REKLAMA

Beatyfikacja Jana Pawła II

Nikt nie był tak otwarty

Stanisław Obirek 17-03-2010, ostatnia aktualizacja 17-03-2010 18:19
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

W sprawie pontyfikatu Jana Pawła II można postawić naprawdę poważne znaki zapytania. Trudno mi było zrozumieć choćby jego opór wobec użycia kondomów. Ale papież z wielu innych powodów zasługuje na beatyfikację - uważa były jezuita, teolog i historyk

Twierdzenie, że otwartość Jana Pawła II i realizacja uchwał Soboru Watykańskiego II spowodowały, iż Łódź Piotrowa jest przedziurawiona, to ogromne nieporozumienie. Tego typu głosy sprzeciwu pokazują poglądy Bractwa św. Piusa X, ale nic nie mówią o Janie Pawle II i jego pontyfikacie. Ale dzięki takim protestom możemy się dowiedzieć, że papież Polak – szczęśliwie – nie spełnił oczekiwań lefebrystów.

Nie zmienia to jednak faktu, że im więcej będzie dyskusyjnych głosów na temat beatyfikacji Jana Pawła II, tym lepiej, bo to się przysłuży lepszemu zrozumieniu jego obecności w Kościele powszechnym.

Ważnym głosem w dyskusji na temat beatyfikacji Jana Pawła II jest głos katolickiego teologa Hansa Künga, który od początku tego pontyfikatu zwracał uwagę na wszystkie jego kontrowersyjne aspekty. Szczególną uwagę zwrócił na to, że Jan Paweł II stopniowo ograniczał autonomię episkopatów lokalnych, a władzę koncentrował w Watykanie, nie miał też zrozumienia ani dla teologii wyzwolenia, ani dla nowych ujęć tradycyjnych dogmatów. Taki rodzaj krytyki znacznie trudniej odeprzeć niż zabawny głos lefebrystów.

Od siebie dodałbym jeszcze trudny do zrozumienia opór papieża wobec użycia kondomów, zwłaszcza w Afryce, gdzie mogłyby stanowić skuteczną zaporę dla epidemii AIDS. Było to o tyle dziwne, że wielu hierarchów opowiedziało się za takim rozwiązaniem.

Rozumiem wszystkich, którzy względem papieża mają poważne zastrzeżenia. Przy czym zastrzeżenia fundamentalistów katolickich w moim przeświadczeniu są argumentem za beatyfikacją. Stanowią bowiem największą pochwałę otwarcia katolicyzmu wobec innych wyznań chrześcijańskich i wobec innych religii.

Czy mimo wszystkich zastrzeżeń Jan Paweł II powinien zostać świętym?

Stefan Wilkanowicz pytany na łamach „Tygodnika Powszechnego" o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego odpowiedział, że jest jak najbardziej za, ale trzeba dokładnie określić, za co. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Jana Pawła II.

Nie zasługuje na ogłoszenie go świętym za to, że najbardziej palące problemy pozostawił nierozwiązane. Wystarczy wspomnieć zmniejszającą się ilość księży, co jest w dużym stopniu spowodowane utrzymywaniem praktyki celibatu. Wspólnoty chrześcijańskie w Afryce i Ameryce Łacińskiej pozbawione są elementarnych posług liturgicznych tylko dlatego, że są one zarezerwowane dla księży celibatariuszy.

Podobnie zaczyna się dziać w Europie Zachodniej. Nie można go chwalić również za to, że nominował biskupów, którzy przymykali oko na przypadki pedofilii w USA, Irlandii czy w krajach Europy Zachodniej. Gdyby na problem pedofilii zareagował w sposób stanowczy w latach 80. i 90., to prawdopodobnie nie mielibyśmy teraz w Kościele bomby z opóźnionym zapłonem.

Istnieje wiele spraw, które pontyfikat i osobę Jana Pawła II czynią niezwykle kontrowersyjnymi. Jedną z nich jest wprowadzenie pojęcia „cywilizacja śmierci" stanowiącego wygodne narzędzie krytykowania wszystkiego i wszystkich, którzy nie zgadzają się z nauką Kościoła, choćby w przypadku środków antykoncepcyjnych czy w kwestii aborcji. Tak więc w sprawie tego pontyfikatu można postawić naprawdę poważne znaki zapytania.

Byłbym jednak niesprawiedliwy, gdybym nie widział niezwykłej osobowości Karola Wojtyły, który jako Jan Paweł II konsekwentnie bronił tożsamości chrześcijańskiej, a jednocześnie potrafił nawiązać dialog z innymi religiami, zwłaszcza judaizmem oraz islamem. Żaden z dotychczasowych papieży nie potrafił wykonać tak ważnych gestów otwarcia wobec innych religii. Ich symbolem było modlitewne spotkanie w Asyżu przedstawicieli różnych religii i wizyta w synagodze rzymskiej.

Jan Paweł II dowartościował też Europę Środkową i Wschodnią. Za przykład może posłużyć encyklika „Slavorum Apostoli" (Apostołowie Słowian) mówiąca nie tylko o znaczeniu świętych Cyryla i Metodego, ale i o Kościołach wschodnich, o których wcześniej niewiele wiedzieliśmy. Jeśli w taki sposób określimy, za co Karol Wojtyła zostanie ogłoszony świętym, to nie widzę żadnych przeszkód, żeby został beatyfikowany. Można być świętym człowiekiem, a jednocześnie być źródłem kontrowersji.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
ARTYKUL JP2