Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Inna twarz Blechacza

Rafał Blechacz
Fotorzepa, Darek Golik
On gra inaczej niż dawniej, ale publicznoœć tak samo go uwielbia
Jeœli ktoœ sšdził, że już wie, jak Rafał Blechacz gra Chopina, po poniedziałkowym występie w Warszawie musiał zmienić zdanie. To już nie jest chłopak, który pięć lat temu stał się objawieniem pianistyki. On chce być dojrzały i mieć prawo do własnych poszukiwań. Obchody 200. rocznicy urodzin narodowego kompozytora nałożyły na niego chopinowskie obowišzki, choć pięć lat po konkursowym triumfie chciałoby się go usłyszeć w innym repertuarze. Ale skoro ma wrócić do Chopina, robi to inaczej. Na poczštek urodzinowych obchodów zagrał wWarszawie koncert f-moll Chopina: mocnym, ciemniejszym dŸwiękiem, częœciej niż dotšd przyciskajšc pedał fortepianu. Jego interpretacja pełna była dynamicznych kontrastów i momentami utrzymana w brawurowych tempach.
W pierwszej częœci koncertu Rafał Blechacz wzbogacił jego dramatycznš narrację. W lirycznym Larghetto nie pozwolił sobie na sentymentalnš ckliwoœć. Niektóre z pomysłów brzmieniowych wręcz zaskakiwały. Jeœli ktoœ miałby wštpliwoœci co do takiego stylu, w finale koncertu musiał się poddać wizji pianisty. Końcowe Allegro zagrał w sposób rewelacyjny, ze zdumiewajšcš swobodš, bezbłędnie wyczuwajšc zmienne chopinowskie rytmy. Najważniejsze jest to, że Rafał Blechacz udowodnił, że w pełni należał mu się przywilej inauguracji wielkiego cyklu rocznicowych koncertów, które w Warszawie potrwajš do 1 marca. Takiego artysty należy słuchać z uwagš, a dodane na bis mazurki były także najwyższej klasy. 200 lat temu urodził się nie tylko Fryderyk Chopin, ale i Robert Schumann. Dyrektor Antoni Wit umieœcił więc w programie II symfonię tego niemieckiego romantyka. Poczštkowe niepewnoœci intonacyjne kazały słuchać orkiestry Filharmonii Narodowej z obawš, ale potem było znacznie lepiej, dwie œrodkowe częœci wręcz przykuwały uwagę. Chwilami dyrygent dodał wartoœci tej muzyce pełnej ciekawych pomysłów, niezbyt jednak spójnej.            
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL