Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Terroryzm

Rosja pogršżona w żałobie

Na stację metra Park Kultury mieszkańcy Moskwy przynosili wczoraj kwiaty. Wielu płakało
AP
Władze szukajš organizatorów ataków na moskiewskie metro. Mówiš o przywróceniu kary œmierci za terroryzm
Na stacje Łubianka i Park Kultury, na których dwie terrorystki-samobójczynie zabiły w poniedziałek 39 osób, mieszkańcy Moskwy przynosili wczoraj kwiaty. Zatrzymywali się przy plakatach z napisem „Tu doszło do zamachu terrorystycznego”, wielu płakało. Zaostrzone zostały œrodki bezpieczeństwa. Milicja wielokrotnie odbierała wczoraj sygnały o rzekomych ładunkach wybuchowych – wszystkie alarmy były fałszywe. Strach nie minšł, ale opustoszałe w poniedziałek moskiewskie metro wczoraj znowu się zapełniło. [srodtytul]Jak uspokoić ludzi[/srodtytul] Politycy radzili, jak przywrócić Rosjanom utracone poczucie bezpieczeństwa. Rada Federacji już zaczęła przygotowywać projekt ustawy, która przywróci karę œmierci dla terrorystów. W Rosji od lat obowišzuje moratorium na najwyższy wymiar kary, w styczniu potwierdził je Sšd Konstytucyjny. Ale o możliwym zaostrzeniu kar za terroryzm mówił wczoraj także rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew.
Trwa dyskusja o tym, jak zamachy mogš wpłynšć na sytuację politycznš w Rosji. Jedni twierdzš, że ataki kolejny raz zostanš wykorzystane do przykręcenia œruby społeczeństwu, a więc do wycofania się z deklarowanej przez Miedwiediewa stopniowej liberalizacji. Z drugiej strony zamachy były też ciosem w służby specjalne i stojšcego za nimi premiera Władimira Putina. Zamachy podważyły zaufanie do władz. – Możemy polegać wyłšcznie na sobie. I na Bogu – żaliła się moskiewska emerytka. Jednak zdaniem politologa Aleksieja Makarkina pozycja rzšdzšcych nie jest zagrożona. – Ludzie nie majš alternatywy, mogš liczyć tylko na państwo – mówi „Rz”. [srodtytul]Międzynarodowy terror[/srodtytul] Szef dyplomacji Siergiej Ławrow, komentujšc wczoraj tragedię, mówił, że kaukascy zamachowcy mogli mieć kontakty z ekstremistami z Afganistanu i Pakistanu. – To oczywiœcie może być jeden z elementów, ale prawda jest taka, że główne przyczyny sš wewnštrz Rosji, na Kaukazie Północnym – ocenia Makarkin. Uważa, że w obecnej sytuacji największym błędem byłoby zdecydowanie się na wariant siłowy. – Powrót do działań, które wywoływałyby bunt i nienawiœć u tamtejszej ludnoœci, tylko zwiększyłby liczbę adeptów dżihadu. Skutecznoœć walki z islamistami jest pochodnš jakoœci służb specjalnych. Zależy od infiltracji tych ugrupowań, sieci agenturalnych – mówi politolog. Dodaje jednak, że najważniejsza jest autentyczna zmiana polityki wobec Kaukazu. – Przez całe lata ten region był traktowany jako zagranica. Błędnie uważano, że jeœli zlikwiduje się bojowników, to problemy zniknš – tłumaczy Makarkin. Dmitrij Miedwiediew jeszcze kilka miesięcy temu zapowiadał radykalne zmiany. Wczoraj także wzywał do stworzenia na Kaukazie „warunków do normalnego życia”. – Nieważne, gdzie żyjš ludzie – w centralnej Rosji czy na Kaukazie. Zadaniem władz jest stworzenie im odpowiednich warunków – mówił. Jednoczeœnie zapowiedział bezlitosnš rozprawę z terrorystami. Premier Władimir Putin z kolei nakazał pracownikom struktur siłowych odnalezienie organizatorów zamachów „choćby na dnie œcieków”. Dotychczas udało się jedynie ustalić, że szahidki przyjechały do Moskwy autobusem. Dzięki temu, jak wielu sprawcom poprzednich zamachów, łatwiej im było się ukryć. Zarówno w pocišgach, jak i w samolotach przy zakupie biletu konieczne jest okazanie dokumentu tożsamoœci, na lotniskach trzeba przejœć przez kontrolę. Z zapisu kamer monitoringu w metrze wynika, że terrorystki przyszły tam w towarzystwie dwóch kobiet o słowiańskich rysach oraz mężczyzny, który wskazywał im drogę. Trwajš poszukiwania tych osób. [i]-Justyna Prus z Moskwy[/i] [ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul] [b]Władimir Bukowski[/b] | [i]były radziecki dysydent[/i] Kreml skwapliwie wykorzystuje takie tragedie. Przypomnijmy sobie Biesłan. Władze wykorzystały sytuację do zmiany systemu wybierania gubernatorów, choć jedno z drugim nie miało nic wspólnego. Wiele osób zastanawia się, jakie swobody obywatelskie spróbujš ograniczyć i na kogo spadnš represje teraz. Ludzie sš coraz bardziej krytycznie nastawieni do władz. Ponad 20 tysięcy osób podpisało apel z żšdaniem ustšpienia Władimira Putina. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL