REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Historia

Historia

Pamięć o Grudniu'70 wiecznie żywa

ika 17-12-2009, ostatnia aktualizacja 17-12-2009 09:35
Stoczniowcy przed pomnikiem Ofiar Grudnia'70
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Stoczniowcy przed pomnikiem Ofiar Grudnia'70
Pamięci Ofiar Grudnia'70
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Pamięci Ofiar Grudnia'70

W Gdyni przed pomnikiem Ofiar Grudnia'70, w pobliżu stacji SKM Gdynia-Stocznia, gdzie przed 39 laty padły pierwsze strzały do robotników, uczczono rano rocznicę tej tragedii.

Pod obeliskiem złożono kwiaty i wieńce. Odczytano apel poległych. Pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abpa Sławoja Leszka Głódzia odmówiono modlitwę w intencji pomordowanych. Na ich cześć kompania Marynarki Wojennej oddała trzy salwy honorowe.

List od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który z powodu choroby odwołał swoją wizytę w Gdyni, przeczytał prezydencki minister Maciej Łopiński.

- Komunistyczny system w Polsce nigdy nie miał prawnej, ani moralnej legitymacji do sprawowania władzy. Jednak wydarzenia Grudnia'70 ostateczne obnażyły prawdę o charakterze i wyobcowaniu ówcześnie rządzących o tym, że za głoszonymi przez nich ideologicznymi sloganami kryje się w istocie brutalna przemoc - napisał prezydent.

Lech Kaczyński podkreślił, że dzięki ofiarom Grudnia'70 dziesięć lat później powstał w Polsce ruch społeczny Solidarność.

Prezydent nawiązał w swoim liście także do upadku stoczni w Gdyni i Szczecinie. - Wspólnie chcę postawić dobitne pytanie, czy odpowiedzialni za polski przemysł stoczniowy uczynili wszystko, aby uratować istniejący tu potencjał gospodarczy, aby kontynuować produkcję i ocalić miejsca pracy. Dramatyczne pytanie o przyszłość stoczniowców i polskich stoczni nie może pozostać bez odpowiedzi - napisał Lech Kaczyński.

Przewodniczący międzyzakładowej komisji NSZZ Solidarność Stoczni Gdynia Dariusz Adamski wezwał do zaprzestania dyskusji, czy generał Wojciech Jaruzelski jest dziś bohaterem narodowym, czy też zdrajcą. Jak podkreślił, tego typu spory są skandalem i uwłaczają pamięci zamordowanych w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu.

- W 1970 r. urzędującym ministrem obrony narodowej był Wojciech J. i bez jego przyzwolenia czy rozkazu nie użyto by broni nawet w tamtym porządku prawnym. A jeśli użyto by bez zgody, to czy była jakakolwiek reakcja tego niby generała z honorem? Zbrodnia pozostanie zbrodnią, a zbrodniarz zbrodniarzem - podkreślił Adamski.

Związkowiec przypomniał, że robotnicy ginęli w grudniu 1970 r. za hasło "pracy i chleba", które dziś w wolnej Polsce nadal jest aktualne. - Można zabić kulą, ale można też zadać śmierć społeczną w białych rękawiczkach i pod krawatem, nie ratując skutecznie miejsc pracy, powodując zagrożenia zepchnięcia na margines - powiedział.

Adamski powiedział, że obecna sytuacja stoczni w Gdyni i Szczecinie to rezultat "bezradności, politykierstwa, impotencji decyzyjnej wszystkich ekip rządzących od 2002 r.".

Rocznicowe obchody w Gdyni kontynuowane będą po południu. W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa odprawiona zostanie msza św. Po zakończeniu nabożeństwa jego uczestnicy przejdą przez centrum Gdyni pod Pomnik Ofiar Grudnia obok Urzędu Miejskiego, gdzie złożone zostaną kwiaty i odczytany zostanie apel poległych.

Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. W Gdyni śmierć poniosło 18 osób.

Szczecin pamięta

Pod Pomnikiem Ofiar Grudnia '70 w Szczecinie uroczyści obchodzą 39. rocznicę wydarzeń. Mieszkańcy miasta i przedstawiciele lokalnych władz zebrali się przed monumentem na Placu Solidarności, by oddać hołd ofiarom.

17 grudnia 1970 roku po ogłoszeniu przez ówczesne władze państwowe podwyżek cen żywności, w Stoczni im. Adolfa Warskiego (obecnie Stocznia Szczecińska Nowa) zaczął się strajk. Stoczniowcy, do których dołączali pracownicy innych zakładów oraz mieszkańcy Szczecina, wyszli na ulice.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zapomniane ofiary Holokaustu

Polscy wójtowie apelują do Berlina, aby zadbał o mogiły zamęczonych niemieckich Żydów >>