Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Ksišdz Kitowicz na prywatnej scenie

„Opisu obyczajów” księdza Jędrzeja Kitowicza na scenie Teatru IMKA
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Spektakl inaugurujšcy działalnoœć warszawskiego teatru IMKA to przykład inteligentnej zabawy z widzem. Wcišgajšca rozprawa na temat naszych narodowych wad, œmiesznoœci, czasem wybujałej fantazji i niespełnionych nadziei.
Pełne ironii zestawienia własnych wyobrażeń Polaków z tym, jak postrzegajš nas inni. Kiedy nie doszło do planowanej w Krakowie realizacji „Naszej klasy” Tadeusza Słobodzianka grupa aktorów współpracujšca z reżyserem Mikołajem Grabowskim namówiła go do wyboru innego tytułu. Grabowski nie miał wštpliwoœci, że powinna być to trzecia odsłona staropolskiego „Opisu obyczajów” księdza Jędrzeja Kitowicza, z której wystawieniem nosił się od kilku lat. Ponieważ częœć grupy zwišzała się już z teatrami warszawskimi, podjęto decyzję, że premiera spektaklu odbędzie się w stolicy. Jeden z aktorów, Tomasz Karolak, zaproponował, by zainaugurowała działalnoœć jego Teatru IMKA. Spektakl „O północy przybyłem do Widawy, czyli Opis obyczajów III” w pełni dorównuje klasie poprzednich częœci opowieœci, które przed laty zrealizował Grabowski na scenach Krakowa. Literacki matecznik księdza Kitowicza okazał się po raz kolejny nader inspirujšcy. Reżyser Mikołaj Grabowski obsadził siebie w roli cudzoziemca, który z uwagš obserwuje zachowanie rodowitych Polaków. Na nieoœwietlonš scenę wchodzi ze œwieczkš, bacznie rozglšda się wokoło i œledzi poczynania przedstawicieli egzotycznego dla niego kraju. Widzi, jak jego mieszkańcy odnoszš się do panujšcego władcy i jak spędzajš chwile na igraszkach.
Doœwiadcza też ich goœcinnoœci, wiele słyszy na temat specyfiki języka. Patrzy na nich, jak na ludzi dumnych, czasem zabawnych ale też i rozbrajajšco szczerych. Przyglšda się ich zachowaniu z uœmiechem, gdy opowiadajš o kołtunie, niekiedy z nostalgiš, gdy œpiewajš pieœń „Kochana Polsko”. Nie omijajš go też chwile mrożšce krew w żyłach, gdy nadwiœlańscy tubylcy zawieszajš go na sznurze i opowiadajš o wymyœlnych torturach stosowanych w Polsce. Z tego spektaklu emanuje wspaniała energia. Jego atutem jest nie tylko precyzyjna reżyseria, ale i œwietnie zgrany zespół aktorski złożony z doœwiadczonych artystek jak Iwona Bielska i Urszula Popiel oraz młodzieży: Magdaleny Boczarskiej, Oskara Hamerskiego, Wojciecha Błacha, czy Tomasza Karolaka. Wykonawcy bez trudu wchodzš w interakcję z widzami. Kiedy na premierze zobaczyli na widowni pierwszego niekomunistycznego premiera mówišc o pięknie ziemi mazowieckiej wskazali na „ziemie pana Mazowieckiego”. W roli królewskiej faworyty pani Grabowskiej, wystšpiła oczywiœcie Iwona Bielska, żona reżysera Grabowskiego. Tomaszowi Karolakowi, należš się słowa uznania, że na inaugurację nowej sceny prywatnej nie sięgnšł do celebrytów, lecz zaprosił widza do inteligentnej zabawy. Wykorzystujšc zaœ dużš własnš popularnoœć serialowš i medialnš zachęcił sponsorów, by pomogli mu realizować swoje marzenia o ambitnym teatrze.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL