Polacy czarno widzą rok 2010

aktualizacja: 01.01.2010, 21:52
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Badani spodziewają się wzrostu bezrobocia, pogorszenia sytuacji materialnej i podwyżki podatków

W nowy rok społeczeństwo wchodzi w minorowych nastrojach. Po najbliższych 12 miesiącach większość Polaków spodziewa się głównie zmian na gorsze – w gospodarce i polityce. Co prawda 44 proc. badanych przez GfK Polonia liczy na poprawę sytuacji gospodarczej w Polsce, ale aż 68 proc. spodziewa się podwyżek podatków, 66 proc. – nasilenia protestów społecznych, 64 proc. – pogorszenia sytuacji materialnej obywateli, 59 proc – wzrostu bezrobocia, a 53 proc. sądzi, że nasili się emigracja zarobkowa.
Przytłaczająca większość ankietowanych nie wierzy w poprawę opieki zdrowotnej w Polsce. Przeprowadzenia skutecznej reformy systemu ochrony zdrowia, którą obiecuje minister Ewa Kopacz, spodziewa się zaledwie 16 proc. badanych, a 76 proc. – nie (8 proc. nie ma zdania na ten temat).
[srodtytul]Gospodarczy pesymizm[/srodtytul]
– Mimo zdecydowanej poprawy warunków życia, jaka stała się udziałem Polaków w ostatnich latach, w ocenie przyszłości pozostajemy pesymistami – komentuje wyniki sondażu prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – W niektórych przypadkach jest to uzasadnione naszymi doświadczeniami, ale często to jedynie czarnowidztwo.
Zdaniem Nęckiego doświadczenia Polaków ze służbą zdrowia są tak fatalne, że trudno się spodziewać, iż uwierzą w poprawę w tej dziedzinie. Racjonalne są też oceny wzrostu emigracji zarobkowej.
– Dopóki w innych krajach Europy zarabia się znacznie więcej niż w Polsce, dopóty więcej ludzi będzie z naszego kraju wyjeżdżać, niż do niego wracać – komentuje psycholog.
Ale przy ocenie sytuacji materialnej obywateli górę – jego zdaniem – bierze czarnowidztwo. – Od kilku lat sytuacja materialna ludzi z roku na rok się poprawia, więc nie ma powodu spodziewać się jej pogorszenia akurat w 2010 roku – uważa Nęcki.
Ekonomista Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha, sądzi jednak, że oceny Polaków są trafne.
– Mimo robienia nam wody z mózgu przez polityków ludzie doskonale wiedzą, że od 1 stycznia wzrosną: akcyza, opłaty za prąd czy opłaty urzędowe, bo skoro mamy rekordową dziurę budżetową, to żeby ją załatać, rządzący sięgną jak zwykle do kieszeni podatnika – mówi "Rz".
[srodtytul]Zaostrzenie konfliktów[/srodtytul]
A czego spodziewamy się w polityce? W 2010 roku odbędą się w naszym kraju wybory samorządowe i prezydenckie, a kampania wyborcza wzmaga konflikty polityczne. Nic więc dziwnego, że aż 62 proc. badanych uważa, iż w najbliższych miesiącach zaostrzy się wojna na górze między prezydentem a rządem. Poprawy stosunków między tymi ośrodkami władzy spodziewa się zaledwie co czwarty ankietowany, a 13 proc. nie ma zdania na ten temat.
44 proc. społeczeństwa przewiduje również konflikty w rządzie między PO a PSL. Mimo to co drugi badany uważa, że koalicja się nie rozpadnie. Według 37 proc. ankietowanych sporów między Platformą Obywatelską a ludowcami w tym roku nie będzie.
– Przy takich badaniach najlepiej widać, jaki Polacy mają obraz świata i polityki – zauważa politolog Artur Wołek z Polskiej Akademii Nauk. – Skoro gabinet PO – PSL do tej pory rządził w miarę zgodnie, to dlaczego w przyszłym roku miałby się rozpaść? Skoro prezydent i premier ciągle się kłócili, to dlaczego mieliby się przestać kłócić? A to, że w roku wyborczym spodziewamy się zaostrzenia konfliktów politycznych, również jest logiczne.
Z sondażu GfK Polonia dla "Rz" wynika również, że spora grupa obywateli spodziewa się zmian na scenie politycznej. 51 proc. badanych uważa, że powstanie nowa partia. Ponadto 37 proc. przewiduje rozpad PiS, ale 39 proc. jest przeciwnego zdania.
– Wszystkie badania pokazują, że połowa Polaków chciałaby powstania takiej mitycznej nowej siły politycznej. Tylko że kiedy te nowe partie już powstają, mało kto chce na nie głosować. To taki nasz polski paradoks – komentuje Wołek.
A co do oczekiwania rozłamu w PiS jest to – zdaniem politologa – reakcja na informacje w mediach, że w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego istnieje jakaś grupa reformatorów, która chciałaby zmian w partii.
[srodtytul]Koniec kredytu zaufania dla PO?[/srodtytul]
– To będzie bardzo polityczny rok, przeplatany protestami społecznymi – sądzi Wawrzyniec Konarski, politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Rządowi będzie trudno osiągnąć sukces w tych sferach, które szczególnie wpływają na samopoczucie obywateli, np. w służbie zdrowia. Niepokojący jest też fakt, że społeczeństwo szykuje się do emigracji zarobkowej. Bo to znaczy, iż wyborcy, którzy udzielili PO kredytu zaufania, dziś już nie wierzą w zmiany na lepsze.
Według Konarskiego nie daje to premierowi Donaldowi Tuskowi dobrego punktu wyjścia do kampanii prezydenckiej.
[ramka] [b]Pogarszają się nastroje społeczne[/b]
Prawie 80 proc. Polaków nie wierzy w poprawę sytuacji w służbie zdrowia, a dwie trzecie spodziewa się w 2010 roku nasilenia protestów społecznych – wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej". Ankietowani przewidują także, że wzrosną bezrobocie i emigracja zarobkowa. Obawiają się również zwiększenia podatków. Badanie zostało zrealizowane metodą ankietową od 4 do 10 grudnia 2009 r. na 985-osobowej grupie dorosłych. [/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE