Katastrofa smoleńska
Powiedzieli
Abp Henryk Muszyński, prymas Polski
- Katastrofa w Smoleńsku to dopełnienie strasznych ofiar wojny, ale jednocześnie wezwanie dla nas do budowania dobra wspólnego narodu - podkreśla abp Henryk Muszyński, prymas Polski.
Wieczorem prymas weźmie udział w modlitwach za ofiary katastrofy, które odbędą się we Wrocławiu.
Arcybiskup Józef Michalik, metropolita przemyski, przewodniczący Episkopatu Polski dla "Rz"
— Każdy Polak w tej chwili czuje wielki ból i na swój sposób oddaje cześć zmarłym. To niebywała tragedia. Do wielkiej ofiary elit polskiej inteligencji sprzed 70 lat, los dopisał kolejną tragedię ludzi, którzy tak bardzo domagali się prawdy o Katyniu. Oni jechali tam w służbie Ojczyzny. To byli najwybitniejsi synowie i córy polskiego narodu.
Niepokój i troskę może budzić przyszłość naszego kraju. Przecież te osoby, to byli politycy najwyższego formatu, z ogromnym doświadczeniem. To byli ludzie z wielką kulturą polityczną, którzy nigdy nie zapomnieli o tragedii katyńskiej sprzed 70 lat. Demokracja potrzebuje dobrej ekipy rządzącej, ale też silnej opozycji, by wspólnie myśleć o dobru Ojczyzny i narodu. Pamiętajmy, też że w katastrofie zginął ostatni polski prezydent na uchodźstwie - Ryszard Kaczorowski. Ten urząd przez wiele lat był uosobieniem polskiej niezależności.
Wyrażam wielkie współczucie dla bliskich ofiar. W katastrofie zginęli nie tylko wybitni mężowie stanu, czołowi przedstawiciele polskiej generalicji, ale też wielu duchownych. Wszyscy byli zaangażowani w wielką sprawę, której na imię - Polska. Módlmy się za nich i za Polskę.
Tomasz Kalita, rzecznik klubu Lewicy
- Jestem wstrząśnięty. To niebywała tragedia nie tylko dla polskiej polityki, ale i dla całej Polski. Jeszcze wczoraj wieczorem rozmawiałem z Jerzym Szmajdzińskim, omawialiśmy plany na przyszłość, wychodząc z Sejmu spotkałem minister Jarugę-Nowacką, uśmiechniętą, radosną. A teraz ich nie ma. Brak słów, żeby to wszystko skomentować.
Jolanta Szczypińska, wiceszefowa klubu PiS dla "Rz" z Katynia
Wracamy już pociągiem do Polski, podjęliśmy decyzję o natychmiastowym powrocie do kraju. Jak to przeżywamy? A jak można przeżywać, gdy się otrzymuje tak straszliwą wiadomość o śmierci najbliższych przyjaciół. To największa tragedia jaka mogła nas spotkać. Dopiero teraz dociera do nas, że tych ludzi już nie ma, że nigdy nie wypijemy wspólnie kawy, nie będziemy sprzeczać się w parlamencie, dyskutować o przyszłości Polski. Ale pojawiają się też refleksje i pytania, na które trzeba będzie niebawem znaleźć odpowiedź. Dlaczego samolot rządowy podchodził aż cztery razy do lądowania, dlaczego było to konieczne, skoro godzinę wcześniej wylądował bez żadnych problemów samolot z dziennikarzami?
Arkadiusz Mularczyk dla "Rz" prosto z uroczystości Katyńskich
- Wiadomość o tej tragedii dotarła do nas, gdy zmierzaliśmy na Mszę Świętą. Nie było żadnego oficjalnego komunikatu, nie przyszedł nikt z rosyjskich władz powiadomić nas o tym co się stało. Informacje docierały do nas z Polski esemesami. Najpierw zapanowało niedowierzanie, ludzie dzwonili do bliskich w Polsce do rodzin, dowiedzieć się czy to prawda. Później zapanowała rozpacz, przyjechaliśmy tu uczcić ofiary tragedii z przed lat... i dowiadujemy się, że Katyń ponownie zabiera naszych przyjaciół. Ludzie płakali, klękali i zaczynali się modlić, ogólna rozpacz. Przepraszam, ja też nie bardzo mogę mówić...
Poseł Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS
To jest olbrzymia tragedia. Zginęła elita polskiego społeczeństwa. Po raz kolejny Katyń staje się miejscem, w którym do chodzi do niewyobrażalnej tragedii. Kolejny raz Katyń zabrał nam polską elitę.
Waldy Dzikowski, wiceszef Platformy Obywatelskiej
Wielka tragedia, Polska straciła nagle tylu wybitnych ludzi, w tym również moich serdecznych przyjaciół. Tyle mogę powiedzieć.
Zbigniew Girzyński, poseł PiS dla "Rz"
Po siedemdziesięciu latach od tragedii Katyńskiej Polska znów straciła kwiat swojej elity politycznej.















