REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Młodzież czekała na zdjęcie z prezydentem

Józef Matusz 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 13:05

— To była podróż naszego życia. Mieliśmy dogadane, że po uroczystościach katyńskich pan prezydent spotka się z młodzieżą i będziemy mogli z nim porozmawiać, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w Lesie Katyńskim — opowiada Anna Michalska, uczennica Liceum Plastycznego w Krakowie.

W sobotę rano wraz z grupą 40 osób, uczniów i studentów z Krakowa i okolic czekali przed bramą główną w Katyniu. — Nagle dziennikarze zaczęli mówić, że prezydencki samolot miał kłopoty z lądowaniem — relacjonuje Mateusz Szpytma, historyk krakowskiego IPN, który podróżował z grupą krakowskiej młodzieży. — Po 15 minutach wszystko wiedzieliśmy — dodaje.

Wszyscy stanęli w bezruchu. Las Katyński przypominał muzeum figur woskowych. — Przez chwilę panowała ogłuszająca cisza — opowiada Anna Michalska. Wszyscy zadawali sobie pytanie - czy prezydent żyje? — opowiada Szpytma. — Długo nie mogliśmy uwierzyć w doniesienia rosyjskich mediów. Każdy dzwonił do znajomych w Polsce i pytał - czy to prawda? — dodaje.

Grupa krakowskiej młodzieży z Krakowa do Katynia wyjechała jeszcze w środę. — Wyjazd zorganizował historyk z naszej szkoły, który dogadał się z IPN i dostaliśmy spore dofinasowanie — mówi Anna Michalska. Wielu ich bliskich spoczywa w Lesie Katyńskim. Podróżowali autokarem przez Litwę. W piątek wieczorem dotarli do Smoleńska. — Tak bardzo mnie prosili, bym im załatwił spotkanie z parą prezydencką. Wieczorem dzwoniłem do mojego szefa Janusza Kurtyki i wszystko było dogadane — załamuje głos Mateusz Szpytma.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>