REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Pytania o katastrofę

pap, Edyta Żemła, Karol Manys, Grażyna Zawadka 30-04-2010, ostatnia aktualizacja 30-04-2010 02:01
Minister Bogdan Klich przyznał, iż nie wiedział, że z prezydentem na pokładzie będzie aż tylu dowódców
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Minister Bogdan Klich przyznał, iż nie wiedział, że z prezydentem na pokładzie będzie aż tylu dowódców

Rząd i opozycja spierały się, czy śledztwo jest prowadzone właściwie

Donald Tusk w czwartek przedstawił posłom informację na temat katastrofy smoleńskiej. Zapewniał, że prokuratura i urzędnicy zaangażowani w jej wyjaśnianie są zdeterminowani, by zrobić to obiektywnie i jak najszybciej. – To w interesie nas wszystkich. Wszyscy zdają sobie sprawę, jak szczególne jest to śledztwo – mówił szef rządu.

Podkreślił, że dotąd nie zdarzyło się nic, co mogłoby kwestionować dobrą wolę strony rosyjskiej. – Nie zdejmuje to z nas obowiązku egzekwowania naszych uprawnień – zastrzegł.

Jego zdaniem służby odpowiedzialne za pomoc rodzinom ofiar, identyfikację ciał, sprowadzenie ich do Polski i organizację pogrzebów zdały egzamin.

– Dlaczego po katastrofie polskie władze nie wystąpiły do Rosji o przejęcie śledztwa? – pytał Adam Lipiński z PiS.

Szef rządu wyjaśnił, że Polska wysłała do Rosji przedstawiciela, który do raportu przygotowanego przez Rosjan będzie mógł wnosić swoje uwagi. Przypomniał, że raport o przyczynach katastrofy szykuje też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

– Prace będą długie – mówił szef MSWiA Jerzy Miller, który stoi na jej czele. – Ze względu na stawiane podczas nich hipotezy prace nie będą prowadzone przy podniesionej kurtynie. Nie chodzi o ukrywanie czegoś, ale o szacunek dla zmarłych.

Odpowiedzialny w Kancelarii Premiera za nadzór nad służbami specjalnymi Jacek Cichocki tłumaczył, że jedynym celem wejścia ABW do pokoi posłów, którzy zginęli w katastrofie, było pozyskanie materiału DNA potrzebnego do ich identyfikacji.

Szef MON Bogdan Klich poinformował, że w trakcie przygotowań do wylotu polskiej delegacji wskazano dwa zapasowe lotniska. Dodał, iż nie wiedział, że z prezydentem na pokładzie będzie aż tylu dowódców.

Stanisław Wziątek (Lewica) narzekał, że posłowie mają mało informacji na temat tragedii. Więcej dowiedzieli się na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony, gdzie zjawili się szef MON i prokurator generalny. Andrzej Seremet pierwszy raz podał, że badane są cztery wersje przyczyn tragedii. Mówił też o ustaleniach śledztwa. – W chwili startu w Warszawie samolot był sprawny – zapewnił. Dodał, że załoga wystarczająco znała język rosyjski. Zaznaczył, że nic nie wskazuje, by katastrofa była spowodowana zamachem. Wykluczono, by ktoś strzelał z broni należącej do funkcjonariuszy BOR. O której godzinie nastąpiła katastrofa, na razie nie da się jednak ustalić.

– Będzie to możliwe po analizie danych ze wszystkich trzech czarnych skrzynek, dokumentów ruchu lotniczego oraz danych dokumentujących przerwy w dostawie prądu w Smoleńsku – tłumaczył.

Prokurator generalny poinformował, że ABW zabezpieczyła 122 telefony komórkowe – także należący do prezydenta, aparaty fotograficzne i laptopy ofiar. Wszystkie będą poddane badaniom, by odczytać z nich informacje mogące pomóc ustalić przyczyny katastrofy. Śledczy zbadają też, czy użycie tych przedmiotów mogło wpłynąć na pracę urządzeń samolotu.

Minister Klich powiedział w czwartek, że należy rozważyć losy Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. – W związku z tym, że jeden tupolew jest bezpowrotnie stracony, a remont drugiego będzie trwał do lipca tego roku – tłumaczył.

W Radiu TOK FM zaznaczył, że w ciągu kilku miesięcy muszą zapaść rozstrzygnięcia: czy pułk zostanie, czy będzie przekształcony, czy też zlikwidowany.

 

Cztery hipotezy prokuratury

 

∑ usterki techniczne samolotu, w tym jego wady konstrukcyjne, defekty sprzętu powstałe z powodu złej obsługi przez personel naziemny i defekty urządzeń zaistniałe w czasie lotu

∑ zachowanie załogi, w tym: błąd w technice pilotowania, niezdyscyplinowanie załogi w powietrzu (naruszenie regulaminowych zasad lotu), niedoszkolenie

∑ zła organizacja i zabezpieczenie lotu, w tym: nieprawidłowości polskiego i rosyjskiego personelu naziemnego

∑ zachowanie osób trzecich, np. zamach terrorystyczny, sugestie i oczekiwanie od załogi jakiegoś postępowania.

—graż

 

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Klich odwołany. Jest "zadowolony"

Edmund Klich, były akredytowany przy MAK został odwołany z funkcji szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Nie będzie też członkiem komisji - zdecydował minister transportu Sławomir Nowak >>