REKLAMA

Prokuratorzy

Zdobędziemy zaufanie społeczne

Marek Domagalski 28-12-2009, ostatnia aktualizacja 28-12-2009 06:51
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

Rozmowa z Andrzejem Janeckim, szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, kandydatem na prokuratora generalnego:

Rz: Kieruje pan jedną z największych prokuratur w Polsce. Czy to stanowisko nie daje wystarczającej satysfakcji, że postanowił pan sięgnąć po urząd prokuratora generalnego?

Andrzej Janecki: Obecna praca daje mi ogromną satysfakcję, to wspaniały zespół, ale myślę, że zdobyte tutaj latami doświadczenie można wykorzystać na szerszym polu, z pożytkiem dla całej prokuratury.

Ma pan 15 konkurentów. Jakie może pan jeszcze przedstawić atuty?

Ze szczegółami wolałbym się powstrzymać do wystąpienia przed KRS. Za mną przemawia doświadczenie, w tym pierwszoliniowe, także z pozycji podwładnego, który patrzy na polecenia góry, później kierowanie prokuratorami rejonowymi, a teraz prokuraturą okręgową. Mam też pomysł na usprawnienie prokuratury w ogóle, wiem, co zmienić, co niedomaga. Zarządzam już dużym organizmem, także budżetem.

Szef bez pracowników niewiele zrobi...

Wychodzę z założenia, że najbardziej odpowiedzialnym pracownikiem, zwłaszcza z tak znaczną władzą, jaką ma prokurator, jest osoba niezależna. Mam zaufanie do ludzi, nigdy się na tym nie zawiodłem, wiem, że im więcej prokurator dostaje niezależności, tym bardziej jest odpowiedzialny i działa sprawniej.

Czy niezależność ma być antidotum na wszystkie bolączki prokuratury?

Nie, gdyż ludzie są omylni. Ale to jest punkt wyjścia. Prokuratorzy muszą wiedzieć, że sami podejmują decyzje i sami za nie ponoszą odpowiedzialność.

Prokurator generalny, zwłaszcza na początku, będzie obiektem zainteresowania społeczeństwa, nie uniknie pan też kontaktów z prasą. Te kwestie były istotne przy oddzieleniu tego urzędu. Jak pan zamierza informować o swej pracy, żeby nie być posądzanym o polityczne wykorzystywanie wiedzy, którą dysponuje prokuratura?

Uważam, że pracę prokuratury trzeba jak najbardziej pokazać. To, co dzisiaj widzimy, jest efektem zainteresowania dziennikarzy, odpowiadania na pytania, a one zazwyczaj są zadawane wtedy, kiedy jest albo głośna sprawa, albo coś złego się dzieje. A to jest w moim przekonaniu margines naszej działalności. Opinia publiczna powinna widzieć nie tylko, jakie mamy porażki i głośne procesy, ale także o codziennej, rzetelnej pracy. To jest ponad 90 proc. naszych działań. 

Chce pan powiedzieć, że gdyby społeczeństwo miało więcej informacji o pracy prokuratury, toby miało o niej lepszą opinię?

To jest jeden z istotnych elementów. Jestem przekonany, że poprzez rzetelne informowanie o naszej pracy zdobędziemy zaufanie społeczne. 

Wyszedł pan poniekąd przed szereg. Jak środowisko odebrało pana kandydowanie?

Nie spotkałem się z jakąś zdecydowaną krytyką mojej decyzji. Podejrzewam, że gdybym nie pełnił funkcji prokuratora okręgowego, tobym się nie zgłosił. Trzeba mieć przecież jakieś predyspozycje, doświadczenie, żeby się o tak wysoki urząd ubiegać. Sądzę, że pełnienie funkcji kierowniczej w takim dużym organizmie, kontakt z tak poważnymi śledztwami i z ogromnymi problemami, z jakimi boryka się prokuratura w Warszawie, daje podstawy do takiego śmiałego zamierzenia. 

W Warszawie są najtrudniejsze sprawy?

Są trudne, a co ważniejsze, jest ich bardzo dużo. 

Czytaj też inne wywiady z kandydatami na prokuratora generalnego

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nadzór musi być ograniczony do minimum

Powinna istnieć współodpowiedzialność za wynik postępowania prokuratora prowadzącego i nadzorującego. Porażka przed sądem w równym stopniu powinna obu - mówi Marek Pasionek, kandydat na prokuratora generalnego >>