Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

O miłości do kina i miłości w kinie

Zdjęcia do „Każdy ma swoje kino” powstawały w kinie Muranów
Rzeczpospolita
Kino to dla nich głównie miejsce spotkań. Ale nie takich jak w autobusie, metrze czy szkole. – Tu dominuje cisza, którš niełatwo przełamać – mówi twórca etiudy „Każdy ma swoje kino”.
Każdy ma swoje kino” to – jak podkreœla Wojciech Mosiejczuk, reżyser filmu – przede wszystkim historia o próbie nawišzania kontaktu z drugš osobš. Jej akcja rozgrywa się w kinie Muranów i jego najbliższych okolicach. [srodtytul]Canneńska inspiracja[/srodtytul] – Bohaterem jest nastoletni chłopak, który w nietypowy sposób próbuje poderwać spotkanš w kinie dziewczynę – zdradza Mosiejczuk.
Kontakt z nieznajomš jest jednak dla niego nie lada wyzwaniem. – To bardzo nieœmiały goœć, trzymajšcy się gdzieœ z boku społeczeństwa – tłumaczy Andrzej Mackiewicz, odtwórca głównej roli. – W rezultacie udaje mu się przełamać wewnętrznie. Ale przecież wstydliwoœci nie do się ukryć do końca. [srodtytul]A jego wybranka? [/srodtytul] – Ona to całkowite przeciwieństwo chłopaka. Jest otwarta, pewna siebie, a jednoczeœnie bardzo tajemnicza – przyznaje Karolina Kozyra, odtwórczyni roli dziewczyny. Mackiewicz i Kozyra – podobnie jak pozostali członkowie ekipy – wiekiem zbliżeni sš do swoich bohaterów. Wszyscy jednak majš już na swoim koncie filmowe lub teatralne doœwiadczenia. Ostatnio pomagali m.in. na planie „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha. Wspólna im jest też inspiracja – francuski nowelowy film z 2007 r. – Z okazji 60. urodzin Festiwalu Filmowego w Cannes 35 uznanych twórców zrobiło etiudy o tym, czym jest dla nich kino. Wybierali różne formy – od fabuł, po dokumenty, a jedynym ograniczeniem był dla nich czas – mieli po trzy minuty – mówi Mosiejczuk. [srodtytul]Krótkie na dużym ekranie[/srodtytul] Polski odpowiednik „Każdy ma swoje kino”, do którego teraz komponowana jest muzyka, będzie również mieć formę eksperymentu. – Chciałbym, żeby ten pięciominutowy film był kolejnym głosem w temacie miłoœci do kina. A jednoczeœnie pierwszš częœciš dłuższego cyklu – zdradza Artur Wyrzykowski z firmy Artcore, producenta etiudy. – Planujemy w najbliższym czasie z 15 – 20 etiud zrobić jeden film długometrażowy. Połšczenie krótkich metraży umożliwiłoby ich dystrybucję w kinach. A to marzenie Wyrzykowskiego, który od kilku miesięcy próbuje nakłonić dystrybutorów do wprowadzenia na ekran jego etiudy „Wszystko”. To pierwszy film w Polsce, który powstał dzięki wsparciu internautów. Teraz Wyrzykowski, również z pomocš strony WWW ([link=http://Chcezobaczycwszystko.net]Chcezobaczycwszystko.net[/link]), zbiera głosy poparcia dla swojej nowej idei. Ma już ich ponad 4 tys. – Nie spodziewałem się, że przekonanie dystrybutorów będzie takie trudne, ale nie poddaje się – dodaje. [srodtytul]Zachęta w sieci[/srodtytul] Nie tracšc optymizmu, młodzi filmowcy zakładajš, że do czasu realizacji wszystkich etiud „Każdy ma swoje kino” powinno się udać przekonać dystrybutorów. Na razie film Mosiejczuka, nad którym prace zakończš się w połowie stycznia, będzie pokazywany w Internecie. Ma stać się zachętš do działania dla innych młodych twórców i współpracy – dla potencjalnych sponsorów nowych pięciominutówek. – Za niewielkie pienišdze stworzyliœmy profesjonalny plan. Udało się to nie tylko dzięki naszemu zacięciu, lecz także pomocy firm majšcych zawodowy sprzęt czy przychylnoœci kina Muranów – podkreœla reżyser.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL