REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Prawo STARE

Syndycy

Syndyków z licencją raczej nie zabraknie

Marek Domagalski 03-09-2010, ostatnia aktualizacja 03-09-2010 03:40
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

Trzyletni okres na wdrożenie syndyków z licencją nie wystarczył. Przedłużenie tego terminu i łatwiejszy egzamin mają sprawić, że będzie ich dostatecznie dużo

Nie wszyscy są jednak za obniżaniem poprzeczki. Nie ma też raczej szans na odwoływanie się od niezdanego egzaminu na licencję syndyka.

Choć jest ku temu okazja: za dwa tygodnie w Sejmie będzie pierwsze czytanie senackiego projektu noweli ustawy o licencji syndyka, ale nie przewiduje ona tego rodzaju zmian.

- Podczas ostatniego egzaminu na licencję syndyka na teście dostałam 186 pkt na 160 wymaganych, ale padłam na zadaniu problemowym. Oceniono je na 16 pkt, tymczasem zaliczało 20. Jeden z dwóch egzaminatorów dał mi zero punktów - napisała do "Rz" Irena W., syndyk z kilkuletnim stażem.

- Mam wrażenie, że moja praca została powierzchownie przeczytana. Nie mogę się zgodzić z tą punktacją, gdyż opisałam wszystko, co było potrzebne (przeanalizowałam to z dwoma prawnikami i przeglądałam pracę już po egzaminie).

Przewodniczący komisji egzaminacyjnej odpowiedział jej jednak, że zadanie oceniało (zgodnie z ustawą) dwóch niezależnych członków komisji. Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi Ministerstwa Sprawiedliwości, odpisała z kolei, że ustawa o licencji syndyka nie daje ministrowi żadnych kompetencji do oceny wyników prac egzaminacyjnych.

- Ustawa nie przewiduje odwołania. Zgłaszano nam wątpliwości, czy egzaminujący działają zupełnie niezależnie, bo czasem oceniają na identyczną liczbę punktów. Dlatego zgłaszaliśmy ministerstwu postulat wprowadzenia choćby formalnej kontroli wyników, drugiej instancji na egzaminie - mówi Witold Missala, wiceprezydent Federacji Syndyków i Likwidatorów.

- Jest wiele egzaminów, od których nie ma odwołania - wskazuje dyrektor Kujawa.

- Zdający na licencje mogą kilkakrotnie przystępować do egzaminów, a te organizowane są dość często. Ostatni był w czerwcu (zdało ok. 70 proc.), kolejny będzie we wrześniu, a jeszcze jeden w listopadzie.

Według danych MS do tej pory egzamin zdało 296 osób, z których 250 ma już licencję. W niektórych regionach Polski jest ich wciąż za mało, np. w Poznaniu tylko kilku. Tymczasem ustawa o licencji syndyka, która obowiązuje od 10 października 2007 r., stanowi, że syndykiem (ale też np. nadzorcą sądowym) może być tylko osoba z licencją, którą muszą zdobyć dotychczasowi syndycy, choćby ci z długim stażem.

Syndyków bez licencji ustawa dopuściła tylko na trzy lata, wkrótce właśnie upłyną. Dlatego Senat zaproponował przedłużenie okresu przejściowego o dodatkowe półtora roku. Chce też złagodzenia egzaminu m.in. przez rezygnację z egzaminu ustnego.

Nie wszystkim to się podoba, w szczególności Krajowej Radzie Sądownictwa:

- Stosunkowo niska zdawalność nie może skłaniać do złagodzenia rygorów egzaminowania. Tym bardziej że syndycy nie mają aplikacji ani wymogu wykształcenia prawniczego. Zwiększenie liczby syndyków należałoby osiągnąć poprzez rozwój szkoleń przygotowujących do zawodu napisała KRS w swej opinii.

- Ja też jestem przeciwny obniżaniu poprzeczki egzaminacyjnej, tym bardziej że do wiedzy niektórych syndyków z licencją mamy zastrzeżenia - mówi sędzia Cezary Zalewski, zastępca szefa warszawskiego Sądu Upadłościowego.

- Jeśli już jest licencja, to niech będzie ona gwarancją profesjonalizmu. Syndyków z licencją stale przybywa, więc z czasem nie powinno ich brakować.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sędziowie wracają z delegacji na sale rozpraw

Blisko 40 sędziów pracujących dziś w Ministerstwie Sprawiedliwości wraca do orzekania. Wszyscy dostaną propozycję zasilenia sądów warszawskich >>