Czy spiskowe teorie utrudniają pojednanie

aktualizacja: 17.04.2010, 00:41
Foto: ROL

Eksperci uważają, że przejawy wzajemnej niechęci to margines

Zarówno w Polsce, jak i w Rosji oprócz przejawów sympatii i zapewnień o polsko-rosyjskim pojednaniu pojawiają się przykłady wrogości wobec sąsiadów. Autorzy wyrażają niechętne opinie nie tylko na internetowych blogach i forach, ale także w publicystyce. W Polsce można usłyszeć, że to „wina Rosjan“, „spisek KGB“ czy w końcu „spełnienie przepowiedni Nostradamusa“ o tym, że spadający metalowy ptak rozdzieli dwóch braci, a na pogrążone w chaosie państwo napadnie wróg ze Wschodu. Możemy się także dowiedzieć, że pokazany dzień po katastrofie na głównym rosyjskim kanale „Katyń“ Andrzeja Wajdy został ocenzurowany (to nieprawda).
[wyimek]Agencja informacyjna RIA Nowosti rozpoczęła akcję pisania do Polaków listów kondolencyjnych[/wyimek]
[srodtytul]Zasłużona kara[/srodtytul]
W Rosji z kolei usłyszymy głosy, że „Polaków spotkała zasłużona kara“ za to, że lecieli do Katynia, by „pląsać na grobach“, albo że uległość wobec Polaków szkodzi rosyjskim interesom państwowym. I że cała poprawa atmosfery to wyrachowanie rosyjskiego premiera związane z znajdującymi się w Polsce złożami gazu łupkowego i jej potencjałem jako przyszłego eksportera.
O ile jednak hipotezę, że przed przylotem prezydenckiego samolotu z lotniska w Smoleńsku specjalnie zdjęto dodatkowe urządzenia nawigacyjne, może wyjaśnić śledztwo (do którego dopuszczono bez og- raniczeń polskich prokuratorów), o tyle wyznawców teorii Nostradamusa nie przekonują żadne racjonalne argumenty.
– Można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że nie przemówią one i do tych, którzy chcą widzieć w tragedii „rosyjską rękę“. Takich ekstremistów, którzy kwalifikują się raczej do psychiatrycznej pomocy, jest dość i w Rosji, i w Polsce – powiedział mi zirytowany polski dyplomata.
– Najważniejsze, żeby po obu stronach była jasność, iż to nie jest stanowisko państwa – dodał.
[srodtytul]Pochwała umiaru [/srodtytul]
Wygląda na to, że przynajmniej na razie media w Rosji zdają sobie z tego sprawę. Dzień po tragedii gazeta „Komsomolskaja Prawda“, którą dotychczas trudno było posądzić o wyrozumiałość dla polskiego punktu widzenia, prześledziła reakcje w polskich blogach. Mówiła o wyrazach wdzięczności, które płynęły pod adresem Moskwy i Rosjan. I szacunku, który wzbudziło zachowanie rosyjskich władz. Gazeta nazywana potocznie „Komsomołką“, owszem, zauważyła i te głosy, w których brzmiały oskarżenia i niechęć, ale natychmiast odnotowała: to jest margines, przytaczając jako potwierdzenie reakcje oburzonych polskich internautów.
Kilka dni temu zadzwonili do „Rz“ producenci programu „Suditie sami“ (Osądźcie sami) w pierwszym programie telewizji państwowej z zaproszeniem do programu poświęconego Polsce. To raczej brutalny polityczny talk-show, w którym dominują przepełnieni patriotyzmem obrońcy interesów Rosji. A prowadzący Maksim Szewczenko, mówiąc delikatnie, nigdy nie słynął z sympatii do Polaków. Znajomi dziennikarze ostrzegali: „Rozgniotą was na miazgę“. Dzień później plany się zmieniły i z Polski zrezygnowano, a program poświęcono jednak Kirgizji. Sam Szewczenko tłumaczył „Rz“, że „wydarzyły się tam bardzo ważne rzeczy“.
– Poza tym uznaliśmy, że nie wypada chyba dyskutować o skomplikowanych polsko-rosyjskich relacjach i oceniać polityki Lecha Kaczyńskiego, gdy trwa jeszcze żałoba narodowa – powiedział.
[srodtytul]Poseł wzburzył Rosję [/srodtytul]
Gdy do rosyjskiego Internetu trafiły słowa posła PiS Artura Górskiego o „częściowej odpowiedzialności Rosji“ za sobotnią tragedię, w moskiewskim biurze „Rz“ rozdzwoniły się telefony. – Dlaczego on to powiedział? – pytał znajomy z Rostowa nad Donem. – Żona się popłakała – powiedział. Sprostowanie Górskiego i zamieszczone w „Nowych Izwiestiach“ przeprosiny sytuację załagodziły. I choć „Komsomołka“ i część rosyjskich internautów nie powstrzymały się od nazwania posła „buszującym rusofobem“, większość mediów zareagowała spokojnie.
Agencja informacyjna RIA Nowosti rozpoczęła zbieranie listów z kondolencjami dla narodu polskiego po katastrofie. „Proponujemy naszym odbiorcom, by podzielili uczucia, które są udziałem Polski po tej tragedii, i wyrazili w kilku słowach poparcie i współczucie dla narodu, który w straszliwej katastrofie pod Smoleńskiem stracił dziesiątki rodaków“ – czytamy na stronie internetowej RIA. Listy mają być opublikowane 10 maja, a także – po przetłumaczeniu na języki polski i angielski – przesłane do Polski.
[i]Justyna Prus z Moskwy[/i]
[link=http://www.kp.ru]Strona dziennika „Komsomolskaja Prawda”[/link]

POLECAMY

KOMENTARZE