Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Wychowanie

Wychowanie

Coaching dziecięcy

Renata Mazurowska 31-03-2010, ostatnia aktualizacja 31-03-2010 00:00
źródło: Rzeczpospolita
autor: Tomasz Wawer

Polscy rodzice nie mają czasu dla dzieci. Osobiści trenerzy pomogą wykorzystać ten, który mają

Weź udział w dyskusji

Modnie jest dziś mieć prywatnego coacha w biznesie, w sporcie czy rozwoju osobistym, ale w byciu mamą czy tatą? W Krakowie jesienią rusza Szkoła Coachów Rodzicielskich (parent coaching). Zamierza przygotowywać trenerów, którzy będą pracować z rodzicami i ich dziećmi w wieku 0 – 5 lat.

Czy to kurs miłości do własnych dzieci? Wyedukowani trenerzy będą uczyć, jak być wspierającym rodzicem. Żadnych rewolucyjnych metod. Wystarczy słuchać instynktu i – co najważniejsze – własnego dziecka. Podążać za jego potrzebami, wspierać w rozwoju.

Co można zobaczyć u trzytygodniowego dziecka? – Na przykład to, że nawiązuje się relacja – mówi Anna Gużda, pedagog rodzinny, która zamierza zostać coachem. – To wszystko dzieje się w zabawie. Dla wielu rodziców to jest naturalna reakcja, a tym, dla których nie jest, coach pomoże ją dostrzec. Można np. naśladować zachowania niemowlaka – uśmiechać się do niego, gdy on się uśmiecha, gdy gaworzy – powtarzać za nim. Można zwykłym dotykiem i prostym masażem uspokoić dziecko, ale przede wszystkim świadomie tworzyć z nim bliskość, więź.

Abecadło

Parent coaching pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Powszechnie stosowany jest także w Wielkiej Brytanii, często w ramach programów społecznych. – Inne kraje europejskie już dawno odkryły, że warto w dzieci inwestować – mówi „Rz” psycholog i trener Marta Kowalczuk. – W Polsce odpowiedzialność za dzieci jest rozmyta, spychana przez szkołę na rodziców, przez rodziców na szkołę, na system. Nie mieliśmy też dostępu do zachodnich metod. Ale teraz mamy i wiemy, że to działa – wyjaśnia.

Pracownia Psychologiczna chce czerpać z doświadczeń „Abecedarian Project” realizowanego w Karolinie Północnej od ponad 30 lat przez zespół dr. Josepha Sparlinga. Dzieci biorące udział w tym projekcie osiągały znacząco wyższe wyniki w zakresie inteligencji, czytania i matematyki oraz kompetencji społecznych. – W projekcie wzięła udział ponad setka dzieci od szóstego tygodnia do piątego roku życia. Pochodziły głównie z rodzin afroamerykańskich, wychowywane były przez samotne, młodociane matki słabo wykształcone – opowiada „Rz” Judyta Andrijew, koordynator powstającej szkoły – Po skończeniu piątego roku życia śledzono ich losy i edukację aż do 21. roku życia. Wyniki porównano z rezultatami rówieśników. Efekty zaskoczyły twórców „Abecadła”.

Okazało się, że osoby objęte programem zdecydowanie rzadziej wchodziły w konflikt w prawem, zażywały narkotyki czy nadużywały alkoholu. Zdobywały wyższe wykształcenie. – Programy umacniają też więzi rodzic – dziecko – przekonuje Andrijew.

Tylko dobre strony

Na świecie coaching rodzicielski często jest wykorzystywany jest do wyrównywania szans dzieci z rodzin trudnych czy ubogich. W Polsce, jeśli się przyjmie, może być inwestycją zapobiegającą interwencjom psychologów w przyszłości. Na razie komercyjną. Wartościowym działaniem wspierającym u nas rodziców jest od lat Szkoła dla Rodziców i Wychowawców (prowadzi ją Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej). To program spotkań dla każdego, kto szuka sposobu na nawiązanie głębszych i cieplejszych relacji z dziećmi lub wychowankami. Szkoła pracuje w oparciu o metodę Adele Faber i Elaine Mazlish, autorek m.in. książki „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Ale to kropla w morzu potrzeb.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Podchody Literackie dla Dzieci

W maju i w czerwcu Fundacja Kultury Dwukropek zaprasza na Podchody Literackie dla Dzieci. Co tydzień gra będzie się toczyć w innym miejscu. >>
common