REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Bieżące » Wspomnienia

Wspomnienia

Skromna, niepokorna Anna Solidarność

Cezary Gmyz 15-04-2010, ostatnia aktualizacja 15-04-2010 02:05
Anna Walentynowicz (z prawej) podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r.
autor: Stanisław Składanowski
źródło: KFP
Anna Walentynowicz (z prawej) podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r.
Na mszy św. dla strajkujących w 1980 r., z Lechem Wałęsą
autor: Stanisław Składanowski
źródło: KFP
Na mszy św. dla strajkujących w 1980 r., z Lechem Wałęsą
W 2006 r. otrzymała od prezydenta Order Orła Białego
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
W 2006 r. otrzymała od prezydenta Order Orła Białego

Od przodownicy pracy do nieugiętej opozycjonistki. Jej biografia przywodzi na myśl los Mateusza Birkuta – „Człowieka z marmuru”

„Życiorys Anny Walentynowicz to historia PRL. Jak w soczewce skupia się w nim obraz oszustwa i bezprawia komunistycznej władzy, ale także istota naszych błędów, które przyczyniły się do załamania kolejnych prób oporu. Los Anny jest typowy dla wielu polskich robotników i niezwykły ze względu na Jej siłę charakteru, mądrość i uczciwość” – napisała kiedyś Joanna Duda-Gwiazda.

 

Przodownica pracy

 

– Biografia Anny Walentynowicz jest jak portret zbiorowy polskich robotników wstających z kolan, by zbuntować się przeciwko komunizmowi. Nawet jeśli miała tego świadomość, to pozostała na zawsze skromna – mówi dr Sławomir Cenckiewicz, biograf Anny Walentynowicz.

W ubiegłym roku obchodzono uroczyście jej 80. urodziny. Anna Waletynowicz przyszła na świat w dziewiątą rocznicę cudu nad Wisłą – 15 sierpnia 1929 r. w Równem na rubieżach II Rzeczypospolitej. Nie była wykształcona. Skończyła zaledwie cztery klasy szkoły powszechnej. Sierotą została, mając lat dziesięć. W 1941 r., przygarnięta przez obcych ludzi, znalazła się pod Warszawą. Potem przeniosła się w okolice Gdańska, gdzie bardzo ciężko pracowała w gospodarstwie rolnym. Potem w piekarni i fabryce margaryny.

W 1950 r. zapisała się na kurs spawacza i trafiła do Stoczni Gdańskiej. Szybko stała się przodowniczką pracy, wyrabiając 270 procent normy. Jej zdjęcia trafiały do gazet.

 

Obrończyni praw stoczniowców

 

W nagrodę, jako członkini komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, zostaje wysłana na zjazd młodzieży do Berlina. Wkrótce jednak oddała legitymację ZMP i wstąpiła do Ligi Kobiet.

Jako działaczka zabiegała o prawa pracowników. Wtedy zaczęły się jej kłopoty z Urzędem Bezpieczeństwa. Funkcjonariusze UB wzywali ją na rozmowy ostrzegawcze.

Ciężka praca spawacza zrujnowała jej zdrowie. Mogła przejść na rentę, ale nie chciała. Przekwalifikowała się na suwnicową.

Z pracy pierwszy raz usiłowano ją wyrzucić w 1968 r., gdy domagała się wyjaśnienia defraudacji pieniędzy z funduszu zapomogowego. Jednak w jej obronie stanęła cała załoga wydziału W-3, gdzie pracowała.

Podczas robotniczego protestu w grudniu 1970 r. przygotowywała strajkującym posiłki. W styczniu 1971 r. wybrano ją na delegatkę na spotkanie z Edwardem Gierkiem.

W 1978 r. w jej życiu nastąpił przełom. Stała się jedną ze współzałożycielek Wolnych Związków Zawodowych. Działała jawnie. Jej mieszkanie było punktem kontaktowym WZZ. Stale nękana przez Służbę Bezpieczeństwa: zatrzymaniami na 48 godzin, rewizjami, groźbami zwolnienia z pracy.

 

Decyzja, która zmieniła historię

 

8 sierpnia 1980 r. groźbę zrealizowano. Pięć miesięcy przed osiągnięciem przez Walentynowicz wieku emerytalnego zwolniono ją z pracy. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta decyzja zmieni historię Polski i świata.

14 sierpnia wybuchł strajk. Pierwszym postulatem było przywrócenie Walentynowicz do pracy. Na żądanie robotników przywieziono ją do stoczni samochodem dyrektora. I to był kolejny moment przełomowy. Strajk wygasłby po podpisaniu

16 sierpnia pierwszego porozumienia. Jednak to właśnie Anna Waletynowicz z innymi kobietami (m.in. Aliną Pieńkowską) zawróciła robotników wychodzących ze stoczni.

 

Pokoik pani Ani

 

– Przez ten jeden pokoik z kuchnią przy ulicy Grunwaldzkiej w Gdańsku-Wrzeszczu przewinęli się niemal wszyscy rzeczywiści i samozwańczy herosi polskiej drogi do niepodległości. W 1980 r. mieszkał tu przez kilka miesięcy Jacek Kuroń, którego Lech Wałęsa nie chciał widzieć w siedzibie „S” w Gdańsku. Przez lata przychodził Wałęsa i korzystało z jej gościny wielu, wielu innych. Dla wszystkich była jak dobra matka: karmiła, gotowała, prała – wspomina Cenckiewicz.

Walentynowicz weszła w skład Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego – struktury, z której narodziła się „Solidarność”.

Ale drogi Walentynowicz i Wałęsy zaczęły się rozchodzić. Jesienią 1980 r. blisko współpracowała z Kuroniem i Andrzejem Gwiazdą, a krytykowała przywództwo Wałęsy. Ten się jej „odwdzięczył”, organizując intrygę. W jej efekcie pozbawiono ją mandatu delegata na I Zjazd „S”.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zmarł Robin Gibb

Robin Gibb, który wraz z dwoma braćmi stworzył brytyjską grupę softrockową Bee Gees, zmarł w niedzielę w wieku lat 62 po długiej walce z rakiem >>