Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Mroczna bajka z naiwnš fabułš

Jakub Jabłoński zilustrował ksišżkę zbyt dosłownie tłumaczšc jej treœć
materiały prasowe
"Wroniec" Jacka Dukaja jest ilustrowanš opowieœciš na motywach stanu wojennego
"Wroniec" wyrwał się autorowi "Lodu" przy okazji pracy nad zbiorem opowiadań "Król Bólu". Niby odprysk, a ciężki. Ani bajka, ani fantasy. Dziwaczna, pogmatwana fabuła naszpikowana politycznymi aluzjami. Bez wdzięku, humoru, oddechu. Teoretycznie – utwór dla dzieci stanu wojennego oraz ich potomstwa, czyli dzieło ponadpokoleniowe. W efekcie wyszło na to, że adresat nieznany. Małolaty nie pojmš intrygi, a staruchy będš przecierać oczy ze zdumienia, że czegoœ takiego doœwiadczyli. [srodtytul]Czemu to służy [/srodtytul]
Nie mam nic przeciwko żartobliwemu czy odrealnionemu ujęciu "wojny Jaruzelskiej". Kto potrafi, niech przerabia jš na bajdę. Byle z błyskiem. Tymczasem we "Wrońcu" z jednej strony mierzi mnie naiwnoœć fabuły, z drugiej – uderza fałsz. W akcji, metaforach, języku. Przede wszystkim jednak nie rozumiem, czemu służy bajka osnuta wokół stanu wojennego? Przywołaniu grozy i groteski tamtego czasu, rozliczeniu z PRL -owskš schedš, rozprawieniu z własnš przeszłoœciš? Z ksišżki cel nie wynika. Pod koniec 1981 roku Dukaj miał niewiele ponad siedem lat. Wystarczajšco, żeby coœ zapamiętać, lecz za mało, aby pojšć polityczne układy. W jego rodzinnym Tarnowie działo się mniej niż w stolicy, choć rzecz jasna po 13 grudnia dobranocki tam też nie emitowali i zamiast niej na ekranach telewizorów pojawiali się "brzydcy panowie". Adaœ, bohater "Wrońca", także liczy lat siedem i tęskni za bajkami. Można mniemać, że wydarzenia rozgrywajšce się w jego mieszkaniu, na ulicach i w urzędach Warszawy sš projekcjami jego wyobraŸni. Udział w tych wizjach majš stwory potwory o znamiennych nazwach: MOMO, Milipanci, Maszyniœci-Szarzyœci, Suki, Bubeki, Enesy. Nomenklatura powieœci jest niezbędna dla jej zrozumienia. Przecież trzeba wiedzieć, skšd się wzięli Stacze, Pan Beton (nie wiedzieć czemu takie nazwisko nosi robotnik, eksrekordzista wyrabiania budowlanych planów, aktualnie solidarnoœciowiec, postać zdecydowanie pozytywna – przecież betonem przezywano partyjniaków), Pozycjoniœci, Oporni. No i tytułowy Wroniec. Wštpliwe, czy dzisiejsze dzieci to pojmš. Z pewnoœciš nie rozwikłajš zagadki, dlaczego uwięziony tata Adasia czyta ksišżkę wstecz (także nie chwytam), natomiast w sercu wujka Kazka tkwi czarne pióro. [srodtytul]Członek oporny [/srodtytul] Z kolei czytelników bardziej wymagajšcych zniechęci infantylizm powieœci oraz prymitywne rymowanki w rodzaju: "Jestem Członkiem! Nie robolem, nie żyjštkiem/ Ale Członkiem!/ Nie zbuduje tu majštku/ Nie doprosi się porzšdku,/ SczeŸnie każdy bez wyjštku/ Bez nas – Członków!". Teraz narażę się ostatecznie: ilustracje Jakuba Jabłońskiego uważam za plastycznš pomyłkę. Ozdóbkarstwo i łopatologia. Grafik zapatrzony w stylistykę Tima Burtona nie wie, że obrazek powinien dopełniać tekst, a nie dublować słowa. Krytycy cmokajš nad nowym utworem Dukaja. Porównujš do "Drogi" McCarthy'ego – że niby równie mroczna aura. Błšd. Amerykański pisarz przestrzega przed współczesnym kapitalistycznym barbarzyństwem. U Dukaja przeciwnie – amerykański dobrobyt jawi się jako jedyny sposób na okiełznanie czerwonego systemu. Nie wolno też wrzucać najnowszej pracy Dukaja do wspólnego worka z "Bajkami robotów" i "Alicjš w Krainie Czarów". To po prostu obraŸliwe dla Lema i Carrolla. [ramka] [b] Dukaj w spocie [/b] Na 28. rocznicę stanu wojennego powstał 30-sekundowy animowany spot telewizyjny nawišzujšcy do ksišżki Jacka Dukaja. Emitowany w TVN, Polsacie i kanale Kino Polska do 16 grudnia, jest częœciš akcji społeczno-edukacyjnej "Pamiętaj o 13 grudnia", prowadzonej przez Narodowe Centrum Kultury i Instytut Pamięci Narodowej. Zrealizowało go studio Platige Image Tomasza Bagińskiego. Pomysłodawcš spotu w technice 2D i 3D jest Marcin Kobylecki. Ilustratorem – Jakub Jabłoński, pracujšcy także przy kandydujšcym do Oscara "Kinematografie" i realizowanej obecnie pełnometrażowej animacji o powstaniu warszawskim "Hardkor '44". Mroczna stylistyka spotu z cieniem wielkiej wrony nad ulicami miasta i uciekajšcym przed nim chłopcem robi silne wrażenie, utrwalajšc pamięć o tym, co się zdarzyło 13 grudnia, "nie tak dawno, dawno temu...". [i]mk[/i][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL