Jak inwestować na giełdzie z czystym sumieniem

aktualizacja: 28.04.2010, 03:21
Foto: Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski

Europejscy inwestorzy giełdowi zyskali „ewangeliczny kompas”, chrześcijański indeks giełdowy, który ma podpowiadać im, które firmy wypracowują zysk zgodnie z zasadami religii

W skład pierwszego w Europie chrześcijańskiego indeksu giełdowego – Stoxx Europe Christian Index – weszły 533 duże europejskie spółki z indeksu Stoxx Europe 600. Wszystkie wypracowują przychody „zgodnie z wartościami oraz zasadami religii chrześcijańskiej”.
Do tej grupy zostały zaliczone m.in.: koncerny paliwowe BP oraz Royal Dutch Shell, bank HSBC, spożywczy gigant Nestle, firma farmaceutyczna GlaxoSmithKline czy spółka telekomunikacyjna Vodafone. Jakie były kryteria wyboru? Twórca indeksu spółka Stoxx Ltd. stworzyła specjalną komisję, która dobierała firmy do indeksu.
W jej skład weszli m.in. przedstawiciele Stolicy Apostolskiej oraz katolickiej firmy inwestycyjnej Christian Brothers Investment Services. Komisja zaś ustaliła, że do indeksu nie wejdą spółki zarabiające na pornografii, hazardzie, środkach kontroli urodzeń, broni oraz tytoniu (oczywiście istnieją pewne granice tolerancji co do wielkości zaangażowania spółek z indeksu Stoxx Europe Christian w „grzeszne” sektory gospodarki). Kryteria przyjęcia do grona przedsiębiorstw postępujących zgodnie z wartościami chrześcijańskimi były więc dosyć szerokie.
[wyimek][srodtytul]-3,16 proc.[/srodtytul] to wczorajsza zmiana Stoxx Europe Christian Index po pierwszym dniu jego wyliczania[/wyimek]
– Istniało coraz większe zapotrzebowanie inwestorów na przejrzysty indeks, który pomaga funduszom kupować akcje spółek, których działania są zgodne z zasadami religijnymi – twierdzi Hartmut Graf, prezes firmy Stoxx.
Skąd ten nagły pociąg do wiary wśród inwestorów? – Kryzys finansowy i towarzyszące mu kontrowersje wokół sposobu działania instytucji finansowych sprawiły, że coraz więcej ludzi chce inwestować pieniądze w etyczny sposób – wyjaśnia Mark Robertson z Eiris, brytyjskiej firmy zajmującej się doradztwem inwestycyjnym. – Dostrzegamy to, że jest coraz więcej chrześcijańskich uczestników rynku, którzy chcą inwestować pieniądze zgodnie ze swoimi przekonaniami religijnymi – dodaje Graf.
W odpowiedzi na zapotrzebowanie klientów powstają więc fundusze inwestujące pieniądze w moralne przedsięwzięcia. Taką ofertę prezentują np. Aviva Investors, Axa Investment Managers czy Henderson Global Investors. Fundusze te dzielą się na dwie grupy: etyczne i chrześcijańskie. Pierwsze z nich można uznać za bardziej świeckie. Np. w przeciwieństwie do chrześcijańskich inwestują również w spółki produkujące pigułki antykoncepcyjne. Zwracają też zazwyczaj baczną uwagę na to, czy firmy, w które inwestują, dbają o środowisko naturalne.
Istnieją również szarijackie indeksy giełdowe (np. S&P/TSX 60 Shariah Index), w skład których wchodzą spółki niełamiące zasad islamskiego prawa, czyli szarijatu. Do takich indeksów wchodzą spółki, których działalność nie jest związana z alkoholem, tytoniem, wieprzowiną, nieprzyzwoitą rozrywką oraz pożyczaniem pieniędzy na procent. Szarijackie indeksy funkcjonują nie tylko na Bliskim Wschodzie oraz Azji Wschodniej, ale również w na Zachodzie (np. w Kanadzie), co odzwierciedla zarówno coraz większą obecność inwestorów z państw islamskich w zachodnich rynkach, jak i wzrost znaczenia muzułmanów w krajach rozwiniętych.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=h.koziel@rp.pl]h.koziel@rp.pl[/mail][/i]

POLECAMY

KOMENTARZE