Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Wielki show dedykowany Billie Holiday

Dee Dee Bridgewater
Fotorzepa, Marek Dusza m.d. Marek Dusza
Amerykańska wokalistka Dee Dee Bridgewater dała na Bielskiej Zadymce Jazzowej jeden z najlepszych występów
Tego samego zdania był akompaniujšcy jej pianista Edsel Gomez, kiedy rozmawiałem z nim już po koncercie. Dee Dee Bridgewater zawładnęła publicznoœciš wypełniajšcš Teatr Polski w Bielsku-Białej. Jej interpretacje piosenek Billie Holiday bawiły, smuciły, zmuszały do zadumy. – Eleanora Fagan, bo tak naprawdę nazywała się Billie, była nie tylko wokalistkš, była muzykiem i pionierem. To, co nam pozostawiła, zasługuje na kontynuację – zapowiedziała swój występ Dee Dee Brigdewater. Za dwa tygodnie ukaże się jej album „To Billie With Love from Dee Dee” i jeœli œpiewa na nim w stylu, który poznaliœmy na Zadymce, płyta będzie wydarzeniem. Tuż przed sobotnim koncertem odbyła się ceremonia wręczenia artystce Anioła Jazzu, nagrody Stowarzyszenia Sztuka Teatr ufundowanej przez prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta. Dee Dee Brigdewater była naprawdę wzruszona i odwdzięczyła się wspaniałym koncertem. Do każdej piosenki wnosiła siebie. „Lady Sings the Blues” zabrzmiała bardziej jazzowo niż oryginalne wykonanie Billie Holiday.
Popisem jej aktorskich umiejętnoœci był utwór „Don’t Explain”. Tak zmysłowo wczuwała się w solówkę Craiga Handy’ego na flecie, jakby kochanek szeptał jej czułe słowa. Handy, który wcielił się w rolę Colemana Hawkinsa w filmie „Kansas City” Roberta Altmana, pokazał najwyższš klasę improwizatora. Tylko jego solówki mogły odcišgnšć uwagę publicznoœci od wokalistki. A Dee Dee wyraŸnie go faworyzowała, pozwalajšc mu na popisy. A jednak do duetu w zmysłowym temacie „Your Mother’s Son-in-Law” wybrała nieœmiałego kontrabasistę Kenny’ego Davisa. Przekomarzała się z perkusistš, skatujšc z zawrotnš szybkoœciš w „Miss Brown to You”. Kulminacyjnym momentem była piosenka „Strange Fruit”, w której Billie Holiday opisuje lincz na czarnoskórych mieszkańcach Ameryki. Zaœpiewała go przejmujšco, a kiedy w finale wykrzyczała swój ból, na sali zapadła grobowa cisza. Dee Dee Bridgewater długo nie mogła się rozstać z publicznoœciš, która zgotowała jej owację na stojšco. Zaimprowizowała rapowane podziękowanie dla Bielska, hotelu President, w którym mieszkała, i za statuetkę Anioła. Takiego prezentu nie robiła wczeœniej w Warszawie czy na North Sea Jazz Festival, gdzie często œpiewa. Dzięki występom Igora Butmana, McCoy Tynera i Dee Dee Bridgewater Bielska Zadymka Jazzowa ponownie ma szansę na tytuł najlepszego festiwalu jazzowego w ankiecie czytelników magazynu „Jazz Forum”. Warto dodać, że znakomicie zaprezentowały się polskie zespoły: trio Andrzeja Jagodzińskiego grajšce Chopina, kwintet Jerzego Małka, a także laureaci konkursu: Outbreak Quartet i wyjštkowy talent – wokalista Wojciech Myrczek. Natomiast młodzi słuchacze tłumnie przybyli na koncert formacji Jazzanova. Festiwal zakończył tradycyjny koncert w schronisku na Szyndzielni, gdzie ekspresyjnš world music zaprezentowała francuska Fanga.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL