Warszawa

Wyciągnąć rękę do rottweilera

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Wyrzucone do śmietników żywe króliki, marcujące się koty i uliczne amstaffy – Warszawa przyznała pieniądze na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami.
Miasto rozdzieliło fundusze na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Ponad 750 tys. zł powędrowało do 13 organizacji pozarządowych.
Jedną z nich jest Fundacja dla Zwierząt Argos, która od zeszłego roku na warszawskiej Pradze prowadzi ośrodek Koteria. – Sterylizujemy dzikie koty, które mieszkają w ogródkach działkowych i piwnicach – mówi prezes fundacji Urszula Pluta. – W ubiegłym roku udało nam się przeprowadzić ponad 1,5 tys. zabiegów – opowiada.
W najbliższych tygodniach ośrodek czeka mnóstwo pracy, ponieważ wiosną koty będą się marcować. – Dzięki sterylizacji zmniejszy się ich ilość, co oznacza, że będą żyły w lepszych warunkach, choćby pod względem wyżywienia. Poza tym jeśli będzie ich mniej, nie będą wzbudzały u niektórych ludzi aż tak wielkiej niechęci – tłumaczy Urszula Pluta. Bezdomnego kota do sterylizacji może przynieść do Koterii każdy. Tam, oprócz podstawowego zabiegu, zwierzak zostanie odrobaczony i odpchlony, personel wyczyści mu także uszy. Po zabiegu kotki zostaną w lecznicy przez tydzień, kocury – trzy dni. Później wrócą na swój dawny teren. Ciekawy projekt prowadzi także Mazowiecka Fundacja Opieki nad Zwierzętami. Zajmuje się bezpańskimi psami ras uznanych za agresywne. – W stolicy mamy bardzo dużo takich psów – mówi szefowa fundacji Diana Malinowska. – Ludzie kupują amstaffa albo rottweilera, potem nie potrafią go wychować i zwierzak w końcu ląduje na ulicy – dodaje. W fundacji pracują behawioryści, którzy pomagają psom pozbyć się agresji, np. wobec kotów. Gdy zwierzak jest już wyleczony ze złych nawyków, trafia do nowego domu. Pomoc od miasta otrzymały także króliki. – Najczęściej ludzie pozbywają się ich, wyrzucając do śmieci. Ostatnio ktoś żywego trusia wepchnął do zsypu – wspomina Iwona Kossowska ze Stowarzyszenia Pomocy Królikom. Na co dzień organizacja zajmuje się m.in. adopcją, leczeniem i kastracją królików. – Ratujemy zwierzaki, które są na dziko hodowane na mięso i futro. Takich przypadków w Warszawie jest mnóstwo – mówi Iwona Kossowska. Ponadto miejskie pieniądze zostaną przeznaczone na przeszkolenie warszawiaków z praw zwierząt. Bezpłatne kursy ruszą w połowie tego roku. [ramka][link=http://www.zyciewarszawy.pl/" "target=_blank]Życie Warszawy Online[/link][/ramka]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL