Biznes

Bukmacherzy walczą o zmianę opodatkowania

Już od kilku lat rentowność bukmacherów oscyluje w granicach zera.
Rzeczpospolita
Nawet o 10 procent spadły obroty zakładów bukmacherskich w pierwszym kwartale. Resort finansów nie wyklucza zmiany zasad opodatkowania branży – wynika z informacji „Rz”
Przedstawiciele firm bukmacherskich spotkali się z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą pod koniec kwietnia. – Przedstawiliśmy problemy branży, a wiceminister poprosił, byśmy przesłali propozycje rozwiązań – informacje „Rz” potwierdza Mateusz Juroszek z zarządu firmy Star-Typ Sport (STS).
Branża chce zmiany zasad opodatkowania, tak by podatek płacić nie od kwoty stawek wpłaconych przez klientów, ale od tego, co zostanie w firmie po wypłaceniu wygranych. Taki podatek od zysków mógłby wynosić ok. 25 proc., podobnie jak jest w innych krajach europejskich. Sylwia Stelmachowska z biura prasowego resortu twierdzi, że nie ma prac nad zmianą zasad opodatkowania branży. Według naszych informacji ze źródeł zbliżonych do rządu takie rozmowy się toczą.
Zakłady wzajemne w punktach stacjonarnych organizuje w Polsce sześć firm. Zgodnie z ustawą hazardową z 19 listopada ub. r. od stycznia br. stawka opodatkowania wzrosła z 10 do 12 proc. sumy wpłat. – Jeśli klienci przyniosą do firmy milion zł, to 12 proc. od razu idzie do państwa i nie bierze udziału w grze – zauważa Juroszek. – Lepiej, gdyby ten milion brał udział w grze. Wtedy w firmie zostałoby ok. 22 proc. tej kwoty, bo taka jest średnioroczna marża firmy. Wprowadzenie podatku od zysków oznaczałoby, że także od tych 220 tys. zł zapłacilibyśmy podatek – dodaje. Marek Oleszczuk ze Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich zauważa, że niektóre z firm w ostatnich miesiącach pozamykały po 40 – 50 punktów przyjmowania zakładów. Z naszych informacji wynika, że firma Totolotek od września ub. r. do 22 kwietnia br. zlikwidowała aż 80 punktów, z czego ponad 20 w ostatnich trzech miesiącach. Podobne problemy ma STS, który zamknął 45 placówek i zwolnił 90 osób. Nawet jedną czwartą swoich punktów zamknęła z kolei firma TipSport Polska. – Już wcześniej nasza rentowność była bliska zera. Po podniesieniu podatków przestaje się opłacać prowadzenie działalności – mówi Krzysztof Nowosadko z firmy Milenium Zakłady Bukmacherskie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL