Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Zatrzymane uprawy modyfikowanej kukurydzy

Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Tomek Koryszko Tom Tomek Koryszko
Rolnicy ze zniecierpliwieniem czekajš na nowš ustawę o GMO
W ubiegłym roku pola upraw genetycznie modyfikowanych (GMO) w Polsce nie wzrosły – ocenia Polski Zwišzek Producentów Kukurydzy. Według jego szacunków rolnicy zasiali w ubiegłym roku kukurydzę MON 810 – jedynš zmodyfikowanš odmianę dopuszczonš do uprawiania w Unii Europejskiej – na łšcznej powierzchni 3 tys. hektarów. Kukurydza MON 810 wprowadzona na rynek przez Monsanto robiła furorę w 2008 r., kiedy jej uprawy w Polsce zwiększyły się dziesięciokrotnie. Producenci rolni masowo kupowali nasiona tego odpornego na szkodniki zboża za granicš, obchodzšc zakaz sprzedaży genetycznie modyfikowanego materiału siewnego, jaki obowišzuje w Polsce. Teraz jednak bojš się tak postępować. Nowa ustawa o GMO, nad którš prace w przyszłym miesišcu rozpocznie Sejm, ureguluje także wysiewanie nasion GMO na pola. Rolnicy będš musieli zdobyć szereg pozwoleń, jeœli będš chcieli uprawiać zboże GMO. Zdaniem ekspertów na decyzjach rolników o niezwiększaniu powierzchni upraw zaważyła także sytuacja ekonomiczna. – Po dobrych wynikach uprawy kukurydzy w 2007 r. i zwiększeniu powierzchni w 2008, w 2009 roku na skutek stagnacji na rynku i spadku cen wielu rolników ograniczyło zasiewy – ocenia prof. Tadeusz Michalski, prezes PZPK.
O słabej ekonomicznie sytuacji polskich gospodarstw œwiadczš dane o plonach z ostatnich dziesięciu lat. Według obliczeń Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnoœciowej œrednie plony zbóż w ostatniej dekadzie nie poprawiły się i były uzależnione głównie od warunków pogodowych. – Przy słabych glebach, jakie dominujš w kraju, i niskim zużyciu œrodków chemicznych i nawozów wysokoœć plonów nie roœnie. Dlatego przy braku większych zmian nakładów, œredni wynik polskich plonów prawdopodobnie nigdy nie będzie taki, jak np. w Niemczech – ocenia Wiesław Łopaciuk z IERiGŻ. Zdaniem ekspertów odmiany GMO będš dla polskich rolników atrakcyjne, bo zapewniajš wyższe plony i niższe wydatki na pielęgnację. W opinii prof. Tadeusza Michalskiego zainteresowanie rolników GMO roœnie, bo przy ogólnym zmniejszeniu powierzchni upraw kukurydzy w ubiegłym roku areał modyfikowanej genetycznie kukurydzy nie zmienił się.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL