REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

IPN stawia zarzuty Kiszczakowi

ww, pap, Cezary Gmyz 18-12-2009, ostatnia aktualizacja 18-12-2009 02:56
Czesław Kiszczak
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Czesław Kiszczak

Były szef MSW utrudniał śledztwo dotyczące zabójstwa Grzegorza Przemyka – uznali prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej

Śledczy IPN zarzucili Czesławowi Kiszczakowi utrudnianie w latach 1983 – 1984 śledztwa w sprawie śmiertelnego pobicia licealisty Grzegorza Przemyka i kierowanie dochodzenia na fałszywe tory.Notatka Kiszczaka: „Ma być tylko jedna wersja śledztwa”

Były szef MSW nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Grozi mu do pięciu lat więzienia

– Znam cały szereg faktów wskazujących, że Kiszczak utrudniał postępowanie w tej sprawie – twierdzi prof. Antoni Dudek, historyk i doradca szefa IPN Janusza Kurtyki.

– Na przykład grożąc, że jeśli dojdzie do oskarżenia funkcjonariuszy milicji, to on nie bierze odpowiedzialności za pracę resortu.

Grzegorz Przemyk był synem opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej. 12 maja 1983 roku został zatrzymany w Warszawie na placu Zamkowym i skatowany przez milicjantów na komisariacie przy ul. Jezuickiej. Dwa dni później zmarł.

Śledztwo w sprawie jego śmierci wszczęte w 1983 r. było farsą. Naciskano na prokuratorów, żeby postępowanie nie objęło milicjantów. Służba Bezpieczeństwa zastraszała głównego świadka Cezarego F. – kolegę Przemyka, który był z nim na komisariacie. Oskarżeni w tej sprawie zostali pielęgniarze, którzy wieźli Przemyka z komisariatu do szpitala.

W aktach sprawy zachowała się notatka Kiszczaka: „Ma być tylko jedna wersja śledztwa – sanitariusze”. – W oczywisty sposób przyczynił się do procesu ekipy karetki pogotowia i wtrącenia ich do więzienia – podkreśla prof. Dudek.

Zdaniem Bogusława Czerwińskiego, szefa pionu śledczego warszawskiego IPN, były szef MSW wydawał polecenia oraz akceptował czynności, które miały pomóc milicjantom w uniknięciu odpowiedzialności.

Kiszczak jest dwudziestym podejrzanym śledztwie w sprawie fałszowania sprawy śmierci Przemyka. Niewykluczone, że sąd jego wątku nie zbada. 14 grudnia Sąd Apelacyjny uznał, że sprawa przedawniła się 1 stycznia 2005 r. – Ci, którzy liczyli na prawne rozliczenie zbrodni PRL, coraz mniej w to wierzą – podsumowuje prof. Dudek.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

c.gmyz@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trawka rośnie po dopalaczach

Zamknięcie sklepów z dopalaczami uznano za sukces. Ale pustkę po nich natychmiast zapełniła marihuana. Jej popularność wśród młodych rośnie >>