Kto wierzy w moc amuletów

aktualizacja: 02.01.2010, 10:41
Adam Mularz, komendant stołeczny policji, nosi pierścień atlantów na ś...
Adam Mularz, komendant stołeczny policji, nosi pierścień atlantów na środkowym palcu, czyli palcu Saturna
Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Szefa policji chroni pierścień atlantów, a posła Platformy – kamienny krawat.

Wróżka Mii Krogulska mówi o pierścieniu atlantów jako tarczy przed ciałami astralnymi (czyli duchami). Czarymary.pl podają, że pierścień uodparnia na: klątwy, czary, magiczną agresję. Pozwala osobie „będącej w jego posiadaniu na niezbadane kontakty z rzeczywistością. Osoba nosząca pierścień staje się wrażliwa na przesłania, których nigdy nie mogłaby odczuć w inny sposób”.
Gwiazdy.com.pl idą dalej: „Pierścień ochrania ludzi przed złymi myślami innych, przed energetycznymi wampirami”.
Czarymary.pl zastanawiają się, czy amulet jest „bezkablowym telefonem, za pomocą którego można się porozumieć z pozostałymi członkami tego samego wtajemniczenia”. Podają, że pierścień noszony na palcu środkowym, czyli palcu Saturna, ma pomóc w problemach związanych z krążeniem krwi i w sytuacjach opisanych w traktacie „Kamasutra”.
Na palcu Saturna pierścień atlantów nosi komendant policji w Warszawie Adam Mularz.
[srodtytul]Biżuteria komendanta[/srodtytul]
Mularz był już na emeryturze, gdy zaproponowano mu fotel szefa stołecznej policji. Wcześniej dowodził funkcjonariuszami na Pomorzu. W stolicy stacjonuje od roku. Sam. Żona i córka zostały w Białymstoku.
Wiadomo, że lubi podróże. W zeszłym roku spędził w delegacjach zagranicznych 53 dni: Londyn, Paryż, Bukareszt, Amsterdam, Madryt, Lizbona. O tym lubi opowiadać. Milczy zaś o tajemnych symbolach, które go chronią przed energetycznymi wampirami.
Chcieliśmy porozmawiać z nim o pierścieniu atlantów. – Możecie zdradzić, o co chodzi? – pytała Dorota Tietz z zespołu prasowego stołecznej policji. – O biżuterię komendanta. Długa cisza. – To ja zapytam.
Telefon od rzecznika Adama Mularza podinspektora Macieja Karczyńskiego: – Coś więcej, żebym mógł komendantowi powiedzieć, z czego ma się przygotować.
– Chodzi o pierścień atlantów na palcu Saturna. 
Cisza. – Nie znam nazwy. Oddzwonię.
Po chwili: – Komendant nie bardzo chce się wypowiadać. Pytania dotyczą sfery osobistej, nie służbowej.
[srodtytul]Tarcza ze swastykami[/srodtytul]
Milczenie komendanta można tłumaczyć tym, że o amuletach się nie mówi. Bo inaczej przestają działać.
Mii Krogulska także nie chce zdradzić, co ją chroni. – To osobista sprawa. Nie można wyjawiać, co nas ochrania, bo potem już nie chroni – tłumaczy.
[wyimek]Krawaty oczyszczają powietrze i chronią płuca przed pyłem - Jan Rzymełka, poseł PO[/wyimek]
Agnieszka „Frytka” vel „Frika” Frykowska, znana z trzeciej edycji „Big Brothera”, także jest tajemnicza, mówiąc o swoim amulecie. – To bardzo silna tarcza. Chroni mnie od źle życzących mi ludzi – wyjawia tylko.
Jak tarcza wygląda? – To srebrne koło.
Co na nim jest? – Swastyki, symbol ognia. Tego nie można kupić. Ja dostałam to w prezencie od znajomego, który był na Wschodzie i stamtąd mi przywiózł – zdradza Frykowska.
Odmawia jednak wyjawienia, w którym miejscu nosi tarczę.
[srodtytul]Bursztyn pod szyją[/srodtytul]
Rzecznik Klubu PiS Mariusz Błaszczak nie zauważył u swoich kolegów amuletów. Za to w Klubie Platformy owszem.
