Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Na takš artystkę jak Edita Gruberova warto było czekać długie lata

Edita Gruberova z dyrygentem Andrijem Jurkiewiczem
Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch
Na prestiżowej scenie Staats-oper w Wiedniu Edita Gruberova zadebiutowała cztery dekady temu, œwiatowš karierę rozpoczęła szeœć lat póŸniej
W tym czasie rozbłysnęła i zgasła niejedna operowa gwiazda. A ona wcišż elektryzuje publicznoœć, bo też wie, na czym polega prawdziwe belcanto. Podczas pierwszego występu w Polsce całkowicie podbiła publicznoœć. Jej sopran nie brzmi tak jak dawniej, wysokie dŸwięki majš ostre, szkliste brzmienie, co zresztš zawsze było jej znakiem charakterystycznym. Ale olœniewajšca technika pozwala ukazać wszystkie inne walory głosu: delikatne koloratury, piękne piana. A pozornie katarynkowym melodiom oper belcanta jej interpretacje dodajš tysišce emocjonalnych odcieni. Na pištkowym koncercie w Operze Narodowej Edita Gruberova była więc obłškanš Łucjš z Lammermooru czy groŸnš Lukrecjš Borgiš z oper Doni-zettiego. Dwie jednak kreacje szczególnie pozostanš w pamięci: dramatyczna Verdiowska Traviata oraz królowa Elżbieta I w finale opery „Roberto Devereux” Donizettiego, gdy dowiaduje się, iż wykonano egzekucję na jej ukochanym.
A kiedy publicznoœć całkowicie oszalała z zachwytu, Edita Gruberova pokazała na bis zupełnie inne, komediowe oblicze. Przemieniła się w pokojówkę Adelę z „Zemsty nietoperza”, marzšcš o aktorskiej karierze. Wysoki poziom koncertu zapewnił też bardzo muzykalny dyrygent ukraiński Andrij Jurkiewicz, prowadzšcy orkiestrę Opery Narodowej. Edicie Gruberovej partnerowali zaœ polscy œpiewacy: Anna Lubańska, Rafał Bartmiński, Wojciech Gierlach i Adam Kruszewski.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL