono komunikat Rady, podając, jakoby do komunii nie mogli przystępować wszyscy popierający tę metodę zapłodnienia. Tymczasem Rada mówi o tych, którzy się poddają takiemu zabiegowi, dokonują go albo uczestniczą w stanowieniu takiego prawa o in vitro, w którym dochodzi do zabijania embrionów.
Zwraca uwagę, że w mediach uproszczono komunikat Rady, podając, jakoby do komunii nie mogli przystępować wszyscy popierający tę metodę zapłodnienia. Tymczasem Rada mówi o tych, którzy się poddają takiemu zabiegowi, dokonują go albo uczestniczą w stanowieniu takiego prawa o in vitro, w którym dochodzi do zabijania embrionów.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=e.czaczkowska@rp.pl]e.czaczkowska@rp.pl[/mail][/i]
[mail=e.czaczkowska@rp.pl]e.czaczkowska@rp.pl[/mail][/i]
[mail=e.czaczkowska@rp.pl]e.czaczkowska@rp.pl[/mail][/i]
[mail=e.czaczkowska@rp.pl]e.czaczkowska@rp.pl[/mail][/i]

POLECAMY

KOMENTARZE