Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Ścigani za krytykę w sieci

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Prezydent Szczecina pozna dane ludzi, którzy ocenili go na forum. Udostępni mu je prokuratura
„Interesuje się pani politykš?” - to pierwsze pytanie, które na przesłuchaniu usłyszała internautka posługujšca się nickiem Rewers10. Jest jednš z osób, które w sieci krytykowały prezydenta Szczecina Piotra Krzystka (PO). Po jego zawiadomieniu prokuratura zaczęła ustalać numery ich komputerów (IP). Jak dowiedziała się "Rz", œledczy majš już dane 30 osób. Komentarze o prezydencie pojawiły się wiosnš w zwišzku z finałem tzw. afery mieszkaniowej, w którš Krzystek był uwikłany (wyrok sšdowy zmusił go do oddania 170-metrowego mieszkania komunalnego, które w 2000 r. bezprawnie otrzymał, a potem za grosze wykupił na własnoœć). Prezydent Szczecina w zawiadomieniu do prokuratury cytował wpisy: "kompletny gamoń", "zakłamany drań i oszust", "łgarz" czy "nędzny złodziejaszek".
- Skorzystałem z prawa do obrony własnego imienia – tłumaczy "Rz" Krzystek. – Jest to również mój głos w dyskusji o granicach wolnoœci słowa w Internecie – zaznacza. - Dlaczego zawiadomił prokuraturę? – To jedyna droga w stosunku do osób, które obrażajš i nie majš odwagi robić tego pod swoim nazwiskiem – odpowiada. Œledczy przekażš mu bowiem dane forumowiczów, co umożliwi mu złożenie przeciw krytykom prywatnych aktów oskarżenia. Chociaż prezydent wcale nie musi iœć z nimi do sšdu. Gdy go o to pytamy, odpowiada wymijajšco. Jedno jest pewne – będzie wiedział, kto ocenił go w sieci. Eksperci uważajš, że to niebezpieczna procedura. – Ktoœ, kto jest niesłusznie oskarżany lub jego dobra zostały naruszone, ma prawo się bronić – tłumaczy dr Dominik Batorski, socjolog Internetu z Uniwersytetu Warszawskiego. – Ale tu pojawia się pytanie, czy treœci, które ktoœ uznaje za obraŸliwe, sš niezgodne z prawdš czy raczej tylko przykrš ocenš? To trzeba rozstrzygnšć. Niestety, paradoksem wynikajšcym z polskiego prawa jest to, że trzeba najpierw złamać zasadę anonimowoœci, ujawnić tożsamoœć internauty, a dopiero potem rozstrzygać. Bardzo łatwo z takiego mechanizmu uczynić sposób na zamykanie ust. Na szczecińskich portalach niektórzy internauci stwierdzili wprost, że to rodzaj cenzury. - Nigdy nie obrażałam pana Krzystka – mówi "Rz" jedna z internautek. – Moje wpisy zawsze dotyczyły krytyki jego decyzji jako prezydenta. Teraz jestem jednš z potencjalnych podejrzanych o przestępstwo z kodeksu karnego. A prezydent zapewne już wie, kim jest Rewers10.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL