REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Ukraina » Wybory na Ukrainie

Wybory na Ukrainie

Ukraina: faworyci w drugiej turze

Piotr Kościński, Tatiana Serwetnyk 18-01-2010, ostatnia aktualizacja 18-01-2010 11:23

Prezydentem będzie Wiktor Janukowycz lub Julia Tymoszenko

Potwierdziły się polityczne prognozy na Ukrainie. W pierwszej rundzie wyborów prezydenckich zwyciężył Wiktor Janukowycz przed Julią Tymoszenko. Ta para zmierzy się ze sobą za trzy tygodnie w decydującej rozgrywce.

Według exit poll przeprowadzonego przez kijowską fundację Demokratyczne Inicjatywy byłego premiera i lidera prorosyjskiej opozycji Janukowycza poparło 31,3 proc. wyborców. Jego rywalka, obecna szefowa rządu, dostała 27,1 proc. Inni kandydaci, w tym prezydent i bohater pomarańczowej rewolucji Wiktor Juszczenko (6 proc.), pozostali daleko w tyle.

W pierwszych powyborczych wypowiedziach Julia Tymoszenko przyjęła ostry ton. – Reprezentujący kręgi kryminalne Janukowycz nie ma szans! – wołała.

Janukowycz z kolei zachowywał się ugodowo. – Zrobię wszystko, by Ukraina była niepodległa, silna, a ludziom żyło się lepiej – mówił.

Wynik pierwszej rundy nie był dla Ukraińców zaskoczeniem. Od wielu miesięcy sondaże przewidywały właśnie takie starcie. – Nie jestem zdziwiony rezultatem tych wyborów. W ciągu ostatnich pięciu lat elita polityczna na Ukrainie była zajęta głównie sobą, a nie rozwiązywaniem problemów w swoim kraju – mówi „Rz” Adam Daniel Rotfeld, były szef polskiego MSZ, który był w Kijowie podczas rewolucji pięć lat temu. – Liderzy pomarańczowego obozu kłócili się i oskarżali nawzajem, a beneficjentem takiego zachowania był Janukowycz – dodaje.

Największe szanse na prezydenturę ma były premier, mówiący po rosyjsku lepiej niż po ukraińsku

Zdaniem Rotfelda Polska nie powinna jednak kierować się sympatiami czy antypatiami personalnymi na Ukrainie. Powinna popierać kraj, który jest naszym odwiecznym sąsiadem, i wielki naród, który ma szansę budować swoją tożsamość

Zadowolenia z wczorajszych wyników nie kryli komentatorzy rosyjscy.

– Janukowycz byłby dla Rosji lepszym partnerem, bo nie jest zależny od Zachodu w takim stopniu jak jego rywalka – mówi „Rz” rosyjski politolog Siergiej Michiejew. – Tymoszenko jest nieprzewidywalna, więc współpraca z nią może być dla Moskwy trudna. Ale to nie oznacza, że Rosja postawiła na Janukowycza. Kreml po prostu przygotował się na oba warianty.

Wczoraj w Kijowie rozgorzała wojna między sztabami Janukowycza i Tymoszenko. Pojawiły się donosy o fałszerstwach dokonywanych przez adwersarzy. Chodziło m.in. o oddawanie głosów we własnych domach. Centralna Komisja Wyborcza uspokajała. – Przypadki naruszenia ordynacji nie miały masowego charakteru – mówiła jej sekretarz Tetiana Łukasz.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tymoszenko wycofuje skargę wyborczą

Julia Tymoszenko zdecydowała się wycofać z sądu administracyjnego skargę na sfałszowanie wyników drugiej tury wyborów prezydenckich. >>