Poseł PO Jan Rzymełka na spotkanie z „Rz” założył krawat z kamienia chroniącego przed chorobami – bursztynu. – Kamienny krawat nazywa się bolo. To tradycja północnoamerykańska. Nosił taki wiceprezydent Al Gore. W Stanach w każdym regionie wykonuje się je z innych kamieni, dzięki czemu łatwo można poznać, kto skąd pochodzi – opowiada Rzymełka.
Kamienne krawaty nosi od 40 lat. – Oczyszczają powietrze i chronią płuca przed pyłem. Dodatkowo neutralizują promieniowanie komputerów i telewizorów. Moja kolekcja liczy 70 sztuk. Tyle, ile przeciętny mężczyzna ma krawatów – chwali się poseł.
Skąd się wzięła jego pasja do kamieni? – Wychowałem się na śląskich hałdach. Potem były studia geologiczne – tłumaczy.
Pierwszy kamienny krawat wykonał sam. To był agat ze wsi Nowy Kościół niedaleko Złotoryi. Ma też bola zrobione z jaspisów.
– Bursztyny kupuję na giełdach, a potem sam obrabiam. Dobieram kamienie, które mają na mnie dobry wpływ – wyjaśnia Rzymełka.
O wyborze krawata na dany dzień decyduje samopoczucie. – W pochmurny, dołujący dzień zakładam złote, energetyczne krawaty – mówi.
Zauważył, że coraz więcej posłów myśliwych nosi podobne krawaty. Ale kamień zastąpiły rogi jelenia.
Kto nosi takie rogi? Tomasz Kalita, rzecznik Klubu Lewica, twierdzi, że żaden z posłów SLD. O amulety podejrzewa tylko Joannę Senyszyn. Ale europosłanka zapewnia: – Jestem całkowicie niewierząca. Także w amulety. Chroni mnie intelekt, poczucie humoru, wiedza i doświadczenie.
[srodtytul]Aby pozbyć się lęku przed przyszłością[/srodtytul]
– Jednej rzeczy naprawdę się w życiu wstydzę – przyznaje dr hab. Jan Jeż z Politechniki Poznańskiej, który podczas Ogólnopolskiej Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowo-Technicznej wykładał o radiestezji, amuletach i krzyżach atlantów. – Jakiej? Dziewięć lat byłem różdżkarzem. Ja, inżynier, umysł ścisły. Ale rzuciłem to. Dlatego znam od podszewki te sprawy. Oczywiście, że pierścień atlantów nic nie daje. Nie wierzę w żadne tajemne moce. Sam takiego pierścienia bym nie nosił.
– W XXI w. nawet wśród światłych umysłów, znanych osób istnieje jedna wspólna cecha. Jest to poziom niepewności co do sukcesów. Dzięki symbolicznej wartości amuletu, który ma magicznie zwiększać nasze szanse, ta niepewność jest redukowana – wyjaśnia prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dodaje, że tak było już w starożytnych społeczeństwach. – Pierścień atlantów ma bronić przed wampirami, a amulety przynoszą szczęście. To tak samo jak wtedy, gdy nasi pradziadowie patrzyli na pioruny z przerażeniem i próbowali je odwołać z pomocą czarnoksiężnika – porównuje prof. Nęcki. – Została nam taka część psychiki, bardzo silna, która się nazywa lękiem przed niepewnością. Amulety mają dać to, czego żadna wiedza nie da, czyli zabezpieczenie przed trudnościami. To jest niezależne od inteligencji, wykształcenia, działania. Tak jak lęk i obawa przed przyszłością są doświadczeniem każdego z nas. 
Podkreśla, że w Meksyku, USA, Rosji, Chinach jest wiele wróżek i astrologów. – Magia była zawsze bliska. Teraz się jeszcze bardziej nasila, bo wielu wierzy, że koniec świata jest coraz bliżej – dodaje psycholog.
Czy pierścień atlantów faktycznie chroni? – Tego, kto w niego wierzy. Wszystko opiera się na wierze – przyznaje w końcu Mii Krogulska.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE